Ukoronowanie koroną z cierni

Permalink 0

Rozważania RÓŻAŃCOWE: Ukoronowanie koroną z cierni

Żołnierze zaprowadzili Go na wewnętrzny dziedziniec, czyli pretorium, i zwołali całą kohortę. Ubrali Go w purpurę i uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę. I zaczęli Go pozdrawiać: „Witaj, Królu Żydowski!”

Przy tym bili Go trzciną po głowie, pluli na Niego i przyklękając oddawali Mu hołd. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty.

MK 15,16-20

ROZWAŻANIA:

“Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą do Pretoriom i zgromadzili koło niego całą kohortę. Rozebrali go z jego szat i narzucili na niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli mu na głowę, a do prawej ręki dali mu trzcinę. Potem przyklękali przed nim i szydzili z niego mówiąc: Witaj królu żydowski!” O mój Jezu ,Ty drżysz jeszcze po okrutnym biczowaniu. Gorączka zaczyna już ogarniać Twoje ciało dreszczami. Odczuwasz słabość spowodowana utratą krwi, postem, długą drogą. Znowu związują Ci ręce. Sznur ponownie przecina zakrzepłe rany. Jeden z żołnierzy wybiega na dziedziniec i wraca z pękiem gałązek dzikiego głogu. Są giętkie, lecz mają twarde, ostre kolce.
Żołnierze nadają gałęziom kształt obręczy i wkładają na Świętą Głowę. Okrutna korona opada Ci jednak na szyję. Nie trzyma się. Trzeba ją ucisnąć.
Zdejmują ją, rysując policzki, omal Cię przy tym nie oślepiają, wyrywają Ci włosy. Ściskają ją. Teraz jestzbyt mała i, choć wciskają ją wbijając ciernie w głowę, może spaść. Zdejmują ją, więc jeszcze raz, znowu wyrywając Ci włosy. Formują na nowo. Teraz pasuje. Z przodu jest potrójny cierniowy splot, z tyłu, tam gdzie krzyżują się końce gałęzi, jest prawdziwy węzeł cierni, które wbijają się w kark.

Korona nie wystarczy, aby być królem. Trzeba purpury i berła. W stajni jest trzcina, a w ścieku purpurowa chlamida. Wkładają brudną szmatę na Twoje ramiona Jezu. Włożyli Ci trzcinę do rąk, biją Cię nią po głowie, kłaniając się i pozdrawiając Cię:

Witaj królu żydowski i zanoszą się od śmiechu. Ty Jezu pozwalasz na wszystko. Pozwalasz się uderzać, drwić z siebie, nic nie mówiąc. Patrzysz tylko na nich, a jest to spojrzenie łagodności i straszliwego cierpienia. Cierpienia tak strasznego, że nie wiem czy ktokolwiek mógłby je znieść bez odczuwania rany w sercu. Patrzysz, wodzisz wzrokiem cierpienia po tłumie, który trudno nazwać tłumem ludzkim. Są to raczej wściekłe hieny. Szukasz. W morzu nienawistnych twarzy znajdujesz twarze przyjaciół. Ilu? Mniej niż dwudziestu przyjaciół w morzu tysiącu nieprzyjaciół.

Pochylasz głowę dotknięty tym opuszczeniem. Spada łza… następna… i następna. Matko Najświętsza, pomagaj nam oprzeć się naszym słabościom, daj nam siłę, aby oprzeć się
grzechom, zaniedbaniom, nie wbijając kolejnych cierni w głowę Jezusa Chrystusa, naszego Odkupiciela. Aby Twój Boski Syn podczas drugiego przyjścia na ziemię nie był tak opuszczony jak 2000
lat temu. Podziwiam Cię Panie Jezu z jaką cierpliwością znosiłeś tę bolesną i wstydliwą koronę, którą nałożyliśmy na Ciebie traktując Cię jako wystawionego na pośmiewisko króla. Okazujemy Tobie Jezu współczucie i czcimy Cię jako prawdziwego Pana i Władcę. Będziemy strzegli Twoich świętych praw, oraz pragniemy naśladować cnoty cierpliwości i cierpienia. Kiedy więc będą nas prześladować, ośmieszać, lekceważyć i oczerniać, będziemy znosić to cierpliwie dla Ciebie Jezu, a w ten sposób osią gniemy koronę chwały. Błagamy Cię Maryjo, byś uczyniła nasze serca tak cichymi i pokornymi, jak było serce Twojego Syna.

Uczmy się pokory przez pogodne przyjmowanie upokorzeń. Nie pozwól, by ominęła cię ta szansa.
Tak łatwo jest być wyniosłym, nieczułym, kapryśnym i samolubnym, ale zostaliśmy stworzeni do większych rzeczy. Po co więc zniżać się do spraw, które zniszczą piękno naszych serc?…

Wróć do informacji o Odmawianiu Różańca Świętego:

Odmawianie Różańca

Odmawianie Różańca

No Comments Yet.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *