Abp Marek Jędraszewski: niedziela to święty dzień Boży, który za wszelką cenę trzeba odzyskać

Permalink 0

Abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski przewodniczył Mszy Świętej dla Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, która obraduje w Kopalni Soli „Wieliczka”.

W wygłoszonej homilii abp Jędraszewski niejednokrotnie nawiązywał do pontyfikatu św. Jana Pawła II przez wielu nazywanym papieżem „Solidarności”. To właśnie Jan Paweł II dodał termin solidarność do nauki społecznej Kościoła Katolickiego. – Kiedy w 1980 r. rodziła się „Solidarność”, niewiele osób wiedziało, że 11 lat wcześniej ukazała się książka kard. Karola Wojtyły „Osoba i czyn”, w której jest mowa o solidarności jako postawie etycznej – mówił metropolita krakowski.

źródło: youtube.com / Maskacjusz TV

Abp Jędraszewski podkreślił, że solidarność zawsze musi łączyć się ze sprzeciwem wobec zła. Inaczej będziemy skazani na konformizm (wewnętrzną zgodę na to, co jest złe) oraz „przyjęcie polityki strusia”, polegającej na udawaniu, że nie widzi się problemów tego świata. – Nie tak buduje się wspólne dobro i nie tak buduje się ludzką solidarność – podkreślał hierarcha. Powołał się przy tym na słowa Jana Pawła II wypowiedziane w Gdańsku w 1987 roku. Papież apelował wówczas, aby „jedni drugich brzemiona nosili”, a więc nie występowali przeciwko sobie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Tolerancyjni, ale nie dla katolików. „Różaniec do Granic” okiem „Gazety Wyborczej” 

Metropolita krakowski odniósł się również do obecnej sytuacji NSZZ „Solidarność”. – Obowiązkiem władzy jest zawsze szukać takich rozwiązań, żeby można było po ludzku dźwigać brzemiona. (…) Także NSZZ musi czuwać nad osobistą godnością człowieka, bo jeżeli ci, którzy są odpowiedzialni za życie społeczne, mają w sobie mentalność niewolnika, nie dadzą innym wolności. (…) Macie działać też tak, by w ludziach nie gasić nadziei, ale dawać jej jak najwięcej, by ludzie czuli się wolnymi w swojej solidarności i odpowiedzialności za siebie, innych, za Polskę i Kościół – prosił metropolita.

Arcybiskup przedstawił również swoje stanowisko na temat sporu, jaki od wielu toczy się między związkiem zawodowym a władzą w sprawie niedziel wolnych od handlu. – Niedziela jest Boża i ludzka, lub też: ludzka, a przez to Boża. Ten święty dzień, który ma być dniem rodziny, wolności, radości, odprężenia, jest wielkim celem, który za wszelką cenę trzeba odzyskać – zaznaczył. Dodał, że największym paradoksem w najnowszej historii Polski jest to, że gdy w 1980 r. podpisywano porozumienia sierpniowe, walczono o wolne soboty, bo niedziele wydawały się być dniami całkowicie zabezpieczonymi dla ludzi pracy.

– A dziś trzeba o nie walczyć. Nie ulga wątpliwości, że wielkie nadzieje są wiązane z waszym solidarnym wołaniem o wolność i godność człowieka pracy, o jego prawo do Boga i rodziny – podkreślał.

Zebrani w Kaplicy św. Kingi przyjęli te słowa burzą oklasków.

Za: pch24.pl

 

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *