w

Adoracja na Wielki Czwartek dla młodzieży

ADORACJA NA WIELKI CZWARTEK DLA MŁODZIEŻY

Pieśń:  Wielbić Pana chcę

Panie Jezu obecny tak realnie i prawdziwie wśród nas pod postacią Chleba .Klęcząc przed oddaję Ci najgłębszą cześć dziękczynienie i uwielbienie za to co przed chwilą się dokonało . Jeszcze brzmią nam w uszach słowa które wypowiedziałeś do swoich Apostołów; pierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje, za was wydane ….Bierzcie i pijcie ,to jest moja Krew za grzechy wylana…. A potem …To czyńcie na moją pamiątkę…. Boże …Ojcze…Oto wielka Tajemnica naszej wiary, tak wielka ,że trudno ją pojąć, trudno ją zrozumieć…Dlatego chylimy nasze głowy w pokornym uwielbieniu           i adoracji…! w tej chwili pragniemy Ci podziękować za tę ogromną Tajemnicę Twojej miłości.

Będziemy powtarzać; Bądź uwielbiony o Chryste…

–  za tajemnice ostatniej wieczerzy …

–  za Sakrament Eucharystii…

– za każdą Mszę Świętą….

– za Twoją nieustanną obecność wśród nas… za każdą Komunię Świętą…

–  za ustanowienie sakramentu kapłaństwa…

– za tylu wspaniałych kapłanów którzy z miłością i poświęceniem sprawują pamiątkę naszego odkupienia

– za naszego Księdza Proboszcza….

– za tych kapłanów przez których prowadzisz nas do Ojca …

za wszystkich misjonarzy którzy z dala od swojej Ojczyzny głoszą orędzie miłości…

Pieśń: Niech będzie chwała i cześć i uwielbienie….

Panie Jezu podczas Ostatniej wieczerzy kiedy miałeś zasiąść do stołu uczyniłeś coś co zebranych tam apostołów przyprawiło o zdumienie .Pismo święte mówi ,że gdy z nastaniem wieczoru wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie do końca ich umiłował ….Wstał od wieczerzy i złożył szaty . A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał .Potem nalał wody do miednicy . i zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem którym był przepasany ….A kiedy umył im nogi ,przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole ,rzekł do nich ;Czy rozumiecie co wam uczyniłem ?Wy mnie nazywacie nauczycielem i Panem i dobrze mówicie bo nim jestem .Jeżeli więc ja Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi to i wyście powinni sobie umywać nawzajem nogi .Dałem wam bowiem przykład ,abyście i wy tak czynili jak Ja wam uczyniłem. PRZYKAZANIE NOWE DAJĘ WAM ABYŚCIE SIĘ WZAJEMNIE MIŁOWALI JAK JA WAS UMIŁOWAŁEM….

Czy można bardziej miłować niż On ?

Nikt nie ma większej miłości od tej gdy ktoś oddaje życie za przyjaciół swoich….

A On oddał życie za nas gdyśmy jeszcze byli nieprzyjaciółmi Jego…

Wpatrując się w mękę Zbawiciela uczmy się miłości, minuta po minucie, godzina po godzinie, dzień po dniu. Trudna to nauka i wyjątkowa szkoła…Bo Jezus Nauczyciel nigdy nie stawia ocen niedostatecznych, ale dla każdego ma czas nad każdym się pochyla, każdemu z osobna chce wytłumaczyć, że kochać to znaczy powstawać nawet z najcięższych upadków, że miłować to znaczy służyć, że nigdy nie jest za późno…że bliźni to On właśnie i że każda nawet najmniejsza ofiara ma sens.

Pieśń: Ciągle zaczynam od nowa ….

– za to, że nie pamiętam w życiu codziennym o miłości …PRZEBACZ MI PANIE

–  za to, że żyję tak jakby Ciebie nie było ..

–  za to, że ustami wyznaję, że Cię kocham, ale w sercu wołam ukrzyżuj Go … za to, że       w potrzebujących nie widzę Ciebie …. za to, że krzywdzę słabszych …

– za to, że widzę źdźbło w oku swego brata a belki we własnym nie dostrzegam …

– za to, że wzgardziłem Twój ą miłością…..

A teraz Panie gdy dokonałeś Wielkiego dzieła w wieczerniku .przyszedł czas aby się wypełniło pismo dlatego opuszczasz wieczernik i idziesz do ogrodu Oliwnego aby się modlić…Zachęcałeś apostołów by modlili się i czuwali wraz z Tobą ale oni zasnęli ze smutku Jednej godziny nie mogli czuwać z Tobą. A Ty sam pozostając doświadczyłeś samotności i trwogi konania ,gdy dusza Twoja smutna była aż do śmierci. Doświadczając opuszczenia i samotności, ogarniałeś sercem wszystkich, którzy przyjdą, a więc każdego z nas.

Dzisiaj gromadzimy się przed Tobą, aby swoją modlitwą miłością i obecnością  wypełnić Twoją  samotność  przeżywaną w  dzień przed męką. U Boga nie ma czasu, więc zawsze możemy być przy Tobie na każdym etapie Twego życia i męki .Chcemy dzisiaj rozważać Twoją ofiarę i nasz  w niej udział. Udziel nam  Jezu, Twojego Ducha Świętego, aby On modlił się w naszych sercach .Aby otworzył dusze nasze na Twoje światło.

Pieśń: O Ty co mieszkasz sam

Twoja ofiara i męka ,Panie nie ograniczają się do krzyżowej drogi i śmierci na Golgocie ,ale rozciągają się na całe Twoje życie . W Getsemani Twoja męka dochodzi do szczytu bo koncentruje się w niej ofiara wszystkich lat od Twoich narodzin ,aż do śmierci, która Cię czeka jutro. 30 lat ciszy Nazaretu i 3 lata nauczania, cudów uzdrowień i wskrzeszeń. To codzienne dawanie siebie – ofiara modlitwy, umęczenia, gdy nawet na posiłek i sen nie miałeś czasu, to nie podoba się faryzeuszom i uczonym w piśmie

Panie – i ja nie chcę mieć udziału w tej ofierze . Ale przyjmij moje dawanie siebie ludziom. Przyjmij moje wysiłki dzielenia się doświadczeniem i bogactwem, które pozwoliłeś mi zdobyć. Naucz mnie pokory bym umiał jak Ty dawać cicho bez szukania swojej chwały. Ofiaruję Ci Panie trud moich rąk, zmęczenie, codzienny wysiłek ciała i umysłu. Niech będą miłą dla Ciebie ofiarą składaną w jedności z Twoją jedyną zbawczą ofiarą jako okup za nasze grzechy.

Pieśń

Jezus będzie konał aż do skończenia świata; nie wolno nam odpoczywać przez ten czas – powiedział Pascal.

Panie Jezu oblany krwawym potem, udręczony i pogodzony z wolą Boga chcę wejść z Tobą w sferę słabości i cierpienia, bólu ofiary i krzyża, ale chcę być z Tobą, bo Cię kocham, bo jesteś moim Bogiem i Panem, bo umiłowałeś mnie i cierpiałeś dla mnie i za mnie. Dlatego nad całym moim życiem rozciągam Twoje słowa z Ogrodu Oliwnego: „Nie moja wola ale Twoja niech się stanie „Boję się ale chcę trwać chcę być z Tobą, chcę zostać z Tobą w Getsemani skoro Ty pocisz się Krwawym potem .Przyjmij Jezu umęczony, moją samotność mój lęk moje wewnętrzne zmaganie, moją walkę o Twoje miejsce w moim sercu.

Pieśń

„On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści,

A myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego.

Lecz On był przybity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy.

Spadła nań chłosta zbawienna dla nas,

A w Jego ranach jest nasze zdrowie.

Wszyscyśmy pobłądzili jak owce ,każdy z nas obrócił się ku własnej drodze,

A Pan zwalił na niego winy nas wszystkich.

Dręczono Go, lecz sam dał się gnębić, nawet nie otworzył ust swoich.

Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją;

Tak On nie otworzył ust swoich . Po udręce i sądzie został usunięty;

A kto się przejmuje Jego losem .Tak!

Zgładzono Go z krainy żyjących.

Za grzechy mego ludu został zabity na śmierć.

Grób mu wyznaczono między bezbożnymi

I w śmierci był na równi z bogaczem – chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy..

Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem .Jeśli On wyda swe życie na Ofiarę za

grzechy, a wola Pańska spełni się przez Niego.

Po udrękach swej duszy ujrzy światło i nim się nasyci.

Zacny mój sługa usprawiedliwi wielu , ich nieprawości On sam dźwigać będzie.

Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy , i posiądzie możnych jako zdobycz,

Za to ,że siebie na śmierć ofiarował i policzony został między przestępców.

A On poniósł grzechy wielu i oręduje za przestępcami.

chwila ciszy

Umiłowawszy swoich, do końca ich umiłowałeś, Panie. Oddałeś swoje życie jako Ofiarę przebłagalną za każdego człowieka, bez wyjątku . Panie naucz mnie ofiary, napełnij moje serce duchem gorliwości i oddania, by niepodzielnie oddać się Tobie .Chcę dawać coraz więcej i lepiej Daj mi łaskę, bym każde cierpienie i trud, doświadczenie i próbę, niezrozumienie i osamotnienie zamieniał w swoim sercu na dar ofiarny i składał nieustannie na ołtarzu gdzie w każdym czasie uobecnia się Najświętsza Ofiara. Ty umarłeś za mnie, a ja z kolei oddaję Ci moją istotę, aby            w zjednoczeniu z Tobą i Twoją ofiarą przyczyniać się do zbawienia świata.

Ofiaruję Ci Panie, siebie,  modląc się żarliwie i serdecznie ….

– za wieczny niepowrót zmarłych,

– za konających bezsilność , za smutek niezrozumianych, za beznadziejnie proszących,

–  za słabych , bitych ,gnębionych,

– za tych co usnąć nie mogą za tych co śmierci się boją, za wszystkich mieszkańców świata

– za ich kłopoty i frasunki, troski przykrości, zmartwienia

– za niepokoje i bóle tęsknoty i niepowodzenia,

–  za każde drgnienie najmniejsze co nie jest szczęściem i radością.

Pieśń

Boże Ojcze wszechmogący, przyjmij nieskończoną ofiarę Twojego Syna za życie świata a w niej zanurzoną kroplę mojej ofiary …

Trójco Przenajświętsza Ojcze ,Synu i uchu Święty – cześć najgłębszą Ci oddaję i ofiaruję Ci najdroższe Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, obecne na wszystkich ołtarzach całej ziemi – jako zadośćuczynienie za wszystkie grzechy i zbrodnie, zniewagi                    i świętokradztwa i obojętności, którymi ludzie nieustannie obrażają Twój Boski majestat                  i zasmucają Niepokalane Serce Maryi. Przez zasługi Najsłodszego serca Jezusowego i Jego dziewiczej Matki błagam o miłosierdzie, ratunek i łaskę nawrócenia dla biednych grzeszników

Koronka do Bożego miłosierdzia

Co myślisz?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

GIPHY App Key not set. Please check settings

Adoracja – Wielka Sobota

Adoracja na Wielki Post