Misterium Bożonarodzeniowe wg tekstów ks. Jana Twardowskiego

Permalink 1

Misterium Bożonarodzeniowe wg tekstów ks. Jana Twardowskiego

 

Opis: Misterium zawiera utwory napisane przez ks. Jana Twardowskiego, przeplecione tradycyjnymi kolędami. Nadaje się do wstawienia przez dzieci Szkoły Podstawowej. Było prezentowane 3 razy: w Kościele w Lubzinie, w Szkole w Zgłobicach i na przeglądzie jasełek w Łękawce gdzie zajęło I-e miejsce. W I części Misterium wykorzystane były slajdy ze zdjęciami z Betlejem, można je jednak opuścić.

 

Materiały: Mikrofony na środku, slajdy, tuba, krzesło i krzesełko, Pismo św., Mapa Ziemi Świętej, żłóbek z Jezusem. Wszyscy mają zrobione stroje.

 

 

Misterium Bożonarodzeniowe

 

Narrator: Drodzy parafianie. Zapraszamy do wspólnego przeżycia tego Bożonarodzeniowego misterium. Święta to czas, w którym stajemy się jak dzieci, dlatego też niech dziś zabrzmią w naszych uszach obok kolęd i słowa Bożego również teksty napisane przede wszystkim przez ks. Jana Twardowskiego, który bardzo kochał dzieci i często pisał do nich.

 

Anioł z tubą: Nie bójcie się, oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu. Dziś bowiem w mieście Dawida narodzi się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan. A to będzie znakiem dla was: znajdziecie niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie.

 

Narrator: I nagle do Anioła przyłączyło się mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami:

 

1* Chwała na wysokości.

 

Narrator: Powstańmy

Z Ewangelii według św. Mateusza – 1, 18-25

 

Wujek i wnuczka

  • Wujku, czy ludzie wiedzieli, że przyjdzie na świat Pan Jezus.
  • Tak, wiedzieli że On przyjdzie
  • A skąd?
  • Niektórzy potrafili odkryć co Pan Bóg zamierza zrobić, tych ludzi nazywano prorokami
  • I to prorocy napisali, że się Jezus narodzi?
  • Tak, gdy otworzymy Pismo św., znajdziemy tam księgę proroka Micheasza, a w niej, że przyjdzie Król i będzie On wielki.
  • A masz taką księgę?
  • Oczywiście, popatrz, tak ona wygląda (pokazuje Pismo św.)
  • Wujku, a gdzie się narodził Jezus?
  • W „domu chleba”
  • Jak to! Jezus urodził się w piekarniku? A ja słyszałem, że w Betlejem.
  • Nie, nie w piekarniku, ale w domu chleba, nazwa Betlejem oznacza „dom chleba”.
  • A cha! to ja już wiem dlaczego dzisiaj przyjmujemy Go pod postacią chleba.
  • Tak właśnie, Jezus narodził się w domu chleba, żeby powiedzieć ludziom, że kiedyś też będzie chlebem, którym każdy będzie mógł się posilić, żeby nabrać sił.
  • A gdzie jest to Betlejem?
  • W Ziemi Świętej, popatrz, to jest Ziemia Święta (Mapa Ziemi Świętej), a tu jest Betlejem

 

2* 1. Dzisiaj w Betlejem, * wesoła nowina,
Że Panna czysta, * porodziła Syna.

Ref.: Chrystus się rodzi, nas oswobodzi.
Anieli grają, króle witają,
Pasterze śpiewają, bydlęta klękają,
Cuda, cuda ogłaszają.

  1. Maryja Panna, * Dzieciątko piastuje
    I Józef święty * Ono pielęgnuje.

 

Ciocia i dziecko
  • Ciociu! Wiesz dlaczego Jezus urodził się w Betlejem, a nie w Nazarecie, przecież Maryja z Józefem mieszkali w Nazarecie?
  • Ponieważ Józef musiał iść do Betlejem, nie mógł zostawić samej Maryi bo przecież spodziewała się dziecka, wziął więc ze sobą Maryję, popatrz na mapę, Nazaret jest tu u góry, a oni przeszli do Betlejem pieszo (Mapa Ziemi Świętej)
  • Długo trwała taka podróż
  • Jakieś 4, 5 dni
  • To daleko muszą byś te miejscowości od siebie.
  • No, tak – około 150 km, a nie było wtedy żadnych samochodów ani pociągów
  • Maryja pewnie musiała być bardzo zmęczona.
  • Oj tak.
  • A gdzie się zatrzymali jak już przybyli do Betlejem?
  • Wtedy do tego miasteczka przybyło bardzo dużo ludzi i był problem ze znalezieniem jakiegoś lepszego miejsca
  • To dlatego Maryja urodziła Jezusa w stajence?
  • Tak, pewnie dlatego, że było dużo ludzi, ale poza tym Maryja i Józef byli bardzo biedni, nie mieli pieniędzy i może też dlatego nikt nie chciał im pożyczyć jakiegoś lepszego pomieszczenia
  • Jak to byli biedni! A ks. na katechezie mówił nam, że jak ktoś ma Jezusa to ma największy skarb!
  • To dobrze wam mówił, zgadzam się z tobą, pomimo tego, że Maryja i Józef nie mieli pieniędzy byli największymi bogaczami na świecie.

 

/Maryja i Józef szukają stajenki/

3* 1. Nie było miejsca dla Ciebie, w Betlejem w żadnej gospodzie.

I narodziłeś się Jezu, w stajni, ubóstwie i chłodzie

Nie było miejsca, choć szedłeś, jako Zbawiciel na ziemie,

By wyrwać z czarta niewoli, nieszczęsne Adama plemię.

 

Wujek i wnuczka

  • Wujku, kiedyś wspominałeś mi, że byłeś w Betlejem
  • Tak byłam w tamtym roku w Betlejem (slajd 1). Bardzo się cieszyłem, że mogłem tam być, choć spotkałem się ze smutnym widokiem. W Ziemi Świętej trwa wojna. Na ulicach Betlejem widziałam wozy pancerne i druty kolczaste. Ludzie mieszkają tam w strasznych warunkach. mam tu zdjęcia, (slajd 2) popatrz, tu jest kościół Narodzenia Jezusa, który został zbudowany ponad 1600 lat temu, (slajd 3) a tak wygląda w środku, (slajd 4) i w tym kościele jest to miejsce gdzie jak wierzymy, Maryja urodziła Jezusa. Na marmurowej posadzce jest zrobiona metalowa gwiazda a na niej jest napisane: „Tu z Maryi Dziewicy narodził się Chrystus”.

 

4* 1. Jezus malusieńki, leży wśród stajenki,
płacze z zimna, nie dała Mu Matula sukienki.

  1. Bo uboga była, rąbek z głowy zdjęła,
    i nim Dziecię owinąwszy, siankiem Je przykryła.
  2. Nie ma kolebeczki, Ani poduszeczki

We żłobi Mu położyła, Siana pod główeczki.

 

Kiedyś na lekcji religii zapytałem, dlaczego są święta Bożego narodzenia? Początkowo nikt nie odpowiadał. Cisza, jak na klasówce. Aż wreszcie, dzieci zaczęły sypać odpowiedziami jak z rękawa:

  • Święta są po to, żeby święty Mikołaj przychodził i przynosił nam podarunki.
  • Święta są po to, żeby nie było lekcji i można było długo spać.
  • Święta są po to, żeby ryba w galarecie i wszystko co jest na stole lepiej smakowało.
  • Nie! Święta są po to, żeby się Pan Jezus przypomniał. Naprawdę: jak są święta, to wciąż przypomina się Pan Jezus. Najważniejszy nie jest ani prezent pod choinką, ani ciepłe łóżko i gruba kołdra pod którą cieplutko, ani nawet karp w galarecie, ale sam Jezus, to On jest dla nas największym prezentem.

 

5* 1. Pójdźmy wszyscy do stajenki, Do Jezusa i Panienki

Powitajmy Maleńkiego i Maryję Matkę jego.

  1. Witaj Jezu ukochany, Od Patriarchów czekany,

Od proroków ogłoszony, Od narodów upragniony.

  1. Witaj, dzieciąteczko w żłobie, Wyznajemy Boga w Tobie,

Coś się narodził tej nocy, Byś nas wyrwał z czarta mocy.

 

(Stolik z krzesłami, anioł wycięty z papieru, nożyczki)

Co wiemy o Aniele betlejemskim, którego wycinamy z błyszczącego papieru i wieszamy na choince? Co Anioł Betlejemski miał do zrobienia w noc Bożego Narodzenia?

Najpierw latał po polach i budził pastuszków-śpiochów. Potem podawał komunikat o Bożym Narodzeniu. Potem ogłosił, że na świecie zapanuje wielka radość.

Może anioł pomylił się? O jakiej radości mówił, przecież Herod tupał nogami, żołnierze rzymscy wymachiwali dzidami, Matka Boska zmarznięta bez rękawiczek, marzła w nieopalanej stajence, ale Anioł nigdy się nie myli. Do tej pory co roku przezywaliśmy radość z okazji Bożego Narodzenia.

 

6* 1. Anioł pasterzom mówił: Chrystus się wam narodził.

W Betlejem nie bardzo podłym mieście,

Narodził się w ubóstwie, Pan wszego stworzenia.

  1. Chcąc się dowiedzieć tego poselstwa wesołego,

Bieżeli do Betlejem skwapliwie,

Znaleźli Dziecię w żłobie, Maryję z Józefem.

Pasterze wędrowali, gdzie jest nasz kościół – szukali.

Trudno trafić gdzie droga daleka,

a taryfa na postoju nie czeka, więc o autobus pytali

może 28, może 34

Może trzeba wszystkim wejść w autobus 136

Doradziły gwiazdy złote, pasterz trafi wszędzie na piechotę.

Doszli pieszo. Uklękli. Płakali. Nic nie mieli, a wszystko oddali.

Poprosili dzieciątko uśpione: spójrz na nasze oczy zmęczone

i osłoń jeszcze promieniami słonka

 

7* 1. Do szopy, hej pasterze, Do Szopy, bo tam cud!
Syn Boży w żłobie leży, by zbawić ludzki ród.

Ref.: Śpiewajcie Aniołowie, pasterze, grajcie Mu.
Kłaniajcie się Królowie, nie budźcie Go ze snu.

  1. Padnijmy na kolana, to Dziecię to nasz Bóg,
    Witajmy swego Pana; wdzięczności złóżmy dług.
  2. O Boże niepojęty, kto pojmie miłość Twą?
    Na sianie wśród bydlęty, masz tron i służbę swą.
  3. Jezuniu mój najsłodszy, Tobie oddaję się.
    O skarbie mój najdroższy, racz wziąć na własność mnie.

 

Narrator: Tak modliła się Maryja przed Jezusem

Maryja: Oto moje Dziecię w żłobie narodzone,

W ubogiej stajence na sianie położone.

Jesteś, mój Syneczku, Światłem dla nas wszystkich,

Oświecisz serca braci dalekich i bliskich.

 

8* 1. Lulajże, Jezuniu, moja perełko, Lulaj, ulubione me pieścidełko.

Ref. Lulajże, Jezuniu, lulajże lulaj, A Ty Go, Matulu, w płaczu utulaj.

 

Narrator: Św. Józef – przybrany Ojciec Jezusa – również dorzucił od siebie kilka słów

Św. Józef: Boże Wielki, spełniłeś swe obietnice,

Dałeś nam Syna, który przywróci nam życie.

Wyzwoli On świat ze zła, uleczy, co boli,

Wyrwie wszystkich z grzechu niewoli.

 

Narrtor: Do stajenki wreszcie zawitali pasterze

 

Bądź pochwalony, Boże nasz i Panie.

Dzisiaj na Hali wielkie zamieszanie, Aniołowie z nieba nam oznajmili,

Że Dziecię małe, Syn Boży w żłobie kwili.

Przychodzimy więc spiesznie do stajenki, przynosimy dary dla Syna i Panienki.

Ser i mleko od naszych owieczek,

Które też pokłon złożyć chciały, ale je nasze pasterki do owczarni zabrały.

 

Maryja: Dziękujemy wam, pastuszkowie mili.

Swoimi darami żeście nas ucieszyli.

Syn mój dziś tu leżący, gdy czas nadejdzie

Też o was nie zapomni, i każdy z was do nieba wejdzie.

Zostańcie tu z nami, późno już,

Sen ogarnia okolice, noc tuż, tuż.

 

9* 1. Wśród nocnej ciszy, głos się rozchodzi:

Wstańcie pasterze, Bóg się wam rodzi!
Czym prędzej się wybierajcie,

do Betlejem pospieszajcie, przywitać Pana.

  1. Poszli, znaleźli Dzieciątko w żłobie,
    Z wszystkimi znaki danymi sobie.
    Jako Bogu cześć Mu dali,

a witając zawołali z wielkiej radości:

  1. Ach, witaj Zbawco z dawna żądany,
    Wiele tysięcy lat wyglądany,
    Na Ciebie króle, prorocy
    Czekali, a Tyś tej nocy nam się objawił.

 

Pewnego dnia odwiedziłem chorą dziewczynkę. Czuła się już lepiej. Siedząc na łóżku oparła o zieloną kołdrę szufladkę wyjętą z biurka. Wywróciła do góry dnem i ustawiła na niej szopkę, szukając figurek powycinanych z papieru, płaskich, pomalowanych po jednej stronie.

Szopka miała trzy wejścia: osobne dla zwierząt, dla pasterzy i królów. Zacząłem pomagać przy ustawianiu, ale myliłem się, wciąż jakiś osioł chciał przejść przez królewską furtkę i wciąż jakiś król czekał w kolejce razem z osłami.

W pewnej chwili, kiedy trzymałem w ręku wyciętego z papieru bladego anioła, aby go ustawić na dachu szopki, zobaczyłem nad łóżkiem dziewczynki obraz. Zdziwiłem się – trzej królowie z darami dla małego Jezusa.

Zwykle nad łóżkiem dziecka wisi obrazek Matki Bożej, Anioła Stróża, albo pamiątka Pierwszej Komunii św. Nagle nad zieloną kołdrą, gromadą powycinanych z papieru zwierząt, ludzi i aniołów – trzej królowie.

Głupio mi się zrobiło, że tak rzadko nad łóżkami dzieci spotykamy takie obrazy. Czytałem, że Trzej  Królowie po latach przyjęli chrzest, zostali świętymi. Czy modlimy się do nich? Przecież mają pełne ręce darów i sami z nimi przybywają.

 

/Królowie szukają Jezusa, z kadzidłem, latarką, mapą/

10* 1. Mędrcy świata, monarchowie, gdzie spiesznie dążycie?
Powiedzcież nam, Trzej Królowie, chcecie widzieć Dziecię?
Ono w żłobie nie ma tronu i berła nie dzierży,
A proroctwo Jego zgonu już się w świecie szerzy.

  1. Przed Maryję stoją społem, niosą Panu dary,

przed Jezusem bija czołem, składają ofiary.

Trzykroć szczęśliwi królowie, któż wam nie zazdrości?

Cóż my damy, kto nam powie, pałając z miłości?

Królowie

To tu! Gwiazda wskazała nam drogę!

Gwiazda pokazała nam Króla nad królami.

Składamy Ci, Jezu, nasze dary: złoto

Cenne kadzidło

I wonną mirrę.

Opuścimy Betlejem bardzo szczęśliwi, gdyż starczyło nam mądrości i wiary, by odnaleźć Bożego Syna.

 

Józef: Noc już zapadła, wszyscy posnęli,
Tylko nad naszą stajenką śpiewają Anieli.

Chór cały, chór niebiański, od naszego Boga
Choć nasza stajenka taka uboga.

To światłem Bożym jaśnieje cała,
W pieśniach anielskich brzmi o niej chwała.

 

Kogo widzimy w stajence Betlejemskiej? Matkę Bożą, która złożyła do żłóbka małego Jezusa i przykryła Go sianem, żeby nie zmarzł. Matka Boża przeważnie stoi bo w stajence nie ma krzesła.

Są jeszcze pastuszkowie. Kto to jest pastuszek? Chłopiec który pilnuje owiec, krów.

Kogo jeszcze widzimy w stajence? Trzech Króli. Każdy król przychodzi z podarunkiem. Pierwszy przynosi złoto. Każda mamusia i każdy tatuś mają po kawałku złota – obrączki, czyli złoto na rączki. Złoty skarb, znak miłości. W czasie ślubu tatuś całuję obrączkę mamusi, a mamusia całuje obrączkę tatusia. Drugi król przynosi kadzidło, zapachy. Nieraz w czasie wakacji pachnie zboże. Pięknie pachnie las.  Jak sosna się skaleczy, sama się leczy i pokrywa się żywicą. Żywica pięknie pachnie jak się ją potem pali w kościele. Trzeci Król przynosi mirrę, lekarstwo, które pomaga po śmierci. Umarłego malowano tym lekarstwem i po śmierci wyglądał zupełnie jak żywy.

Pewien chłopiec powiedział, że lepiej by było, gdyby przynieśli ropę naftowa i zegarek kwarcowy który liczy milcząc.

Kogo brak w stajence? Nas: mnie, ciebie, kolego, koleżanko. Każdy powinien być w stajence i pomodlić się do Pana Jezusa. Nie wciśniemy się w nią, ale możemy przed nią uklęknąć.

 

11* 1. Jezusa narodzonego wszyscy witajmy,
Jemu po kolędzie dary wzajem oddajmy;
oddajmy wesoło, skłaniajmy swe czoło,
skłaniajmy swe czoło Panu naszemu.

  1. Oddajmy za złoto wiarę, czyniąc wyznanie,
    że to Bóg i Człowiek prawy leży na sianie; oddajmy wesoło…
  2. Oddajmy też za kadzidło Panu nadzieję,
    że Go będziem widzieć w niebie, mówiąc to śmiele; oddajmy wesoło…
  3. Oddajmy za mirę miłość na dowód tego,
    że Go nad wszystko kochamy, z serca całego; oddajmy wesoło…
  4. Przyjmij, Jezu, na kolędę te nasze dary,
    przyjmij serca, dusze nasze za swe ofiary,
    byśmy kiedyś w niebie, posiąść mogli Ciebie
    posiąść mogli Ciebie na wieki wieków.

 

Narrator: Modlitwa wierszem do pierwszego Króla:

Królu, coś przywiózł złoto dla Jezusa

I Najświętszej Matki, gdy mojej mamusi zabraknie na wydatki,

O, betlejemski królu mój,

Z pieniądzem przy nas zawsze stój

Narrator: O co mamy się do niego modlić?

O pieniądze

 

Narrator: Modlitwa wierszem do drugiego Króla:

Królu, żywicą pachnący,

Przed Bogiem leżący plackiem,

Niech płonę jak lipiec gorący.

Narrator: O co mamy się do niego modlić?

O to, żeby nasze serce, płonęło jak kadzidło z miłości do Pana Jezusa

 

Narrator: Modlitwa wierszem do trzeciego Króla:

Królu, który przywiozłeś mirrę, lecznicze drogie zioło,

spraw, żeby nie było anginy, grypy, kaszlu, chrypki

żeby tatuś był mocny jak wieloryb, my z mamusią jak zdrowe rybki

Strzeż gardła, ucha, brzucha mojego, broń od lekarstwa paskudnego,

bez termometru przy mnie stój, chcę biec na łyżwy, królu mój.

Narrator: O jakim królu mowa?

O tym który przywiózł do Betlejem lecznicze zioła – mirrę. Módlmy się do niego o zdrowie.

 

Ks.: Niedawno wróciłem do domu zmęczony. Położyłem się w sutannie i zdrzemnąłem. Wiecie, co mi się śniło? Przyśniła mi się stajenka betlejemska, ale nie była podobna do stajenki. Niby stajenka, a nie stajenka. Świeciła gwiazda, ale chuda i blada, jak zimny przemoczony ogień. Aniołowie fruwali, ale nie śpiewali, tylko coś mruczeli pod nosem.

Co to się stało? Może ośle przez okno wyleciało?

Ks.: Nic podobnego! Osiołek stał na swoim miejscu, ale ze spuszczonym ogonem, jakby miał ciężkie zmartwienie.

To może wołu brakowało?

Ks.: Nic podobnego! Wół też był, ale taki smutny, jakby przeczuwał, że go na rosół kiedyś ugotują. Matka Boska zakryła twarz i nie było widać Jej oczu. Św. Józef stał zmartwiony. Łza płynęła mu po policzku jak kropla święconej wody.

To co się stało?

Ks.: Ktoś zapomniał włożyć do żłóbka małego Pana Jezusa. I dlatego stajenka była taka smutna. Jeśli ktoś w Święta pamięta o choince, rybie, prezentach, a zapomni o Panu Jezusie – to jego święta są bardzo smutne. Wtedy kiedy Jezus jest w Twoim sercu i urodzi się w Tobie dobra myśl o Panu Bogu, od razu naokoło wszystko jest szczęśliwe, i choinka, choć może jednakowo ubrana, i gwiazda choć może deszcz pada.

 

12* 1. Cicha noc, święta noc

Pokój niesie ludziom wszem,

A u żłóbka Matka święta

Czuwa sama uśmiechnięta,

Nad Dzieciątka snem /2x/

Sajlent night, holy night!                   w języku angielskim

All is calm, all is bright,

Round yun Virgin Mother and Child.

Holy Infant so tender and mild,

Sleep in heavenly peace /2x/

Alma nox, tacita nox!                                    po łacinie

Omnium silet vox.

Sola Virgo nunc beatum

Ulnis fovet dulcem natum.

Pax tibi, Puer, pax! /2x/

 

Święty Józef załamał ręce

Denerwują się w niebie święci

teraz idą już nie Trzej Mędrcy

lecz uczeni, doktorzy, docenci

Teraz wszystko całkiem inaczej,

To, co stare, odeszło, minęło,

zamiast złota niosą dolary,

zamiast kadzidła – komputer

zamiast mirry – video.

Ach te czasy – myśli Pan Jezus,

Nawet gwiazda trochę zwariowała,

Ale nic się już nie zawali

Bo wciąż Mamusia ta sama

 

Czego mamy życzyć w te Święta radosne, kiedy Jezus przychodzi w stajence w małej wiosce, pośród ludzi, aniołów i zwierząt:

  • życzymy osiołkowi, żeby nie był zawsze szary, żeby był czasem łaciaty, żeby osiołek nie był stale uparty jak osiołek,
  • życzymy wołowi, żeby nie ryczał na całe gardło,
  • życzymy pastuszkom, żeby mieli ładną pogodę, żeby deszcz na nich nie chlapał kiedy pilnują owiec, żeby byli w dobrym humorze, nawet kiedy musza wstać o 5 rano,
  • życzymy aniołom, żeby nie tylko fruwali, ale chodzili po ziemi z ludźmi
  • życzymy Trzem Królom żeby nie zabłądzili i powrócili do swoich domów,
  • życzymy Maryi, żeby zawsze miała wyciągnięte ramiona, i szeroko otwarte uszy
  • życzymy św. Józefowi, żeby nie osiwiał, żeby był zawsze uśmiechnięty,
  • życzymy Ci Jezu, żeby Cię wszyscy kochali
  • życzymy sobie żebyśmy byli lepsi nie tylko na Święta kiedy się dostaje prezenty

 

13*

Bóg się rodzi, moc truchleje: Pan niebiosów obnażony,
Ogień krzepnie, blask ciemnieje, ma granice Nieskończony;
Wzgardzony, okryty chwałą, śmiertelny Król nad wiekami
A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.

  1. Cóż masz niebo, nad ziemiany? Bóg porzucił szczęście twoje,

Wszedł między lud ukochany, dzieląc z nim trudy i znoje,

Niemało cierpiał, niemało, żeśmy byli winni sami

A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.

  1. Podnieś rękę Boże Dziecię! Błogosław ojczyznę miłą.

W dobrych radach, w dobrym bycie wspieraj jej siłę swą siłą,

Dom nasz i majętność całą i wszystkie wioski z miastami

A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.

 

 

Teksty kolęd dla chóru prowadzącego

1*

Chwała na wysokości

 

2*

  1. Dzisiaj w Betlejem, * wesoła nowina,
    Że Panna czysta, * porodziła Syna.

Ref.: Chrystus się rodzi, nas oswobodzi.
Anieli grają, króle witają,
Pasterze śpiewają, bydlęta klękają,
Cuda, cuda ogłaszają.

  1. Maryja Panna, * Dzieciątko piastuje
    I Józef święty * Ono pielęgnuje.

 

3*

  1. Nie było miejsca dla Ciebie, w Betlejem w żadnej gospodzie.

I narodziłeś się Jezu, w stajni, ubóstwie i chłodzie

Nie było miejsca, choć szedłeś, jako Zbawiciel na ziemie,

By wyrwać z czarta niewoli, nieszczęsne Adama plemię.

 

4*

  1. Jezus malusieńki, leży wśród stajenki,
    płacze z zimna, nie dała Mu Matula sukienki.
  2. Bo uboga była, rąbek z głowy zdjęła,
    i nim Dziecię owinąwszy, siankiem Je przykryła.
  3. Nie ma kolebeczki, Ani poduszeczki

We żłobi Mu położyła, Siana pod główeczki.

 

5*

1. Pójdźmy wszyscy do stajenki, Do Jezusa i Panienki

Powitajmy Maleńkiego, I Maryję Matkę jego.

  1. Witaj Jezu ukochany, Od Patriarchów czekany,

Od proroków ogłoszony, Od narodów upragniony.

  1. Witaj, dzieciąteczko w żłobie, Wyznajemy Boga w Tobie,

Coś się narodził tej nocy, Byś nas wyrwał z czarta mocy.

 

6*

  1. Anioł pasterzom mówił:

Chrystus się wam narodził.

W Betlejem nie bardzo podłym mieście,

Narodził się w ubóstwie, Pan wszego stworzenia.

  1. Chcąc się dowiedzieć tego poselstwa wesołego,

Bieżeli do Betlejem skwapliwie,

Znaleźli Dziecię w żłobie, Maryję z Józefem.

 

7*

  1. Do szopy, hej pasterze,
    Do Szopy, bo tam cud!
    Syn Boży w żłobie leży,
    by zbawić ludzki ród.

Ref.: Śpiewajcie Aniołowie,
pasterze, grajcie Mu.
Kłaniajcie się Królowie,
nie budźcie Go ze snu.

  1. Padnijmy na kolana,
    to Dziecię to nasz Bóg,
    Witajmy swego Pana;
    wdzięczności złóżmy dług.
  2. O Boże niepojęty,

kto pojmie miłość Twą?
Na sianie wśród bydlęty,

masz tron i służbę swą.

  1. Jezuniu mój najsłodszy,

Tobie oddaję się.
O skarbie mój najdroższy,

racz wziąć na własność mnie.

 

9*

  1. Wśród nocnej ciszy, głos się rozchodzi:

Wstańcie pasterze, Bóg się wam rodzi!
Czym prędzej się wybierajcie,

do Betlejem pospieszajcie, przywitać Pana.

  1. Poszli, znaleźli Dzieciątko w żłobie,
    Z wszystkimi znaki danymi sobie.
    Jako Bogu cześć Mu dali,

a witając zawołali z wielkiej radości:

  1. Ach, witaj Zbawco z dawna żądany,
    Wiele tysięcy lat wyglądany,
    Na Ciebie króle, prorocy
    Czekali, a Tyś tej nocy nam się objawił.

 

10*

  1. Mędrcy świata, monarchowie, gdzie spiesznie dążycie?
    Powiedzcież nam, Trzej Królowie, chcecie widzieć Dziecię?
    Ono w żłobie nie ma tronu i berła nie dzierży,
    A proroctwo Jego zgonu już się w świecie szerzy.
  2. Przed Maryję stoją społem, niosą Panu dary,

przed Jezusem bija czołem, składają ofiary.

Trzykroć szczęśliwi królowie, któż wam nie zazdrości?

Cóż my damy, kto nam powie, pałając z miłości?

 

11*

  1. Jezusa narodzonego wszyscy witajmy,
    Jemu po kolędzie dary wzajem oddajmy;
    oddajmy wesoło, skłaniajmy swe czoło,
    skłaniajmy swe czoło Panu naszemu.
  2. Oddajmy za złoto wiarę, czyniąc wyznanie,
    że to Bóg i Człowiek prawy leży na sianie; oddajmy wesoło…
  3. Oddajmy też za kadzidło Panu nadzieję,
    że Go będziem widzieć w niebie, mówiąc to śmiele; oddajmy wesoło…
  4. Oddajmy za mirę miłość na dowód tego,
    że Go nad wszystko kochamy, z serca całego; oddajmy wesoło…
  5. Przyjmij, Jezu, na kolędę te nasze dary,
    przyjmij serca, dusze nasze za swe ofiary,
    byśmy kiedyś w niebie, posiąść mogli Ciebie
    posiąść mogli Ciebie na wieki wieków.

 

12*

  1. Cicha noc, święta noc

Pokój niesie ludziom wszem,

A u żłóbka Matka święta

Czuwa sama uśmiechnięta,

Nad Dzieciątka snem /2x/

 

13*

Bóg się rodzi, moc truchleje: Pan niebiosów obnażony,
Ogień krzepnie, blask ciemnieje, ma granice Nieskończony;
Wzgardzony, okryty chwałą, śmiertelny Król nad wiekami
A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.

  1. Cóż masz niebo, nad ziemiany? Bóg porzucił szczęście twoje,

Wszedł między lud ukochany, dzieląc z nim trudy i znoje,

Niemało cierpiał, niemało, żeśmy byli winni sami

A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.

  1. Podnieś rękę Boże Dziecię! Błogosław ojczyznę miłą.

W dobrych radach, w dobrym bycie wspieraj jej siłę swą siłą,

Dom nasz i majętność całą i wszystkie wioski z miastami

A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami.

 

Jasełka

Jasełka

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *