Jasełka

Jasełka – A oni Cię nie poznają

przez Posted on 0 Comments 15 min read 1527 wyświetlenia

Jasełka – A oni Cię nie poznają.

POSTACIE: ZACHARIASZ, ELŻBIETA, MARYJA, JÓZEF, PASTERZE: JAKUB, BARTOSZ, MATEUSZ, HEROD, SŁUGA, WRÓŻKA, ARCYKAPŁAN, DIABEŁ, ARCHANIOŁ/ANIOŁ, KACPER, MELCHIOR, BALTAZAR, GŁOS ZZA SCENY, DIABEŁ

 

Wnętrze domu. Elżbieta pierze bieliznę. Zachariasz przechadza się po mieszkaniu

 

Zachariasz: Droga Elżbieto, dziś losowanie. Może i ja będę mógł złożyć Panu ofiarę?

 

Elżbieta: Pokładaj swą nadzieję w Panu, Zachariaszu. Wszak wszystko leży w rękach naszego Boga. Być może zechce, abyś i ty odnowił ogień i spalił wonności… Ufaj…

 

Zachariasz: Jestem już stary moja droga, wkrótce przyjdzie mi umrzeć…

 

Zachariasz siada na krzesełku zrezygnowany

 

Modliłem się o potomka, ale widocznie nie jestem miły Bogu. Może to kara Boża, może hańba?  Dlaczego miałby mnie wysłuchać w takiej chwili?

 

Elżbieta: Ufaj Zachariaszu…. ufaj…. (odkłada bieliznę, zwraca się do męża) No idź już, bo spóźnisz się na losowanie… wiesz przecież, że tylko raz można stanąć w Najświętszym Miejscu… czas na ciebie Zachariaszu.

 

Zachariasz: Obyś miała rację droga żono… tłumy przed świątynią, wkładają losy…

(rozkłada ręce) Panie, dozwól i mnie dostąpić do Twego Najświętszego Miejsca.

 

Zachariasz wychodzi. Elżbieta modli się – klęka, rozkłada ręce

 

Elżbieta: Boże mój! Ja i mój mąż jesteśmy sprawiedliwymi wobec Ciebie i postępujemy nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Twoich. Dozwól dziś mojemu mężowi dostąpić do Najświętszego Miejsca, nie pogardzaj nami, wysłuchaj naszych modlitw jakie kornie do Ciebie zanosimy, albowiem chwalimy Cię ustami naszymi i pokładamy wszelką ufność w Tobie.

 

Elżbieta podnosi się z kolan, bierze miednicę i wychodzi

 

Śpiew:  Schemma Izrael

Jedyny Pan prawdziwy Bóg

Wszystko co mam oddaję Mu

On jedynym Panem jest

Schemma Izrael, Schemma Izrael

 

Maryja wchodzi do wnętrza izby śpiewając, wyciąga materiał, igłę i nici i w trakcie śpiewu szyje. Gdy śpiew milknie do wnętrza wchodzi Anioł Gabriel.

Maryja  gwałtownie wstaje z miejsca, rzuca tamborek i przestraszona cofa się jeden krok

 

Anioł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą.

 

Anioł rozkłada ręce na znak pozdrowienia

 

Nie bój się Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca.

 

Maryja: Jak to się może stać? Przecież nie znam męża któremu miałabym być poślubiona.

 

Anioł: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego.

Maryja: (klęka, składa ręce na piersiach) Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według Twego słowa.

 

Maryja: (śpiewa) Wielbić Pana chcę, radosną śpiewać pieśń, wielbić Pana chcę on źródłem życia jest.

Maryja wychodzi śpiewając, chór włącza się kanonem

 

Józef: Jeszcze kilka kroków Maryjo, tam, na wzgórzu odpoczniemy.

 

Maryja: Jestem już bardzo zmęczona Józefie, ale taką drogę nam Bóg dyktuje więc przyjmę            z pokorą polecenia Pana.

 

Józef: Spójrz Maryjo, tam w dole widać ogień. Może będą tam jacyś ludzie, którzy podpowiedzą nam gdzie szukać noclegu. Pójdźmy do nich.

 

Józef z Maryją podchodzą do pasterzy, którzy siedzą przy ognisku i grają na fujarkach.                                                   Dwóch pasterzy leży tyłem do Józefa i Maryi

 

Józef: Witajcie!

 

Jakub: Witajcie pielgrzymi.

 

Mateusz: Dokąd zmierzacie w taką ciemną noc?

 

Józef: Idziemy do Betlejem na spis ludności. Pochodzę z rodu Dawidowego i tam muszę się zapisać, gdzie korzenie moje. Idziemy z Nazaretu, szmat drogi za nami, a moja małżonka jest          w błogosławionym stanie i odpocząć musi. Czy są tu jeszcze jakieś domostwa w pobliżu?

 

Bartosz: Spóźniliście się, bo wszystkie kwatery już pozajmowane, ale tam w dole jest gospoda. Może mają jeszcze wolne miejsca na spoczynek.

 

Jakub: Pełno dziś pielgrzymów wokoło. Cezar wydał rozporządzenie i każdy szuka choćby kąta, by szatę rozłożyć. Miejsca w mieście już brakuje. Żal mi was, bo widzę, że nie jesteście majętni. Gdybyśmy tu mieli choćby małą grotę, to miejsce by się i dla was znalazło, ale my tylko przy ognisku…

 

Mateusz: Prawda, mój dom jest daleko, ale sercem gorącym bym was powitał i zapłaty bym się nie spodziewał. Ugościłbym was jako najzacniejszych gości, i posłanie bym przygotował, ale to szmat drogi…

 

Maryja: Dziękujemy wam za dobre słowa, ale iść dalej nam trzeba. Zostańcie z Bogiem.

 

Józef: Z Bogiem.

 

Jakub: Niech  Pan będzie i z wami dobrzy ludzie…

 

Bartosz: Jakub, Mateusz… owce nam z pastwiska uciekają, szybko, bo nie połapiemy.

 

Mateusz i Bartosz biegną za owcami, a Jakub podchodzi wolno do sceny

 

Jakub: Dziwni to pielgrzymi, tyle zmęczenia na ich twarzach a nie grymaszą, nie płaczą jako inni, a od niewiasty jakaś jasności bije, jakby łuna … aj prości my ludzie, ale dobrego człowieka rozpoznać umiemy… szkoda ich, bo daleka przed nimi droga. Bywajcie (podnosi rękę jakby na pożegnanie)

 

Józef: Spocznij trochę Maryjo, bo z sił opadasz…

Maryja: Tak Józefie, jestem już bardzo zmęczona, a droga przed nami jeszcze długa…

 

Józef: Przysiądź sobie Maryjo na tym kamieniu, a ja pójdę zapytać o nocleg dla ciebie. Ja czuwać będę, ale ty musisz spocząć.

Józef odchodzi i puka do drzwi

Głos: Czego?

 

Józef: Szukam noclegu dla mojej małżonki brzemiennej.

 

Głos: A ile płacisz pielgrzymie?

 

Józef: Nie mamy wiele, ale…

 

Głos: A my nie mamy miejsca dla żebraków. Wynoś się stąd.

 

Józef: Może choć kąt jakiś maleńki, albo stajenka licha, aby tylko posłanie rozłożyć?

 

Głos: Powiedziałem wara!

 

Józef: (odwrócony do widowni) Złoto im ojcem, a Ty przychodzisz pokorny i cichy. O Betlejem czy nie wiesz że z ciebie wyjdzie ten, co panować będzie światu całemu? Pokaż żeś godne króla swego!

 

Śpiew Nie było miejsca dla ciebie

Nie było miejsca dla Ciebie

W Betlejem w żadnej gospodzie

Musisz narodzić się Jezu

W stajni w ubóstwie i chłodzie

Nie było miejsca choć idziesz

Ogień niebieski zapalić

Uzdrawiać wskrzeszać nauczać

Świat od zagłady ocalić

 

Józef: Nie ma miejsca w gospodzie, ale widziałem stajenkę, gdzie bydło trzymają, może tam spoczniemy trochę. Niegodnie to miejsce dla Pana, ale nie mogę patrzeć już na twoją strudzoną postać….

 

Maryja: Dobre i w stajence miejsce dla mnie i dzieciątka. Będę chwalić Pana i za ten dar. Pójdźmy tam Józefie…

 

Jakub: Owce rozpierzchły jakby przestraszyły się czegoś.

 

Bartosz: Po całym pastwisku trudno było je znaleźć. Może zwierz jakiś tu buszuje. Musimy czuwać…

 

Mateusz: Może nie pośniemy… na chwałę Boga zaśpiewamy, to i Najwyższy roztoczy nad nami opiekę.

 

Jakub: Ja pierwszy pilnować będę… a gdy mnie sen nużyć będzie, to zbudzę i was…Śpijcie bracia, bo noc długa…

 

Mateusz i Bartosz układają się do snu, a Jakub przez jakiś czas siedzi i dłubie patykiem w ognisku.

Słychać ciche śpiewanie. Jakub zasypia

 

Śpiew Bracia patrzcie jeno

Bracia patrzcie jeno

Jak niebo goreje

Znać że coś dziwnego

W Betlejem się dzieje

 

Rzućmy budy, warty, stada

Niechaj nimi Pan Bóg włada

A my do Betlejem

Pasterze zrywają się

 

Bartosz: Ratujmy owce, pastwisko się pali…

 

Mateusz: Uciekajmy czym prędzej bo i my poginiemy…

 

Jakub: Nie to nie pastwisko, to niebo całe w płomieniach, spójrzcie…

 

Anioł: „Nie bójcie się. Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu. Dziś w mieście Dawida narodził się wam Mesjasz Pan. A to będzie znakiem dla was: znajdziecie niemowlę owinięte w pieluszki i złożone w żłobie”.

 

Paterze: (chórem) Do Betlejem złóżmy pokłon Panu, do Betlejem.

Ze śpiewem kolędy pasterze schodzą ze sceny

 

Komnata w zamku królewskim. Na środku stoi tron. Wchodzi Herod ubrany w pelerynę,

 za nim sługa niesie koronę i berło

 

Herod: Idź precz… czy nie widzisz że Panu twojemu ciąży już twoja obecność? Miernota…  Ja pan, powiadam idź precz, bo skrócę cię o głowę…

 

sługa wychodzi kłaniając się nisko

Herod siada na tronie, podpiera ręką głowę, po chwili klaszcze w dłonie. Wchodzi sługa

 

Herod: Nudzą mnie już wasze tańce, muzyka, śpiewy sprowadź mi wróżkę, ale szybko…

 

sługa wychodzi

 

Herod: Tępy, pusty naród… chcą abym i ja cieszył się z ich prostackich zabaw, tańców, śpiewów… dosyć już śmiechu… Herod wielki pan Judei ma wizje niczym prorok…

Ja jestem wielkim panem, wielkim wodzem, królem dla każdego człowieka, nie doczeka jutra ten, kto się sprzeciwi mojej woli… ha, ha, ha….

 

wchodzi wróżka

 

Wróżka: Witaj panie mój i władco… gdy tylko usłyszałam twój głos pospieszyłam czym prędzej, aby pocieszyć mojego króla… (kłania się)

 

Herod: Sny straszliwe dręczą mnie nocami, nie mogę już cieszyć się z zabaw… ten nikczemny naród… jacy oni żałośni… nie potrafią rozbawić swojego pana… (siada zrezygnowany na tronie)

Spójrz w swoją kulę i sprawdź moją przyszłość. Może sny moje są zapowiedzią wielkich rzeczy… potęga moja przerośnie wszelkie granice…. będę wielkim władcą i panem nad pany…

 

wróżka pociera kulę, wypowiada zaklęcia

Wróżka: Widzę… gwiazdę jaśniejącą ponad wszystkie gwiazdy… jej blask jaśnieje nad całą ziemią…

 

Herod: Ha, a nie mówiłem, przewyższę wszystkich swoją potęgą… ja wielki pan… kłaniać mi się będą…

 

Wróżka: Wielcy panowie całego świata podążają za jej promieniem…. niosą dary… gwiazda oświetla im drogę… prosty lud ciśnie się … hołd oddaje…

 

Herod: Co? Prosty lud? Nie chcę mieć do czynienia z tą miernotą! Czegóż oni chcą ode nie?… hmm… hołd oddają… to dobrze, mów dalej…. ja, ja będę panem ludu mego… !!! Oby tylko nie zechcieli wyciągnąć ręki do królewskiego skarbca… mów, mów dalej…

 

Wróżka: Panie, wielcy wszystkich krajów idą z pokłonem… ale … cóż to? ty także podążasz z tym tłumem… niesiesz koronę i berło w darze…

 

Herod: Co? Co mówisz? Ja mam oddać swoją władzę? Spójrz jeszcze raz, przetrzyj swą kulę, bo błędnie znaki odczytujesz…

 

Wróżka: Nie mylę się panie, twoja władza spoczywa w rękach małego dziecięcia… ukorz swą pychę przed Bogiem swym…

 

Herod: Milcz nędzna… ja tu jestem panem i bogiem… za chwilę stracisz głowę… twoje brednie wcale nie uspokoiły mnie – Heroda Wielkiego… a może… potomek mój będzie największym na ziemi? Nigdy, przenigdy na to nie pozwolę…!!! precz, zejdź mi z oczu…

 

Wróżka w pokłonach  wychodzi

 

Herod: Ja, ja tu jestem panem i nie będzie żadnego innego…  dziecię… nie będzie tu żadnego dziecięcia dopóki ja jestem królem Judzkiej ziemi…

 

w pokłonach wchodzi sługa

 

Sługa: Cześć ci królu mój i panie … niosę wieść, iż poczty królewskie widziano nadjeżdżające od Wschodu… piękne karawany, królowie strojni w bogate szaty… wartownicy donoszą, że możni ci Mesjasza szukają….

 

Herod: Co mówisz? Mesjasza? Ja jestem wybawicielem tego narodu, ja jestem królem…

Gdy przybędą do mojego pałacu powiadom mnie o tym natychmiast….

 

sługa wychodzi w pokłonach

 

Herod: Czegóż oni chcą? Dary niosą? Może już rozeszły się wieści o mojej potędze… sny, moje sny mówią prawdę… już cisną się możni z darami, za nimi przybędą inni… i (z ironią)… prosty lud… hołd złożyć… Ha, niech składają te swoje hołdy… i tak nie uszczypnę im nawet złamanego grosza    z królewskiej skarbony… pełzać będą niczym płazy przede mną….

 

klaszcze w dłonie, wchodzi sługa

 

sprawdź czy prosty lud także ciśnie się u bram mego pałacu… podaj koronę i berło

 

sługa wraca z koroną i berłem

 

Sługa: Królu mój i panie… mędrcy ze Wschodu są już u bram twojego pałacu…

 

Herod: wprowadź ich do mnie… (sługa wychodzi z pokłonem) zaraz dowiem się jakie dary wiozą władcy Judei…

Witajcie królowie ze wschodu słońca…. jakież bogi wprowadzają was w progi mojego pałacu?

 

Kacper: Witaj nam władco judzkiej ziemi… prorocy głoszą, że w twojej ziemi ma się Mesjasz narodzić.

 

Melchior: Dziś ujrzeliśmy gwiazdę na niebie zwiastującą dobrą nowinę i szybko wyruszyliśmy za jej promieniem.

 

Baltazar: Promienie tej gwiazdy oświetlały nam drogę wiodącą do twojej krainy i nagle przestały jaśnieć, gdy dotarliśmy do Betlejem…

 

Melchior: Wiemy, że właśnie tutaj przeczysta Panna ma narodzić syna, który będzie Królem całego świata…

 

Kacper: Wyzwoli on rodzaj człowieczy nie mieczem, nienawiścią i walką ale miłosierdziem przyniesie pokój całemu światu…

 

Herod: Król w judzkiej ziemi? Ja tu jestem królem i innego nie znajdziecie… król po wsze czasy… a to nowina (z ironią) … skoro tak mówicie, to może i ja go poznam? Ale po co w takim razie przybyliście do mojego pałacu? Czyż nie tutaj przestała świecić gwiazda? Toż do mnie wam drogę wskazywała…

 

Baltazar: Gwiazda znikła nad Betlejem, a my udaliśmy się do ciebie władco Judei, bo byliśmy pewni, że wiesz o niezwykłych rzeczach w twoim narodzie.

 

Herod: Nic tutaj nie dzieje się bez mojej wiedzy… zresztą zaraz zawołam arcykapłana, aby przedstawił nam historię tego niezwykłego panowania. Skoro mówicie, że tak głoszą pisma…

 

klaszcze w dłonie

Arcykapłan: Wzywałeś mnie królu…

 

Herod: Co mówią pisma… jak zowie się ta mieścina  w której ma się zjawić dziecina jako znak bożej potęgi?

 

Arcykapłan: (rozwija pisma) „A ty, Betlejem ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela”… w Betlejem panie ma się dziecię narodzić…

 

Herod: (do Arcykapłana) Precz stąd!!!

Słyszeliście dostojni monarchowie… do Betlejem kierujcie swoje kroki… lecz… jeżeli znajdziecie już dziecię i matkę jego powiadomcie mnie o tym, albowiem ja również chcę oddać hołd nowonarodzonemu…

 

Kacper: Żegnaj dostojny monarcho… w powrotnej drodze poczet nasz tu zajedzie …

 

Melchior: Przekażemy ci ważne wieści…

 

Baltazar: Niech pokój będzie z tobą szlachetny władco…

 

królowie kłaniają się nisko i w pokłonach wychodzą

 

Herod: Nie wracają królowie, lud nie ciśnie się do bram mojego pałacu…biada wam przeklęci… !!!

To niemożliwe… nowy król? Władca?

Sprawę załatwię w sposób bezwzględny… i wtedy będę pewny że nie istnieje inny wódz… Ja, ja jestem niezmienny, niezastąpiony król…!!!

Diabeł: Przecież wcześniej słyszałeś, co rzekli ci trzej królowie –

– On największy w całym świecie urząd ma piaaastooowaaać.

 

z drugiej strony Heroda podchodzi anioł

 

Anioł: (ciepłym głosem, uspokajająco)

Bądź spokojny o swój tron. To są ziemskie rzeczy.

Nic ci nie zaszkodzi On – to jest Syn człowieczy.

 

Diabeł (z przekorą) Choć na razie jest maleńki i ci nie zagraża,

to pamiętaj czas jest prędki, wszystko się raz zdarza.

Więc nie pozwól, by bezpiecznie mógł rosnąć w potęgę.

Unicestwić trzeba Dziecię – zniszczyć! – jak najprędzej!

 

Anioł (prosząc – niemalże błagając i lamentując  nieco drżącym głosem)

Szatańska siła rozum  ci chce zmącić, serce chce zatruć i twą duszą rządzić.

Na wieczne męki chce do piekła zabrać.

Obudź się wreszcie – czas o duszę zadbać.

 

Diabeł (coraz bardziej pewny siebie)

Co ci po duszy, gdy władza się chwieje.

Masz się poddawać, gdy wietrzyk zawieje?

Ty jesteś zdolny huragan zatrzymać…

 

Herod: Tak, tak, wiem co robić… (klaszcze w dłonie)

 

wchodzi sługa

 

Weź pierścień królewski i daj rozkazy… dziś mam słyszeć tylko płacz i jęk wielki… koniec               z zabawą i śpiewem… niech żołnierze wyruszą do Betlejem…. nie chcę tam widzieć przy życiu żadnego dziecka do dwóch lat! Wykonać!

Oszukaliście mnie królowie ze Wschodu… mnie Heroda Wielkiego… biada wam…

 

osuwa się na tron zmęczony

 

Co to? (ożywia się) Tron drży pode mną… ciemność… lecę w przepaść… serce wali mi jak młotem… brak mi tchu… umieram….

osuwa się na ziemię

 

Królu z lichego miasta Betlejem… zabierz mą koronę i berło… zwyciężyłeś….

 

Herod umiera, sługa i wróżka ściągają go ze sceny

 

wnętrze stajenki

na środku Maryja z dzieciątkiem obok Józef, z drugiej strony Anioł

 

Maryja śpiewa: Lulajże Jezuniu moja perełko, lulaj ulubione me pieścidełko

Wszyscy Ref.: lulajże Jezuniu, lulajże lulaj, a ty go Matulu z płaczu utulaj

Zamknijże znużone płaczem powieczki

Utulże zemdlone łkaniem usteczki

Wszyscy Ref.: lulajże…

Dam ja Jezuskowi z chlebem masełka

Włożę ja kukiełkę w Jego jasełka

Wszyscy Ref.: lulajże…

Dam ja Jezuskowi słodkich jagódek

Pójdę ja ochoczo w serca ogródek

Wszyscy Ref.: lulajże…

Cyt, cyt, cyt zasypia małe Dzieciątko

Oto już zasnęło niby kurczątko

Wszyscy Ref.: lulajże…

podczas refrenu wchodzą pasterze

 

Mateusz: Oto my, prości pastuszkowie przybywamy, aby złożyć hołd Panu naszemu.

 

Jakub: Anioł obwieścił nam dobrą nowinę, więc porzuciliśmy owce nasze i przyszliśmy pokłonić się Zbawcy naszemu…

 

Bartosz: Przyjmij Panie te dary skromne i błogosław nam prostaczkom…

 

Śpiew: Dzisiaj w Betlejem

Dzisiaj w Betlejem

Dzisiaj w Betlejem, dzisiaj w Betlejem wesoła nowina

Że Panna Czysta, że Panna Czysta porodziła Syna

Ref.: Chrystus się rodzi nas oswobodzi

Anieli grają, króle witają

Pasterze śpiewają, bydlęta klękają

Cuda, cuda ogłaszają

wchodzą królowie

 

Kacper: Przybywamy do Ciebie z dalekiej krainy Królu nasz i Panie, świata Zbawicielu. Zechciej przyjąć dary, które u stóp Twych składamy. Oto złoto – symbol wielu królestw.

 

składa przed żłóbkiem skrzynkę ze złotem

 

Melchior: Panie, ty jesteś lekiem dla chorej ludzkości. Przyjmij kadzidło – symbol Twej świętości.

 

Baltazar: O Tobie mój Boże pisali prorocy, przyjmij ode mnie mirrę, boś jest naszym bratem pod ubogą strzechą i pobłogosław ludzkości na wszystkie czasy.

 

Śpiew: Bóg się rodzi…

Bóg się rodzi, moc truchleje, Pan Niebiosów obnażony

Ogień krzepnie blask ciemnieje, ma granice nieskończony

Wzgardzony okryty chwałą, śmiertelny Król nad wiekami

A słowo ciałem się stało i mieszkało między nami

 

Cóż masz niebo nad ziemiany, Bóg porzucił szczęście swoje

Wszedł między lud ukochany dzieląc z nim trudy i znoje

Niemało cierpiał niemało, żeśmy byli winni sami

A słowo ciałem się stało i mieszkało między nami

 

Podnieś rękę Boże dziecię, błogosław Ojczyznę miłą

W dobrych radach w dobrym bycie, wspieraj jej siłę swą siłą

Dom nasz i majętność całą i wszystkie wioski z miastami

A słowo ciałem się stało i mieszkało między nami

 

Jasełka
Jasełka

JASEŁKA dla Dzieci

przez Posted on 0 Comments 4 min read 4296 wyświetlenia

JASEŁKA dla Dzieci

 

Narrator I:     Jasełka, jasełka,

Zielona jodełka,

Światełkami błyska,

A przed nią kołyska.

 

Narrator II:     Do Betlejem ciemną nocką

Idzie Józef z Matką Boską.

Gwiazdy świecą i mrugają,

Drogę jasno rozświecają.

 

 

Już Betlejem widać blisko,

Światła ciepło w oknach błyszczą,

Tam z radością im otworzą,

Przecież idą z Matką Bożą.

 

Krakowianka:        Czy zaproszą ich do środka?

Zrobią miejsce dla dzieciątka?

 

 

Góral:          Idą smutni ciemną nocką

Święty Józef z Matką Boską.

Anioł I.:

Nie ma dziś  miejsca dla Ciebie,

W Betlejem w żadnej gospodzie,

I musisz narodzić się Jezu

W stajence, w ubóstwie i chłodzie.

 

Kolęda: „Nie było miejsca dla Ciebie”

 

Narrator I:      Aż za miastem zimna grota

Otworzyła im swe wrota.

I gdy we śnie był świat cały,

Narodził się Jezus mały.

Józef:

W żłóbku  leżysz Jezu mały

W szopce masz mieszkanie,

Ale chciałeś przyjść na ziemię

Bo kochasz ludzi Panie.

 

 

 

Kolęda w tle: „Bóg się rodzi”

 

Anioł I:           Sam Bóg swoją mocą,

Lichą szopkę wskazał nocą,

Dla Syna Swego Najmilszego,

Do ludzi dziś z nieba posłanego.

 

Anioł II:

Spójrz, aniele, śpią tu pastuszkowie,

Nowinę świętą im powiem.

Bóg Najświętszy w swej dobroci,

Proste serca im ozłoci.

Anioł I:

Nie lękajcie się pasterze

Niechaj każdy dary bierze,

Żeby złożyć je w stajence

Jezusowi i Panience.

 

Pasterz I:

Patrzcie, patrzcie to anioły

Z niebieskiej krainy.

Czy słyszycie?

O Dzieciątku przynoszą nowiny.

Anioł III:

To Syn Boży się narodził,

Aby ludzi zbawić.

Idźcie prędko się pokłonić,

Cieszyć go zabawić.

 

Kolęda „Wśród nocnej ciszy”

 

Pasterz II:

Boże wielki, dziś zrodzony,

Co w żłóbeczku leżysz,

Przyjmij te ubogie dary

Od twoich pasterzy.

 

Pasterz III:

Tak się cieszę Dzieciąteczko,

Że zostaniesz z nami,

Więc przynoszę ci w prezencie

Koszyk z jabłuszkami.

 

Pasterz IV:

A ja chlebek Ci przyniosłem,

Świeżo upieczony,

Żebyś głodny nie był, Jezu,

Dzisiaj narodzony.

 

 

 

 

Pasterze razem:     Kochamy Cię Boże Dziecię

I chwalimy szczerze,

Dobry Jezu – kiedyś będziesz

Najlepszym Pasterzem.

Będziesz swoje pasł owieczki,

Od zguby ratował,

Wszystkim, wszystkim

Ludziom świata

Będziesz pasterzował.

 

Pasterz I:

O patrzcie, do stajenki

Idą trzej królowie,

Bardzo ładnie ustrojeni,

W koronach na głowie.

Hej, pasterze, zróbmy miejsce

Dla z daleka gości

Boże Dziecię wszystkich przyjmie,

Każdego ugości.

 

Król I:

W moim kraju, stąd daleko,

Słyszałem o Tobie.

Witam Ciebie, Królu – Dziecię

Urodzony w żłobie.

Gwiazda Twoja mnie do Ciebie

Prosto prowadziła.

Złoto w darze ci przyniosłem,

Dziecineczko miła.

Król II:

Ja przyniosłem Ci kadzidło

Wonne i pachnące,

By Cię ucieszyć Dziecię Boże,

Na sianku leżące.

Król II:

A ode mnie wonna mirra dla Ciebie zebrana,

Boś z wielkiego nieba zeszedł, by cierpieć dla nas.

 

 

Gwiazdka:

W Betlejemską noc, gdy świat głęboko spał,

Przyszedł Zbawiciel, choć nikt na niego nie czekał.

Przyszedł ludzkości podać dłonie,

Potrzebujących wspierać i bronić.

Błądzącym drogę wskazać,

A nam wszystkim grzechy zmazać.

 

Kolęda: „Przybieżeli do Betlejem pasterze”

 

 

Anioł:

Hej ludzie, słyszycie?!  Czeka na was Bóg.

Wezwanie powtarza od tysiąca lat.

Spieszcie się ach spieszcie, dzisiaj Boży czas.

Niech  Jezus maleńki ujrzy wszystkich was.

Bogaty czy biedny, Jemu każdy brat.

Jezus Boża Dziecina przyszedł zbawić świat.

 

Babuleńka:

Jestem Babcia,

Krzyż mój zgięty,

Nogi ciężkie,

Dla Jezusa

Ciepłe butki

Niosę z wełny.

Jeszcze zrobię i szalik i czapeczkę…

 

Żołnierz Polski:

Dziecineczko Boża.

Ja żołnierz Polski Rzeczypospolitej,

Bronię  granic  nocą, dniem i przed świtem,

Żeby Polska  wciąż bezpieczną się stawała

I by Tobie wierności na zawsze już dotrzymywała.

 

Góral :

W noc Bożego Narodzenia chodźcie i wy dzieci

Do stajenki Jezusowej gdzie, gdzie gwiazdeczka świeci.

Jezus zrodził się wśród ludzi, bo nas kocha szczerze,

Cieszmy się jak aniołowie, królowie, pasterze.

 

Wchodzą dzieci.

 

Kolęda „ Pójdźmy wszyscy do stajenki”

 

Dziecko  I:

Czemu Ty Jezuniu leżysz w zimnym żłobie?

Na pewno Ci smutno, więc będę przy Tobie.

 

Dziecko II:

Tu zimno i ciemno, nie świeci słoneczko,

Więc dam Ci Jezuniu moje pudełeczko.

 

Dziecko III:

Przyjmij mały Jezu ubranko cieplutkie,

W nim nie zmarznie zimą Twe ciałko malutkie.

 

Dziecko IV:

Ja Ci dam Jezuniu moją śliczną lalę,

I Ci obiecuję  nie kłócić się wcale.

 

 

Dziecko V:

Ja Ci podaruję mojego misia,

Żebyś Jezuniu nie był smutny dzisiaj.

 

 

Kolęda „Nie płacz, nie płacz Jezu”

 

 

Narrator II:

Kochani, jasełka już się kończą.

Wspólnie pokłoniliśmy się Panu,

Zaśpiewali skocznie.

Teraz cicho odejdziemy,

Niech Dziecię odpocznie.

Lecz nie smućcie się, że musicie odejść od żłóbeczka,

Zabieracie przecież w sercach uśmiech Dzieciąteczka.

 

Kolęda: „Cicha noc”

 

 

 

Jasełka
Jasełka

Autorka: Agata Rajchel

Jasełka – Bóg się rodzi w naszym sercu

przez Posted on 0 Comments 6 min read 5017 wyświetlenia

Jasełka – Bóg się rodzi w naszym sercu                          

Obsada :  Narrator, Józef, Maryja, Aniołowie, Pasterze, Trzej Królowie, Mama, Tata, Dziecko I (syn),Dziecko II (córka), Babcia, Dziadek, Dziecko III (wnuczka), Dziecko IV (wnuk), Osoba refleksyjna, Ekolog, Pacjent, Lekarz, Modelka, Rozbójnik, Uczniowie, Chór     

 

  • Narrator:

Dwa tysiące lat przed nami

Pasterze, na Świętej Ziemi

Przy owcach nocą usnęli,

I stanął przy nich Anioł w bieli.

Wielką radość Anieli ogłosili,

Do stajenki wyprawili

Gdzie na sianie, między bydlęty

Narodził się Syn Boży – nieogarnięty.

 

  • Chór:

„Anioł pasterzom mówił…”

(Do śpiących pasterzy podchodzi Anioł i wskazuje na szopkę. Razem udają się do stajenki. ).

  • Pasterze (śpiewają):

„Do szopy hej pasterze…”

 

  • Józef (wita pasterzy):

Bardzo prosimy, wejdźcie tu śmielej,

Z wami pasterze będzie weselej!

 

  • Maryja:

Zaśpiewajcie Jezusowi, aniołowie pomogą,

Niech usłyszą was ludzie idący gdzieś drogą.

 

  • Pasterze (śpiewają refren kolędy „Do szopy hej pasterze..”, podczas śpiewu przybywają z pokłonem królowie).
  • Józef:

Bardzo prosimy, wejdźcie w nasze progi, chociaż – jak widać – dom

Nasz jest ubogi.

 

 

  • Królowie (dochodzą do żłóbka i mówią):

Nam to nie przeszkadza, my Boga szukamy! On jest w tym Dziecięciu, Jemu się kłaniamy.

 

Kacper

  • Jako Królowi – składamy Ci złoto w darze,

Melchior

 

  • Dajemy Ci kadzidło – bo Tyś jest Kapłanem,

Baltazar

 

  • Jako człowiekowi mirrę przynosimy.

 

Królowie (mówią razem):

I o błogosławieństwo pokornie prosimy.

 

 

  • Wszyscy uczestnicy:

Chwała, chwała niechaj będzie

Bogu w Trójcy Niepojętej,

Który w mocy Ducha swego

Dał nam Syna jedynego.

Niech nam Dziecię błogosławi,

Aby każdy z nas żył pięknie,

Aby każdy z nas się zbawił.

 

 

  • Maryja:

Dziękujemy Wam pastuszkowie mili,

Swoją wiarą i zaufaniem bardzoście nas ucieszyli.

 

 

  • Pastuszkowie (mówi jeden z pastuszków):

To naprawdę Pan Bóg przyszedł!

On naprawdę leży w żłobie!

Chodź, powiemy o tym innym,

Niech świat cały dziś się dowie,

Że narodził się Bóg-Człowiek!

 

 

  • Narrator:

Z każdego domu, z każdej rodziny

Idziemy szukać Bożej Dzieciny.

Przez światło gwiazdy Bóg mówi do nas

Dziecina Mała – w żłóbku złożona.

Dajmy odpowiedź czynem i wiarą.

Bóg od człowieka chce takich darów.

 

 

  • Chór: „Pójdźmy wszyscy do stajenki”

 

  • Narrator:

Spotkali się po drodze i dalej już razem ruszyli.

I tak niebawem do stajenki kolejno przybyli.

Rodzice i dzieci, babcia z dziadkiem, wnuk i wnuczka,

uczniowie, ekolog – miłośnik św. Franciszka,

 

Lekarz z pacjentami, dziewczyna prawie modelka i Zbójnik rozrabiaka,

Wszyscy ruszyli z nadzieją, za gwiazdą do celu,

Że do Stajenki podąży wielu.

 

Józef

  • ( Jedno z dzieci przebranych już np. Józef):

Niech każdy ze mną akt wiary powie,

Wierzymy, że na sianie leży Bóg – człowiek. (odpowiadają wszyscy razem)

 

Dziecko I  (syn)

  • (Podchodzą rodzice z dwojgiem dzieci)

Chętnie spełniamy rodziców pragnienia

Z wdzięczności za dar naszego istnienia.

Prawdziwa uległość, przyjęte napomnienia

Przynoszą nam radość z porozumienia.

Pilną nauką, dobrym zachowaniem potwierdzam przeto

Nie zasmuciłem cię mamo, nie zawiodłem cię tato.

Niech Mateńka Boża z Dzieciąteczkiem swoim

Da rodzicom łaski, na trud ich uzbroi.

 

Dziecko II (córka)

  • (Mówi drugie dziecko, które przyszło z rodzicami)

Chcę zawsze mówić prawdę dobre słowa,

Wszak Jezus kazał czynić dobrze, miłować.

Przy żłóbku me serce się zapaliło,

Bo w żłóbku jest Miłość.

Nie chcę knuć podstępu i wprowadzać w błąd, chcę dotrzymać słowa, Myśleć i mówić dobrze o innych jestem gotowa.

 

Dziecko III (wnuczka)

  • (Do żłóbka przychodzi babcia z dziadkiem i wnuczęta)

Przed siwizną wstaję, mówię proszę.

To nic nie kosztuje, nawet dwa grosze.

Wiem już, że oblicze starca szanować wypada,

Bo taka z Pisma świętego wynika rada.

Dziecko IV (wnuk)

  • Ja do tego się stosuję, miejsca Starszym ustępuję.

Gdy przez jezdnię przejść nie mogą,

Dłuższą z nimi idę drogą.

Czasu swego nie żałuję, a staruszkę poratuję.

I muzykę wyciszyłem, spokój dziadkom zapewniłem.

By leczącą mieli ciszę, telewizor też przyciszę.

 

 

  • (przychodzi dziecko przebrane za ucznia; osoba refleksyjna)

Zanim przyzwolenie dam

Najpierw z rozumu korzystam.

Szanuję ten dar, kopalnię mądrości

Bo to podstawa mych umiejętności!

Myślę i analizuję,

Ludzką godność pielęgnuję.

Sięgam po rozum do głowy

 

 

I tak do rozmów jestem gotowy.

Nie powtarzam obcych słów i gestów bezmyślnie,

Gdy za chwilę głupota z nich tryśnie!

Wszystko więc czynię z rozwagą

Najpierw myślę, potem działam z powagą.

To, że taki jestem nie mnie chwalić Panie,

Tobie dziękuję za talenty i modlitwy wysłuchanie!

 

 

 

  • (Ekolog)

Pierwszy ekolog święty Franciszek powiadał,

że stworzenie w tym i człowiek to Boża parada.

Dozwól nam Królu wszechświata kochać siostrę i brata.

Z miłością patrzeć na ten piękny świat

I cieszyć się zdrowiem jak leśny skrzat.

 

 

  • (*Pacjent w towarzystwie lekarza)

*Chronić zdrowie, szanować życie

Nie muszę tego czynić skrycie*.

Bo jawna troska o zdrowie ludzi

Wdzięczność w wielu sercach budzi.

 

  • (Dziewczyna ubrana modnie ale krótko; ramiona i pępek odkryty,

spódnica mini. Wchodzi z gracją. Klęka przy żłóbku ze wstydem zasłania twarz, na której pojawiają się rumieńce. Maryja podaje jej chustę, którą się okrywa.)

Ja także chcę i ciało swe szanować

I bezwstydną modą podstępu nie knować.

Nie chcę być dla innych powodem zgorszenia, lecz

Mieć skromność w myślach, słowach, gestach i spojrzeniach

Oto wielka tajemnica mego powodzenia.

 

 

  • (Rozbójnik, wchodzi butnie, jednak w obecności Jezusa pada na kolana i postanawia poprawę)

Rozbójnikiem byłem, co nie moje zabierałem,

Bezpowrotnie pożyczałem

Cudze rzeczy uszkadzałem,

Nawet swoje marnowałem.

Zaczynam nowe życie dziś od początku

I służyć będę Bogu –dzieciątku.

Zwrócę w czwórnasób com ukraść raczył.

Bliźnich wspomagać chcę uczciwą pracą.

 

Uczniowie

  • ( Uczniowie – może być kilku)

I my nie chcemy się bić  i ciszy daru marnować,

By własne i innych zdrowie zachować.

Wiemy, że nawet gniewać i złościć się nie wypada,

Nadto zazdrość to braterska zdrada.

 

 

Nie chcemy już w klasach i na korytarzach biegać, krzyczeć,

Wulgarnym słowem ranić, by nauczyciele nie musieli nas ganić.

Od dziś już chętnie im z pomocą śpieszymy

Pierwszego miejsca ustąpimy

Ukłonu się nie wstydzimy,

Szacunek i wdzięczność wyrazimy,

Gdy w chwilach spotkania w ich oczy spojrzymy.

Za trud i serce skłonni jesteśmy dziękować

Oto co chcemy Bożej Dziecinie darować,

Naszych nauczycieli z szacunkiem traktować (wszyscy uczniowie).

 

Maryja

  • Maryja:

Dzieciątko wszystkim chce łaskami pomóc,

Byście uśmiechnięci wrócili do domów.

Narrator

  • Zakończenie :

Każdy pokłon składał i dar swój przynosił,

Wyrażał swą miłość, szacunek do siebie, bliźnich

I o błogosławieństwo prosił.

Choć noc zapadła i wszystkim chciało się spać,

To jednak przy Zbawicielu postanowili trwać.

Gdy dzwon niczym głos Anioła  usłyszeli,

Wszyscy razem do kościoła na pasterkę pośpieszyli.

Tam teraz Syn Boży w bieli Hostii wtulony

Mówi do każdego z nas czuj się na ucztę niebiańską zaproszony.

I choć śnieg poprószy,

Daj się radować twojej udręczonej duszy,

Która Boga pragnie- Miłości i nieba,

Więcej jej nic nie trzeba.

 

 

  • Chór: „Wśród nocnej ciszy”    – dwie zwrotki

 

 

Jasełka, 2005 (Spotkanie  dzieci przy żłóbku)

Autorka: JADWIGA    KUCHARSKA

Jasełka
Jasełka

Jasełka na Boże Narodzenie

przez Posted on 0 Comments 8 min read 4244 wyświetlenia

Jasełka na Boże Narodzenie.

Widowisko opracowane dla grup dzieci sześcioletnich .

 

WYSTĘPUJĄ: narrator, pięcioro dzieci, dziewięć aniołków, ośmiu pasterzy,

Trzej Królowie, Matka Boska, Św. Józef.

 

Scena przedstawia szopkę betlejemską ustawioną na środku sceny. W środku siedzi Maria i św. Józef, przed stajenką po jednej stronie aniołowie, po drugiej dzieci. Z lewej strony sceny ustawione sztuczne ognisko, wokół którego „śpią”

Pasterze.  Z prawej strony sceny w głębi stoi duża choinka wokoło której siedzą dzieci przebrane za aniołki, śnieżynki, pastuszki, owieczki, itp.(chórek dziecięcy). Z przodu przed wszystkimi, ale nieco z boku siedzą dzieci.

 

Scena przygaszona, świecą tylko lampki na choince i ognisko pastuszków.

W tle słychać nagranie „Białe Boże Narodzenie”.

 

Wychodzi narrator:

W ubogiej szopce tuż za Betlejem,

Narodził się Jezus, przyniósł nam nadzieję.

Słysząc aniołów piękne śpiewanie,

Złożyła go Maria w żłobie na sianie.

 

Wszyscy cicho śpiewają Jezus Malusieńki – II zwrotki.

 

Dziecko I:

Gdy się Pan Jezus narodził w szopce w Betlejem,

Wielka gwiazda oświeciła swoim światłem ziemię.

 

Dziecko II:

A Pan Jezus był maleńki, takie dzieciąteczko,

Nie miał domu, ni kołyski i leżał w łóżeczku.

Po co Ci Jezuniu nędzna szopa z sianem,

Czy nie stać Cię było na piękne mieszkanie?

 

Dziecko III:

Czemu Ty Jezuniu leżysz w zimnym żłobie,

Na pewno Ci smutno, więc będę przy Tobie.

Zaśpiewam piosenkę, powiem wierszyk długi,

Jak sobie przypomnę powiem jeszcze drugi.

 

Narrator:

Nad szopą zaś aniołów rzesza zaśpiewała!

 

Aniołowie przesuwają się do przodu śpiewając „Gdy się Chrystus rodzi”. Na słowa: „ Gloria, gloria” wznoszą ręce do góry.

 

Anioł I:

Witaj Jezu na tej ziemi, położony w żłobie,

Witają Cię aniołowie, kłaniają się Tobie.

Wszyscy śpiewają piosenkę „ Przylecieli aniołowie, jak ptaszkowie z nieba”.

 

Anioł II:

Czy nie zmarzły Ci maleńki Twoje rączki, nóżki,

Jak pozwolisz, to ja trochę ogrzeję serduszkiem.

 

Anioł III:

W żłobie leżysz Jezu mały, w szopce masz mieszkanie.

Ale chciałeś przyjść na ziemię , kochasz ludzi Panie!

 

Jeden z aniołków śpiewa piosenkę: „Aniołek malutki jak wróbelek”, refren śpiewają wszyscy.

 

Anioł IV:

My pastuszków obudzimy! Dalej aniołowie.

Niechaj każdy dzieciąteczku jak je kocha powie.

 

Anioł V:

Zaśpiewamy mu na chwałę, stańmy przed nim w koło.

Ja mu nóżki ucałuję od wszystkich aniołów.

Aniołowie obchodzą żłobek i śpiewają „Lulajże Jezuniu”.

 

Anioł VI:

Teraz trzeba tę nowinę zanieść już do ludzi.

Chodźmy prędko to oglosić pasterzy obudzić.

 

Aniołowie obracają się w stronę pasterzy:

 

Anioł VII:

Wstańcie, wstańcie pastuszkowie, słuchajcie nowina!!!

Tam w szopie na sianie leży Bóg dziecina.

 

Anioł VIII:

Idźcie do Betlejem, gdzie dziecię zrodzone,

W pieluszki spowite, w żłobie położone.

Oddajcie mu pokłon boski, On osłodzi wasze troski.

 

Chórek wstaje wokół choinki i obchodząc ją śpiewa  „Do szopy hej pasterze”.

 

Pasterz I:

Patrzcie, patrzcie to anioły z niebieskiej krainy!

Czy słyszycie? O dzieciątku przynoszą nowinę.

 

Anioł IX:

Syn Boży się narodził, aby ludzi zbawić.

Idźcie prędko się pokłonić, cieszyć go w zabawie.

Chórek śpiewa „Był pastuszek bosy”.

 

Pasterz II:

Boże wielki dziś zrodzony, co na sianku leżysz,

Przyjmij te ubogie dary od Twoich pasterzy.

 

Pasterz III:

Tak się cieszę dzieciąteczko, że zostaniesz z nami,

Więc przyniosłem Ci w prezencie koszyk z jabłkami (kładzie koszyczek jabłek obok żłobka).

 

Pasterz IV:

A ode mnie maleńki śmietanę w garnuszku,

Bo Cię kocha, bo Cię wielbi małe me serduszko ( kładzie prezent przy żłobku).

 

Pasterz V:

A ja chlebek Ci przyniosłem, świeżo upieczony

Żebyś głodny nie był Jezu dzisiaj narodzony.

 

Pasterz VI:

Zaśpiewamy teraz Tobie wesołe piosenki,

Abyś do nas się uśmiechał Jezu malusieńki.

Pastuszkowie śpiewają „Przybieżeli do Betlejem”.

 

Pasterz VII:

Kochamy Cię Boże Dziecię i chwalimy szczerze.

Dobry Jezu kiedyś będziesz najlepszym pasterzem.

Będziesz swoje pasł owieczki, od zguby ratował,

Wszystkim ludziom świata będziesz pasterzował.

 

Pasterz VIII:

O popatrzcie!!! Do stajenki idą Trzej królowie.

Bardzo ładnie ustrojeni, w koronach na głowie.

Hej pasterze! Zróbmy miejsce dla z daleka gości,

Boże dziecię wszystkich przyjmie, każdego ugości.

Wszyscy śpiewją „Usłyszeli Trzej Królowie, monarchowie”.

 

 

Król I:

W moim kraju stąd daleko, słyszałem o Tobie.

Witam Ciebie królu dziecię, urodzony w żłobie.

Gwiazda Twoja mnie do Ciebie prosto prowadziła,

Złoto w darze Ci przyniosłem dziecino miła.

 

Król II:

Ja Ci przyniosłem kadzidełko wonne i pachnące

By Cię uczcić dziecię Boże, na sianku leżące.

 

Król III:

A ode mnie wonna mirra, dla Ciebie zebrana,

Boś z wielkiego nieba zeszedł, aby cierpieć za nas.

 

Królowie razem:

Już nie chcemy nosić koron złocistych na głowie,

Gdyśmy w stajni hołd złożyli Dzieciątku –Królowi.

Więc przed Tobą je składamy, na Twą większą chwałę,

Bo ty jesteś królem świata, jedynym – Jezu mały.

 

Dziecko IV:

My Jezuniu dzieci Twoje bogactwa nie mamy.

Serca nasze przynosimy, przy żłobku składamy.

W dzień Twojego narodzenia, weź je Jezu mały,

Spraw, aby te serduszka zawsze Cię kochały.

 

Matka Boska:

Spójrz Józefie jak śpi słodko, dzieciąteczko moje słonko.

Serce w piersi się raduje, kiedy dziecię spokój czuje.

Matka Boska śpiewa: „Śpij mój maleńki śpij”.

 

Św. Józef:

Patrz- Jezus się uśmiecha. Błogosławić świat zaczyna.

 

Narrator:

Boże Narodzenie przychodzi cichutko – posłuchaj jak stuka kolęda w serduszko.

Taniec w wykonaniu sześcioro dzieci z chórku „Gałązki świerkowe”.

 

Dziecko V:

Prószy śnieg, mroźny śnieg, Boże Narodzenie zbliża się.

Na choince płoną świeczki tajemniczo i świątecznie.

Boże Narodzenie – święta miłe i wesołe.

Dużo smakołyków na świątecznym stole.

 

Taniec „Choinka” w wykonaniu chórku wokół choinki.

Św. Józef:

Spijcie spokojnie – ja czuwam nad Wami.

Boże Ojcze na niebiosach miej nas w swej opiece.

Obdarz zdrowiem Świętą Matkę z malutkim dziecięciem.

 

Wszyscy cicho śpiewają : „Cicha noc”.

 

Narrator:

J tak kończą się jasełka, niosąc ludziom radość wielką.

Czas się żegnać, czas rozchodzić – zaśpiewajmy „Bóg się rodzi”!!!

 

Wszyscy zwracają się przodem do widowni i śpiewają „Bóg się rodzi”,

A w tym czasie z tyłu wychowawcy podają dzieciom zapalone zimne ognie. Dzieci wznoszą je do góry nad głowami żegnając w ten sposób widownię.

 

Po zakończeniu jasełek w tle znowu słychać „Białe Boże Narodzenie”.

 

 

Teksty kolęd i piosenek do przedstawienia.

 

 

Jezus malusieńki.

 

1 Jezus malusieńki, leży wśród stajenki.

Płacze z zimna, nie dała mu matula sukienki.

2 Bo ubogą była, rąbek z głowy zdjęła,

w który dziecię owinąwszy siankiem je okryła.

 

 

Gdy się Chrystus rodzi.

 

1 Gdy się Chrystus rodzi, i na świat przychodzi.

Cimna noc w jasnościach, promieniście grodzi.

Ref:  Aniołowie się radują, pod niebiosy wyśpiewują:

Gloria, gloria, gloria In ekscelsis deo.

2 Mówiąc do pasterzy, którzy trzód swych strzegli,

aby do Betlejem, czym prędzej pobiegli.

Ref;…..

 

 

Przylecieli aniołowie.

 

Przylecieli aniołowie, jak ptaszkowie z nieba.

Zaśpiewali dzieciąteczku wesoło jak trzeba.

Hejże, hejże Panie Jezu, hejże hej że hoc, hoc.

Chodziliśmy, budziliśmy pastuszków całą noc.

 

Aniołek.

 

1 Aniołek, malutki jak wróbelek, przyleciał do szopy do Betlejem.

Zobaczył na niebie wielką gwiazdę, aż noc się zrobiła jak dzień jasna.

Ref: Kolęda na niebie, kolęda na ziemi, kolęda.

Kolęda na niebie, kolęda na ziemi, dla ciebie kolędujemy. (2x)

 

 

Lulajże Jezuniu.

 

1 Lulajże Jezuniu, moja perełko.

Lulaj ulubione, me pieścidełko.

Ref: Lulajże Jezuniu, lulaj że lulaj,

A ty go matulu z płaczu utulaj.

2 Zamknij że znużone, płaczem powieczki,

utul że zemdlone, łkaniem usteczki.

ref: lulaj……..

 

 

 

Do szopy.

1 Do szopy hej pasterze, do szopy bo tam cud.

Syn Boży w żłobie leży by zbawić ludzki ród.

Ref: Śpiewajcie aniołowie, pasterze grajcie mu.

Kłaniajcie się królowie i dary złóżcie mu.

2 Padnijcie na kolana, to dziecię to nasz Bóg.

Witajcie niebios Pana, miłości złóżmy dług.

Ref: śpiewajcie…..

 

 

 

Był pastuszek bosy.

 

Był pastuszek bosy na fujarce grał.

Pasał w górach owce i w szałasie spał.

Nagle aniołowie w bieli z nieba przyfrunęli,

Obudzili go, gdy spał, gdy spał.

Dziś do Betlejem nocą trzeba iść,

by Jezusowi hołdy oddać dziś.

Biegnij Pastuszku jasne niebo nocą płonie,

A na niebie jasna gwiazda lśni.

 

 

Przybieżeli do Betlejem.

 

1 Przybieżeli do Betlejem pasterze,

grają skocznie dzieciąteczku na lirze.

Ref: Chwała na wysokości , chwała na wysokości a pokój na ziemi.

2 Oddawali swe ukłony w pokorze,

tobie z serca ochotnego  o Boże.

Ref: chwała…….

 

 

 

 

 

Cicha noc.

 

1 Cicha noc, święta noc,

wszystko śpi, a to li,

czuwa Józef i Maryja.

Niech więc Boska ich dziecina,

W błogim spokoju śpi.

2 Cicha noc, święta noc

Tobie cześć, chcemy nieść

Boś pastuszkom oznajmiony,

Przez anielskie alleluja.

Jezu witamy cię.

 

Bóg się rodzi.

 

1 Bóg się rodzi, moc truchleje,

Pan niebiosów obnażony.

Ogień krzepnie, blask ciemnieje,

ma granice nieskończony.

Wzgardzony okryty chwałą,

Śmiertelny król nad wiekami,

A słowo ciałem się stało

i mieszkało między nami.

2 Cóż masz niebo nad ziemiany,

Bóg porzucił szczęście swoje.

Wszedł między lud ukochany,

dzieląc z nim trudy i znoje.

Niemało cierpiał niemało,

śmiertelny  król nad wiekami,

a słowo Ciałem się stało

i mieszkało między nami.

 

Opracowała:

Mgr Łuska Danuta

 

Jasełka
Jasełka

Jasełka Przedszkolne

przez Posted on 1 Comment 4 min read 2820 wyświetlenia

Jasełka Przedszkolne.

Występują osoby: Matka Boska, Józef, Anioł I i II, Herod, Diabełek, Trzej Królowie, Pasterz I, II i III, Gwiazdki (także tylko do śpiewania kolęd, łącznie nawet 6).

 

Akcja zaczyna się przy żłobku betlejemskim. Na scenie znajduje się pusty żłóbek, wokół niego stoją Gwiazdy i Aniołowie.

 

Gwiazdka I:

Dziś jest Boże Narodzenie,

Co przyniosło nam zbawienie,

Radość nas ogarnia wielka,

Zabawimy się w jasełka.

 

Gwiazdka II:

Będziemy tu pięknie śpiewać,

Tak, że nikt nie będzie ziewać,

Patrzcie więc tatusie, mamy,

I wy dzieci. Zaczynamy!

 

KOLĘDA 1 śpiew

(… dowolna)

Na początku 2 zwrotki wchodzą: Matka Boża z Dzieciątkiem na ręku, Józef,

 

Matka Boża:

To ja jestem, Matka Boska,

O wszystkich się muszę troskać.

Dzieciom pomagam w potrzebie

By miały w przedszkolu jak w niebie!

 

Józef:

Ja jestem Józef święty

Zawsze miło uśmiechnięty. (do Anioła)

Niechaj Anioł Stróż pobieży

Przyprowadzi tu pasterzy!

W czasie śpiewu tej kolędy Anioł Stróż wychodzi i przyprowadza Pasterzy.

 

KOLĘDA 2– śpiew 

„ …”

 

Pasterz I:

Widać po tych aniołach,

Że to dziewczyny z przedszkola.

W grupie takie z nich straszydła

A tu im wyrosły skrzydła!

 

Matka Boża:

A po co te przemówienia?

Nie psujcie nam przedstawienia!

Dzieciątko już nie śpi,

oczy otwiera

I na was pasterzy

Z uśmiechem spoziera!

 

 

 

Pasterz II:

Co my Jezusowi damy?

Tak niewiele posiadamy.

Przyszliśmy tu na piechotę,

Nie mamy w kieszeniach złota.

 

Anioł Stróż I:

Dzieciątko nie czeka na złoto

Lecz inne dary przyjmie z ochotą

Niech każdy z was uważnie słucha

Zaraz wam powiem wszystko do ucha!

 

Anioł Stróż mówi coś do ucha Pasterzom

 

Pasterz III:

Wiemy, jakie dary złożyć.

By Dzieciątku los osłodzić,

By wiedziało, że my dzieci,

Najlepsze jesteśmy na świecie.

 

Pasterz I:

Nie będziemy spoza opłotka

Patykami rzucać w kotka.

Nie będziemy deptać trawy

Płoszyć ptaków dla zabawy.

 

Pasterz II:

Nie będziemy drzewek łamać,

Nie będziemy więcej kłamać

Nie będziemy kwiatków zrywać

I języka pokazywać.

 

Pasterz III:

Taty złościć, martwić mamy

Przecież bardzo ich kochamy!

Chcemy być weseli, zdrowi!

To dajemy Jezusowi.

 

KOLĘDA 3– śpiew

„…”

Anioł Stróż I:

Co to będzie, co to będzie,

Jak król Herod tu przybędzie?

Napisano w Piśmie świętym,

Że jest brzydki i podstępny.

 

Odsłona 2

Wchodzi Herod, i Diabełek. Herod ma na głowie koronę, w jednej dłoni trzyma duży lizak.

 

Herod:

Jestem straszny Herod.

W przedszkolu rozrabiam

Dzieciakom dokuczam

Nogę im podstawiam.

Biję chłopców i dziewczyny

I na innych zwalam winy.

A w ogrodzie pcham się, krzyczę,

Pędem biegnę przez ulicę.

I nie boję się nikogo,

Bo jestem ważną osobą.

 

Anioł Stróż II: (do Heroda)

Przyszło na świat małe dziecię

To największy król na świecie

A że ważna jest wieść taka

Daj polizać mi lizaka!

 

Diabełek:

Po co ci te wiadomości

O Dzieciątku z wysokości?

Co Dzieciątko cię obchodzi?

Ono tobie nie zaszkodzi!

 

Anioł Stróż II:

Ach, on radzi ci na opak!

To najgorszy w grupie chłopak.

Może będzie urażony,

Lecz to diabeł jest wcielony!

 

Diabełek:

A kto ciebie o to pyta?

Patrzcie: jaka skarżypyta! (do Heroda)

U nas w piekle jest wesoło,

Umażemy ciebie smołą,

A z patelnią i z widłami

Będziesz hasał z diabełkami!

 

Herod:

Prowadź do piekła, kolego,

Bo skusiłeś mnie do złego.

Anioł Stróż niech sobie płacze,

Już go więcej nie zobaczę!

 

Anioł Stróż z rękami przy twarzy, jakby płakał, Herod, i Diabełek wesoło w podskokach wychodzą.

 

KOLĘDA 4śpiew

 „…”

 

W takt kolędy wchodzą Trzej Królowie i stają zwróceni do widowni.

 

Król 1:

Witaj malutki Jezusku w żłobie!

Z daleka idziemy pokłonić się Tobie…

 

Król 2:

Co przynieśliśmy, wszystko Ci damy:

Serca i dary, które tu mamy!

 

Król 3:

Kadzidło, mirrę i złoto

Przyjmij Jezusku z ochotą!

Składają dary

Anioł Stróż I:

I tak kończą się Jasełka,

Niosąc wszystkim radość wielką.

Wierzymy, że się udały,

Wszystkim tutaj podobały.

 

Gwiazdka

Biały obrus już na stole

Na talerzu kluski z makiem

Płoną świeczki na choince

Czas podzielić się opłatkiem.

 

Gwiazdka

Gdy opłatkiem się łamiemy,
to życzymy bliskim,
żeby pokój był na ziemi
i niósł radość wszystkim.
Gwiazdka

Niech ta gwiazda Betlejemska

co zaświeci Wam o zmroku

Zaprowadzi Was do szczęścia

w nadchodzącym  Nowym Roku.

 

(pozostałe dzieci wchodzą na scenę, śpiewają wszyscy)

 

KOLĘDA 5 „Pastuszek bosy”

 

Oprac. Dorota Siwiec, Wanda Piwnicka

Scenariusz zawiera teksty własne oraz zaczerpnięte z różnych źródeł.

 

Jasełka
Jasełka