Szczęśliwe czasy nam się zjawiły

Permalink 1

Tekst Kolędy: Szczęśliwe czasy nam się zjawiły

Szczęśliwe czasy nam się zjawiły,
Łaskawe nieba Boga spuściły,
W żywot święty, niepojęty Maryi miłej.

Stróżowie trzody swej pilnowali,
Anieli chwałę Bogu śpiewali;
Pastuszęta, niebożęta, z strachu się bali.

Aż zrozumieli wdzięczną nowinę,
Że Panna czysta rodzi Dziecinę,
Która człeku i w tym wieku, odpuszcza winę.

Spoczywa w szopie Miłość związana,
Stąd wszystkich pycha jest podeptana;
Obrał Sobie leżeć w żłobie, moc pożądana.

Wół, osieł, Pana swą parą grzeją,
Pokłon oddawać Jemu umieją,
Przyszedł w ciele, świadczyć wiele, tak rozumieją.

Tu się pasterze wnet uwinęli,
Ochotnie w drogę spieszyć poczęli,
Piękne dary na ofiary, z sobą tam wzięli.

Bartos wziął gąskę, Kuba baranka,
Błażek słodkiego mleka pół dzbanka,
Jan gomułki porwał z półki, niosą do Pana.

Szymek czym prędzej wziął na się cielę,
Michał kur parę wraził w kobielę,
Co był sobie kupił obie, w przeszłą niedzielę.

Walaszek z sobą wziął był kaczora,
A Klimas nabrał chleba pół wora,
Masła fasę, Miś kiełbasę, co nadział wczora.

Tomko koszałkę poniósł jabłuszek,
Mateusz koszyk słodziuchnych gruszek;
Bonifacy i Ignacy miodu garnuszek.

Jędrek wziął sera, Paweł pszennego
Chleba pożyczył u stryja swego.
Masła miskę, Grześ kołyskę, niosą do Niego.

Jacko na siebie zająca kładzie,
Tego, co wczoraj zastrzelił w sadzie.
Stach wziął kosa, Piotr srokosza, idą w paradzie.

Maciek i Wojtek ci opóźnili
Dlatego, że się za łby wodzili,
Po pół kopy te dwa chłopy, jajek rozbili.

Do szopy weszli Pana swojego,
Z pokorą klękli, mówiąc do Niego:
Masz nasz Boże podłe łoże, z żłóbka prostego.

Twoja to miłość to uczyniła,
Że Cię w tę nędzę na świat spuściła,
Żeby dusze z mąk katuszy, wyprowadziła.

Teraz my Jezu prosim zbawienia,
By dusza nasza uszła zranienia,
I strasznego i wiecznego w piekle płomienia.

Z sercem skruszonym, powstali szczerze,
Dary oddali, a zaś na lirze,
Tryumf grali i śpiewali, wdzięczni pasterze.

Potem się grzecznie z Nim pożegnali,
Nazad do trzody swej powracali;
Boga tego maleńkiego, wraz wychwalali.

Ty zaś słuchaczu bądź dziś wesoły,
Bo nawet wszystkie skaczą żywioły;
Zbądź frasunku, dodaj trunku, co robią pszczoły.

Kto słucha Boga, szczerze żałuje,
Za grzechy swoje, z nich się wyzuje,
Takich święty, niepojęty, Jezus miłuje.

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *