Jasełka

Jasełka Dary dla Dzieciątka

przez Posted on 0 Comments 8 min read 1275 wyświetlenia

SCENA PIERWSZA – powitanie

Melodia

Narrator (wychodzi na środek)

Witamy wszystkich serdecznie! Przed nami Boże Narodzenie – święta wyjątkowe i ważne. Wigilijna noc – noc, w której Bóg stał się człowiekiem, jest nam wszystkim dobrze znana. Ten czas rodzi radość i dobroć w sercu każdego człowieka.

Dzielenie się opłatkiem, roziskrzona choinka, włożone pod nią prezenty, ciche melodie kolęd przenoszą dorosłych w świat dzieciństwa, a dzieci wzbogacają w przeżycia, do których zawsze będą chętnie wracać we wspomnieniach. Dziś zobaczymy korowód postaci bajkowych, które przychodzą do stajenki betlejemskiej, by złożyć dzieciątku swoje dary – i my z nimi podążajmy …

Narrator 1

Na scenę wchodzą Aniołki z lampionami i stają obok stajenki

A noc była ciemna, kiedy to się stało, lecz blaskiem Dzieciątko na sianku jaśniało i gwiazda jaśniała na wysokim niebie, bo Bóg się uniżył; aby zbawić Ziemię.
Król wszystkich ludzi zstąpił nam dziś z nieba, przeto nam radować się bracia trzeba.
Abyście cud wielki z radością przeżyli, opowiemy wam wszystko jak byście tam byli…

Narrator 2

Maryja z Józefem – wolno kroczą w kierunku stajenki

Oto widzę w dali Józefa i Maryję, i osiołka, co stąpa zmęczony, niezdarnie.
Noc już, gwiazd tysiące zawisło na niebie, przeto Józef w wielkiej strapiony w potrzebie.
Gdzież tu się zatrzymać, odpocząć w podróży?
Maria już zmęczona, oczy śliczne mruży, ale droga do miasta ich wiedzie,
może dobrzy ludzie poratują w biedzie?
Miasto – to Betlejem w Judei leżące, my wiemy jak serca ludzi były tam gorące.
I poszli do szopy, co przy wzgórzu leży, już wkrótce serc miliony za nimi pobieży.

Maryja z Józefem zasiadają w stajence.

KOLĘDA – Bóg się rodzi

 

 

 

 

 

SCENA DRUGA

MARYJA (bierze Jezusa na ręce)
Witaj syneczku Zbawco ludzkości
Przyszedłeś by zgładzić ludzkie nieprawości.
Śpij syneczku, śpij kochanie – Jutro lepsze damy Ci posłanie.

JÓZEF
Co za radość tu w zimnej stajence
O! Bo narodził się Jezus miłej Panience
Cześć i pokłon Tobie Jezu oddaję!
I wiernym opiekunem się staję.


1 Dziewczynka
Co za piękny widok przed nami:
jakbyśmy były w niebie z Aniołami.
Ubogi żłóbek, a w nim Dzieciątko,
całe nagie, niebożątko.

2 Chłopiec
Pewnie mu tu zimno

Choć Matula tuli.

Zaraz ogrzejemy Cię malutkie Dziecię

Piosneczkami, podarkami i serduszkiem małym.


Aniołki 1 i 2 wychodzą na środek


ANIOŁEK 1
Nowinę niesiemy
W Betlejem, w ubogiej stajence
Narodził się Pan Jezus Najświętszej Panience.
Boski Syneczek w żłóbeczku leży,
Kto chce go witać, niech szybko bieży.

ANIOŁEK 2

W dzień Bożego Narodzenia
Chodźcie wszystkie dzieci,
Do stajenki Jezusowej,
Gdzie gwiazdeczka świeci

 

 

 

KOLĘDA „PÓJDŹMY WSZYSCY DO STAJENKI”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

SCENA TRZECIA – podarki  dzieci

DZIECI (wchodzą razem – trzymają serduszka)
Przez zimowe białe dróżki
Małych dzieci tupią nóżki.
Wpuście nas do szopki progu
Chcemy pieśni śpiewać Bogu.
Czy tu mieszka Bóg miłości?
Czy tu mieszka Jezus Mały?
Myśmy też go witać chciały.

ANIOŁOWIE (stoją – przy stajence)
Pójdźcie dzieci się pokłonić z bliska i z daleka.
Jezus w stajni narodzony bardzo na was czeka.
 

 

DZIECKO 1
Witaj, Jezu malusieńki.
Zbawicielu dobry nasz.
Przyszły dzieci do stajenki.
Ty nasz dobrze znasz.

DZIECKO 2
My Jezuniu, dzieci Twoje,
Podarków nie mamy.
Serca nasze przynosimy,
Przy żłóbku siadamy.
DZIECKO 3
W dniu Twojego Narodzenia
Weź Jezu mały
I spraw, aby nasze serca
Zawsze Cię kochały.

DZIECKO 4
Na dowód tego,
Że Cię kochamy,
Dobre uczynki
W ofierze mamy
 

 
KOLĘDA –

 

 

SCENA CZWARTA – podarki bajkowych postaci

ANIOŁOWIE (stoją przy stajence)
Teraz wszystkich prosimy pięknie,
By do żłóbka podchodzili
I Bożemu Dzieciąteczku – co ich najcenniejsze tu złożyli.

Józef

Któż to idzie tak nieśmiało

w stronę betlejemskiej szopki?

ANIOŁ 1

To Kopciuszek idzie miły, co go siostry nie lubiły.
Prała, myła i sprzątała, a złe słowo za to miała.
Dobra wróżka to sprawiła, z niej królewnę uczyniła.
Chociaż jest królową wielką, stanie tutaj przed stajenką.
Kopciuszek (trzyma miotłę i złoty pantofelek).

Ja posprzątam w tej stajence, bo do pracy mam skore ręce.
Ja upiorę Mu pieluszki i wnet zmyję tu dzbanuszki.
Dam też złoty pantofelek, niech Mu da radości wiele.

Maryja

Dzięki Ci Kopciuszku za twe odwiedziny.
To radość wielka dla Bożej Dzieciny.
A gdy Syn mój będzie duży, nie raz wszystkim to powtórzy,
Że pracowitość i pokora, zawsze bywa nagrodzona

Józef

Maryjo, zobacz! Idzie do nas dziewczę

w czerwonej czapeczce!

ANIOŁ 2

To idzie dziarsko Czerwony Kapturek,
Znajoma ptaków  leśnych i wiewiórek.
Niosła w koszyku dla chorej babuni
Ciasto i mleko, słodkie konfitury.
Choć złe wilczysko zjadło ją i babcię,
Dobrze się skończyło, tak jak w pięknej bajce.
Czerwony Kapturek (z koszykiem w ręku)

Mam tu w koszyku same smakołyki
Ciasto z kruszonką, złote rogaliki,
I pączki i strucle i miód na lekarstwo,
Aby zdrowiutkie było to maleństwo.
Szłam lasem ciemnym, drogą i bezdrożem,
Ufając wielce, że mi Bóg pomoże.
Mama mnie posyła gdzie ludzie w potrzebie.
Za to będę miała nagrodę w niebie.

Maryja (bierze koszyk od Czerwonego Kapturka)

Józefie zobacz co jest w tym koszyku.
Same dobre rzeczy, jest ich tu bez liku.
Mój Syn gdy urośnie to chorych pocieszy,
Uleczy, umocni, z pomocą pospieszy.

Józef

Jezus też pouczy, że chorych odwiedzać trzeba,
Za to On w nagrodę przyjmie wprost do nieba.

 

PIOSENKA –

 

ANIOŁ 3

Jaś z Małgosią idą tu; borem, lasem, drogą.
Baba Jaga zjeść ich chciała, lecz w piecu spłonęła.
Powrócili więc do domu, do swojego taty.
Są radośni i szczęśliwi, bo to siostra z bratem.
Jaś (wychodzi do przodu i kłania się)

Ja jestem Jaś.

Małgosia (dygając po dziewczęcemu)

A ja Małgosia.

Jaś

Chcę podziękować Bogu za ojcowską troskę,
Za mojego tatę i kochaną siostrę.
Spotkaliśmy w lesie straszną Babę Jagę,
Lecz razem z Małgosią daliśmy jej radę.
Zła ona była i w piecu spłonęła,
Chociaż nas bardzo schrupać pragnęła.

Małgosia

Jasio, to mój braciszek wspaniały.
Jest dobry i grzeczny, serdeczny i śmiały!
To z chaty Baby Jagi te smaczne pierniki.
Stamtąd też korale i cenne kamyki.
Tobie to Jezu z radością składamy,
Ty dasz najbiedniejszym, bardzo Ci ufamy.
(podają pierniki i sznury korali)

 

Józef

Cóż za hojne dary. Cóż za dzieci dzielne!
Tu, przy Jezusie jesteście bezpieczne.

Bo Jezus umacnia każde trwożne serce,
Pomoże, poradzi w życia poniewierce.
On też będzie dzielny, nawet pokona szatana,
By była zbawiona każda dziecina kochana.

 

ANIOŁ 4

Sierotka Marysia co gąski pasała,
Idzie z darem do Jezusa, piórek nazbierała.
Kocha gąski swoje, broni je przed lisem.
Pasie, strzeże, karmi, poi na łące pod lasem.
Sierotka Marysia

Oto poduszeczka dla Jezusa małego
Z drobnych piórek i puchu gęsiego.
Ja jestem sierota i wiem co to bieda.
Wy też nie bogaci, więc się wam to przyda.
Otul Go Maryjo, jak potrafi mama.
Ja wiem co to zimno, bom na świecie sama.
Gąski na mą prośbę puszek wyskubały.
Niechaj ciepło ma Dziecina, nasz Jezusek mały.

Maryja (bierze poduszkę od Sierotki)

Marysiu Sierotko, wejdź do stajeneczki.
Radość będzie wielka z twojej poduszeczki.
PIOSENKA –

ANIOŁ 5

To Pinokio, chłopczyk z drewna do Dzieciątka bieży!
Nos ma długi, to od kłamstwa, ośle uszy od nieuctwa.
Nie mało broił, nie mało, ale jednak się poprawił.
Wrócił do swojego ojca i szczęśliwie żyją razem.
Pinokio (ma bardzo długi nos i wystające spod czapki ośle uszy)

Panie Jezu, już nie kłamię i do szkoły chętnie chodzę.
Choć to może nie do wiary, już nie chodzę na wagary.
Tu zostawię mój nos długi i te brzydkie ośle uszy.
Niechaj innym to przestroga; słuchaj matki, ojca, Boga.
Bo dobrego życia skutki: małe uszy i nos krótki.
Złota rada przyjaciele: kłamstwa wcale, pracy wiele!
(odrywa nos i uszy i składa u żłóbka)

Józef

My cię Pinokio serdecznie witamy,
I za tę przemianę bardzo też kochamy.
ANIOŁ 6

Do Dzieciątka idzie Rybak ze złotą rybką,
Zachłanna żona zniszczyła wszystko.
Miała pałac i komnaty, piękne futra i brokaty.
Lecz jej za mało.
Stary Rybak

Maryjo, Józefie i Ty Boże Dziecię,
Może wy tę złotą rybkę weźmiecie?
Ona wam spełni każde pragnienie,
Lecz to być musi dobre życzenie.
Moja żona chciwa była, zatem wszystko utraciła.
Siedzi znowu w starej chacie i ze złości jęczy, płacze.
Rybka złota niech tu będzie i pomoże w waszej biedzie.
(podaje rybkę Józefowi)

Józef

Rybaku, starcze mądry i uczciwy.
Zły jest człowiek, kiedy bywa chciwy.
Umiar we wszystkim, to jest wielka cnota.
Cenniejsza od pereł, srebra i złota.

Maryja

Niech wam Bóg zapłaci goście nam mili,
Żeście dziś Jezusa tak pięknie uczcili.

Słuchać waszych kolęd dla Niego uciecha,
Popatrzcie, jak się do was milutko uśmiecha.

KOLĘDA – śpiewa Maryja

 

 

 

 

 

 

 

SCENA PIĄTA – życzenia i pożegnanie gości


1 Dziewczynka

To właśnie tego wieczoru
Gdy mróz lśni jak gwiazda na dworze
Przy stołach są miejsca dla obcych
Bo nikt być samotny nie może.

2 Chłopiec

To właśnie tego wieczoru
Gdy wiatr zimny śniegiem dmucha
W serca złamane i smutne
po cichu wstępuje otucha.


Maryja z Józefem stają między Dziewczynką i Chłopcem i mówią:

Maryja i Józef:
To właśnie tego wieczoru
zło ze wstydu umiera,
Widząc jak silna i piękna
jest miłość, gdy pięści rozwiera.

Wszyscy: (mówiąc – dołączają do Maryi i Józefa – stają półkolem)
To właśnie tego wieczoru
od bardzo wielu wieków
pod dachem tkliwej kolędy
Bóg się rodzi w człowieku.

 

Kolęda – Dzisiaj w Betlejem

 

 

 

Maryja
w tak niezwykłej i uroczystej chwili chcemy złożyć ciepłe i serdeczne życzenia – by domy Wasze dekorowały: miłość, życzliwość i nadzieja.

Józef

Niech światło choinki – symbol radości z narodzenia Jezusa oświetla zawsze Wasze życie i pozwala odnaleźć właściwą drogę. A przez cały rok od poniedziałku do niedzieli niech Was wszystko łączy, nic zaś niech nie dzieli.

WSZYSCY

Niech ta Gwiazda Betlejemska,
która świeci wam o zmroku,
zaprowadzi was do szczęścia
w nadchodzącym Nowym Roku.

 

 

 

 

Narrator 1 – ………………………………………………………………….

Narrator 2 – ………………………………………………………………….

 

MARYJA – ………………………………………………………………….

JÓZEF –  ………………………………………………………………….

 

Dziewczynka – ………………………………………………………………….

Chłopiec – ………………………………………………………………….

 

Aniołek 1 – ………………………………………………………………….

Aniołek 2 – ………………………………………………………………….

 

Anioł 1 – ………………………………………………………………….

Anioł 2 – ………………………………………………………………….

Anioł 3 – ………………………………………………………………….

Anioł 4 – ………………………………………………………………….

Anioł 5 – ………………………………………………………………….

Anioł 6 – ………………………………………………………………….

 

Dziecko 1 – ………………………………………………….

Dziecko 2 – ………………………………………………….

Dziecko 3 – ………………………………………………….

Dziecko 4 – ………………………………………………….

 

KOPCIUSZEK – ………………………………………………………………….

CZERWONY KAPTUREK – ………………………………………………………………….

JAŚ – ………………………………………………………………….

MAŁGOSIA – ………………………………………………………………….

SIEROTKA MARYSIA – ………………………………………………………………….

PINOKIO – ………………………………………………………………….

STARY RYBAK – ………………………………………………………………….

 

Opracowała Beata Żabka

 

Jasełka
Jasełka

Jasełka Bożonarodzeniowe

przez Posted on 0 Comments 8 min read 1110 wyświetlenia

                                    Scena I: Stół wigilijny

 

 

( Wokół stołu wigilijnego stoją: ojciec, matka, dwójka dzieci) 

Narrator: Otoczyła stół gromadka dziatek. Siano pachnie pod białym obrusem, na talerzu leży biały opłatek z gwiazdką, z drzewkiem i Panem Jezusem.

 

Chłopiec: W białych płatkach anielskiego chleba jakaś wielka tajemnica gości. Nie wiadomo czy z ziemi, czy z nieba, lecz wiadomo, że to chleb się dzieli – chleb miłości.

 

Dziewczynka: Gdy opłatek wigilijny się dzieli uroczyście, podając go z rąk w ręce, mama mówi, że się wtedy weseli Bóg miłości zrodzony w stajence.

 

Chłopiec: Bo gdy łamie się opłatek przed Bogiem, to nie tylko z siostrzyczką i bratem, ale także i z obcym i z wrogiem i z calutkim światem.

 

Matka: I wszystkiemu dookoła, co żyje całym sercem, radośnie się życzy, żeby oczy nie płakały niczyje, żeby w sercach nie było goryczy.

 

Ojciec:  Żeby wszyscy mieli to, co im trzeba i radośnie sobie życzyli, łamiąc opłatek anielskiego chleba w biały wieczór świąteczny.

 

Matka:  Mam tu biały opłatek i staje przed wami. Na usta się cisną serdeczne życzenia :

  • niech mały Jezus łaską opromienia. Opłatek zawsze świętość wyobraża: pamiątkę łaski dzielonej z ołtarza, daru zesłanego z nieba
  • błogosławiony kęs chleba.

 

Ojciec: Ojców to naszych obyczaj prastary symbol braterstwa, miłości i wiary. Lecz gdy cieszyć się będziemy, pamiętajmy także, że są ludzie smutni, niepotrzebni nikomu, opuszczeni, i nikt z nimi nawet słowa nie zamieni. Pamiętajmy, że gdy łamiemy opłatek, to nie tylko z najbliższymi, z siostrzyczką, czy bratem, ale także z obcymi, z każdym wrogiem i z całym światem.

 

Kolęda:  „Wśród nocnej ciszy”

 

Scena II

 

 

Narrator: Zanim tę radosną nowinę powiemy wszystkim tu zebranym, bardzo dziękujemy, że przybyli do nas, bo rzeczy ciekawe będziemy przedstawiać, co się działy dawno. Raczcie tylko pilnie nadstawić ucha, żeby, co mówili, dobrze było słychać:

Oto Bóg – Ojciec zlitował się nad światem, zesłał Syna Swego, by stał się Bratem. Aby nas wykupił od grzechu Adama, byśmy mogli kiedyś przejść przez nieba bramę. Powiemy dziś Państwu, w jakim przyszedł stanie i kto pierwszy przybył na to powitanie. I jakie ofiary dla Pana złożyli. Wszystko to ujrzycie, jakbyście tam byli.

Zbliża się noc,

Józef szedł obok Maryi –

Jak kolumna rzucająca cień

Spokojny i świadomy

Anielskiej treści, którą wypełniona była

Po brzegi swojego istnienia

Małżonka o twarzy zakrytej zasłoną.

Niebo, pod którym szli

Było jak chleb.

Ziemia, pod ich stopami była jak chleb.

Byli bardzo utrudzeni i trzeba było znaleźć miejsce na nocleg.

 

Maryja: Nie mogę dalej iść. Jestem bardzo zmęczona.  Betlejem – lubię tę nazwę. Brzmi tak łagodnie i kojąco.

 

Józef: To małe miasteczko. Tutaj ludzie są inni. Wielu z nich to pasterze. Usiądź tu na chwile i odpocznij a ja poszukam jakiegoś miejsca na nocleg.

Józef puka do drzwi

Moja żona zmęczona, bardzo słaba.

 

Gospodyni: Niestety musicie poszukać gdzie indziej. Co mogę wam poradzić? Hm… Wiem, idźcie tą ulicą prosto, a potem skręćcie w prawo. Dojdziecie do szopy na końcu ulicy. Zawsze między zwierzętami będzie cieplej niż pod gołym niebem.

 

Józef: Dziękujemy.

Maryja i Józef wychodzą

 

Kolęda: „ Gdy się Chrystus rodzi”

 

 

Scena III

 

 

Narrator: Niedaleko miasta, które zwą Betlejem, które się znajduje w palestyńskiej ziemi, strzegli o północy swych owiec pasterze, przed snem odmawiając wieczorne pacierze. Gdy mówili pacierz, przyszedł do nich Anioł z wieścią.

 

Anioł: Pastuszkowie, bracia mili, nie czekajcie ani chwili! Oto w Betlejem w stajence zrodziła Dziecię Panienka. Wesoła z nieba nowina: Bóg Ojciec zesłał nam Syna. Leży na sianku we żłobie, nie ma sukienki na sobie. Tylko wół i osioł społem grzeją Dziecinę ciepłem swoim.

 

Narrator: Ucieszyli się pasterze z tej nowiny: śpieszą radośnie do Dzieciny. I tak po drodze śpiewają.

 

Kolęda: „ Pójdźmy wszyscy do stajenki”

Scena IV: W pałacu Heroda

 

 

Narrator: Piękny śpiew anielski usłyszały diabelskie podziemia. Przyszedł diabeł zwodziciel, stary świata kusiciel. Czy mu się kto nie podoba? Nie! On szuka Króla Heroda. A szedł właśnie na spacer Król Herod, by zobaczyć, czy tez jego poddani są mu wiernie oddani. A kiedy tak spacerował, tak sobie rozumował:

 

Herod: Oto jestem świata król!

Tysiąc rzek i tysiąc pól

W moim kraju naokoło,

A ludzi mam sto milionów!

Wszystko pokłon mi składa,

Kiedy idę – lud pada!

Kto czyha na moje życie,

Ten pójdzie na zabicie

 

Dworzanin: Między wszystkim ludem krąży wieść, że się narodził jakiś wielki Król, któremu wszelka władza jest dana. Ma uniżyć możnych, a niskich wywyższyć.

Trzeba działać szybko, póki jeszcze pora.

 

Diabeł: Jest jeden, bracie cesarzu, jeden, co cię odważył mienić królem tej ziemi, bo chce ludzi odmienić.

Diabeł podprowadza Heroda do tronu

 

Herod: Słyszę jakieś śpiewne głosy, aż się palą moje włosy, ach słabo mi okropnie, prowadźcie mnie na stopnie, bym mógł usiąść na tronie, bo zły duch mnie wciąż goni.

 

Narrator: Ale oto Trzej królowie jadą przez pole.

Widzę gwiazdę prześliczną w świetlanym kole.

Gwiazda drogę im wskazuje i do Betlejem kieruje.

Może im król Herod powie, gdzie tu Dziecię leży w żłobie, bo Mu pokłon chcą dziś złożyć i dary swoje przedłożyć.

 

Król I: Wielce miłościwy Panie – gdzie tu leży Król na sianie, który ponoć dzisiaj w nocy ukazał się ludzkim oczom?

 

Król II: Przyjechaliśmy z daleka, by ujrzeć Boga Człowieka. By Mu złożyć pokłon niski.

 

Herod: Co mówicie? Jeden jest tylko król – ja.

Jeśli inny się narodził to i tak mi nie zaszkodzi.

A więc idźcie szukać Dziecię, a jak ono gdzie znajdziecie

to mi o Nim dajcie znać, bym i ja mógł pokłon dać.

 

Diabeł: Dobrze, bracie cesarzu. Dobrze krwawy mocarzu!

Dam ci radę byś Dziecię mógł zgładzić z tego świata.

Diabeł szepce do ucha Herodowi

 

 

 

Herod: Dobrze, a więc niech żołnierze zbrojni przybędą tu zaraz do mnie.

 

Narrator: Lecz jak czytamy w Piśmie Świętym, na nic się zdały te plany przeklęte i choć król Herod wiele zła uczynił, okrutni żołnierze Dzieciątka nie zabili, bo Anioł kazał świętej rodzinie w nocy uciekać gdzie by poniosły ich oczy. I jak pamiętamy Maryja z Józefem, wziąwszy Dzieciątko, uciekali w pośpiechu do ziemi egipskiej, gdzie przez dwa lata czekali, aż umrze ten straszny satrapa.

 

Kolęda: „ Dzisiaj w Betlejem”

 

 

Scena V

 

 

Narrator: Lecz wspominać o rzeczach tak strasznych, kiedy przy żłóbku jest dobrze i jasno? Kiedy pasterze i biali Anieli z narodzin Pana tak bardzo weseli? A mały Jezus słodko patrzy na nich i rączką swoją świat ten błogosławi.

 

Kolęda: „Przybieżeli do Betlejem”

 

Pasterz 1: A teraz niech Matka Najświętsza się dowie, jakie chcemy złożyć dary Panu Jezusowi. Przyjmij Matko Boża dla Syneczka Twego tę małą grzechotkę z serca gorącego.

 

Pasterz 2: A ja ofiaruje Mu z puchu poduszkę, żeby sobie czasem nie przeziębił brzuszka.

 

Pasterz 3: A ode mnie masz Maleńki śmietanę w garnuszku, bo Cię kocha, bo Cię wielbi małe me serduszko.

 

Pasterz 4: A ja chlebek Ci przyniosłem, świeżo upieczony, żebyś głodny nie był, Jezu, dzisiaj narodzony.

 

Pasterz 5: Kochamy Cię, Boże Dziecię, i chwalimy szczerze.

Dobry Jezu, kiedyś będziesz najlepszym Pasterzem.

Będziesz swoje pasł owieczki, od zguby ratował, wszystkim ludziom świata będziesz pasterzował.

 

Pasterz 6: O ile stąd dobrze widać jakiś pochód się przybliża. Tak, to Trzej Królowie jadą na wielbłądach i z paradą. O już wchodzą, już są z nami.

 

Król 1: Oto ujrzały nasze oczy to, o czym z dawna mówili prorocy, to co przeczówały prawe serca, gdy zobaczyły betlejemską gwiazdę. Oto Dzieciątko, co leży na sianie jest naszym Bogiem i Królem, i Panem. Jako władcy składamy kadzidło i złoto, by na wieki wieków Jego chwała trwała.

Ja Ci przyniosłem kadzidło wonne i pachnące, by Cię uczcić, Dziecię małe na sianku leżące.

 

Król 2: W moim kraju słyszałem o Tobie. Witam Ciebie królu – Dziecię urodzone w żłobie. Gwiazda Twoja mnie do Ciebie prosto prowadziła. Złoto w darze Ci przyniosłem, Dziecineczko miła.

 

Król 3: A ode mnie wonna mirra dla Ciebie zebrana. Boś z wielkiego nieba zeszedł, aby cierpieć za nas.

 

Kolęda: „Jezus malusieńki”

 

Narrator: I my także chwałę dajmy Dzieciątku Temu, jako Panu Nieba, Ziemi – Zbawcy naszemu.

 

Uczeń i uczennica: My pragniemy złożyć zamiast mirry, złota naszemu Dzieciątku, takie dary oto:

  • Wiarę gorącą, wierność przykazaniom, na każdym miejscu skromne zachowanie
  • Pilność w nauce, karność, posłuszeństwo, miłość rodziców i zgodę z rodzeństwem
  • A zamiast kadzidła, co z zapachem ginie, niechaj z serc naszych kolęda popłynie.

 

Kolęda: „Bóg się rodzi”

 

Chłopiec: Co się tak nagle zrobiło cicho? Gdzie aniołowie, gwiazdy i pasterze? Nikogo nie ma i śpiewów nie słychać, czy był to sen tylko?

 

Dziewczynka: Nie, to nie sen był ani przewidzenia to tylko prośby i modlitwy nasze sprawiły oto, że tamte zdarzenia Dobry Bóg przeniósł w nasze dzisiaj czasy, byśmy gdy chwile nadejdą rozterki, chwile załamań, wątpliwości w wierzę, rozpromienili tym obrazem serca i odtąd Boga miłowali szczerzej.

 

Matka: Popatrzmy na gwiazdę Betlejemską, żeby oczy nasze nabrały blasku, żeby nabrały jej światła. Przychodźmy do żłóbka Jezusa, żeby ręce nasze się rozgrzały. Śpiewajmy kolędy, żeby serca nasze odtajały. Żeby się stały bardziej czułe na wszystko, co się wokół nas dzieje.

 

Ojciec: I wszystkim dookoła, co żyje. Całym sercem radośnie się życzy, żeby oczy nie płakały niczyje, żeby w sercu nie było goryczy.

 

Narrator: A wam drodzy słuchacze, życzą dzieci dni lepszych, dni pełnych miłości i niech Boża chwała w naszych domach dziś znowu zagości.

 

Jasełka
Jasełka

Scenariusz przedstawienia na Jasełka

przez Posted on 0 Comments 14 min read 1413 wyświetlenia

Kolęda: „Wśród nocnej ciszy”

 

AKT I

Anioł otwiera księgę i czyta

ANIOŁ:

W owym czasie przyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się  więc wszyscy, aby się zapisać, każdy do swego miasta. Udał się tez Józef z Galilei do Judei, do miasta Dawidowego zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się zapisać z poślubioną sobie Maryją, będącą w stanie odmiennym. Kiedy tam przybyli, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, dlatego że miejsca dla nich nie było w gospodzie.

 

Anioł składa ręce, a spoza kurtyny słychać śpiew kolędy: „W żłobie leży, któż pobieży”.

 

WSZYSCY:

Jezusowi Chrystusowi, dziś nam narodzonemu.

Pastuszkowie, przybywajcie,

Jemu wdzięcznie przygrywajcie,

Jako Partii naszemu.

Anioł ukrywa się za kurtyną, a  z głębi sali lub z boku wychodzą Pasterze wtaczając się do śpiewu.

My zaś sami z piosneczkami za wami pośpieszymy,

A, tak tego Maleńkiego niech wszyscy zobaczymy:

Jako ubogo narodzony, płacze w stajni położony,

Więc Go dziś pocieszymy.

 

Po chwili zza kurtyny śpiew chóru anielskiego:

 

Gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi,

Ciemna noc w jasności promienistej brodzi;

Aniołowie się radują, pod niebiosy wyśpiewują:

Gloria, gloria, gloria in excelsis Deo!

 

Maciek – wsparty na kiju – czuwa, Stach siedzi z pochyloną głową, śpi.

 

MACIEK (rozgląda się zaniepokojony):

Nie wiem, co się dzieje,

Jasne gwiazdy świecą, o pólnocku dnieje.

Przeciera oczy patrząc w prawą stronę za kulisy-. Przesłania oczy ręką zdziwiony i przerażony.

Ojej! Słońce świeci.

Jakieś wojsko z nieba leci.

Nadsłuchuje, słychać śpiew anielskiego chóru:

Gloria in excelsis Deo.

MACIEK:

Zdaje mi się, że śpiewają.

Stoi zagapiony i zasłuchany, ogarnia go lęk. Woła:

Stachu!

STACH (straszliwie zaspany):

A cego?  Co złego?

MACIEK:

Nie złeć to, tylko wdzięcne glosy W ogniu są niebiosy!

STACH (obojętnie):

To uciekaj.

MACIEK (podchodzi do śpiącego i zaczyna nim potrząsać):

Stachu, a zbudźże się!

MACIEK (potrząsa Stachem i podnosi opadającą jego glowę):

Stachu, co się z tobą dzieje!

Obudź się wrescie, patrz, niebo goreje!

STACH (zrywa się, ale nieprzytomny kręci się w kółko i bredzi):

Daj mi sukmanę,

To wskok wstanę,

O, niescęśliwa godzina,

O, niescęśliwa godzina!

MACIEK:

Oprzytomnij wrescie i nie bredź wiele,

Będzies miał nie smutek, lec wesele.

STACH (przytomnieje):

A kędyś ta tuna, co mi o niej mówis? .

MACIEK:

La Boga, cyś ślepy, cy jesce nie widzis?

Przetrzyj jeno ocy, spojrzyj w prawą stronę,

Nad samym Betlejem widać wielką łonę.

STACH (przeciera oczy, patrzy; jakby naraz oślepiony osłania wzrok rękawem lub połą sukmany):

Oj, prawdać, już widzę, ale to nie żarty,

Tyś mi prawdę mówił, ja byłem uparty.

MACIEK (po chwili i bezradnie):

Coż więc ucyniwa?

STACH:

Ja myślę, najlepiej drugich pobudziwa.

MACIEK I STACH (wołając):

Bartek, Symek, Walek, Wojtek, Tomek, Kuba!

Gwałtu! Wstańcie chyzo, bo nad nami zguba!

Jak porznięci śpicie i nic nie słysycie!

Za kulisami słychać jakiś rumor. Głos zza kulis:

GŁOS 1:

A cegóz wrzescyta, cóż się złego stało?

GŁOS 2:

Cy to nasą trzodę niescęście spotkało?

Pasterze poprawiane swoje odzienie wychodzą zza kulis.

 

 

 

 

 

Pasterze kierują się w stronę kulis, ale staja jak wryci, bo przed nimi ukazuje się Anioł.

ANIOŁ (mówi łagodnym głosem):

Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam wielką radość, która będzie radością całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, czyli Mesjasz – Pan. A to będzie znakiem dla was: znajdziecie Niemowlę owinięte w pieluszki i złożone w żłobie.

Anioł wchodzi na podwyższenie, a za nim ustawia się chór anielski i zaczyna śpiewać.

CHÓR ANIOŁÓW:

Gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi,

Ciemna noc w jasności promienistej brodzi,

Aniołowie się radują, pod niebiosy wyśpiewują,

Gloria, gloria, gloria in excelsis Deo!

Odchodzą za kulisy. Pasterze wstają, są jeszcze oczarowani i zapatrzeni.

MACIEK:

Otóż mili bracia, samiście słyseli,

Co święci janieli teraz powiedzieli.

PASTERZE (ustawiają się i przechodzą za kulisy śpiewając):

Pójdźmy wszyscy do stajenki,

Do Jezusa i Panienki!

Powitajmy Maleńkiego

I Maryję, Matkę Jego!

Powracają z przeciwnej strony kulis lub – gdy jest to możliwechodzą wokół sceny kontynuując kolędę i włączając widownię do śpiewu. Na końcu kuśtyka Kuba.

Witaj, Jezu ukochany,

Od patryarchów czekany,

Od proroków ogłoszony,

Od narodów upragniony,

Witaj, Dzieciąteczko w żłobie.

Wyznajemy Boga w Tobie,

Coś się narodził tej nocy,

Byś nas wyrwał z czarta mocy

 

 

AKT II

Przed kurtynę wchodzi Anioł z dzwoneczkiem i księgą. Dzwoni i zaczyna czytać.

ANIOŁ:

Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto przybyli do Jerozolimy Mędrcy ze Wschodu i pytali: „Gdzie jest nowonarodzony król żydowski? Bo ujrzeliśmy Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy złożyć Mu pokłon”. Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima.

Klawa się i powoli wychodzi za kutynę. Po chwili przy dźwięku fanfar odstania się kurtyna i ukazuje się sala trwoga króla Heroda. Herod siedzi na tronie. Po obu jego stronach stoją dwaj Halabardnicy w tekturowych zbrojach z przyłbicami i tarczami. Za tronem jest ukryty Diabeł. Herod w koronie i purpurze.

HEROD (rozparty na tronie wygłasza tyradę):

Oto jestem świata król

Tysiąc rzek, tysiąc pól

W moim kraju naokoło.

Ludzi dwieście milionów

Co dnia schyla czoło.

Dwieście milionów pokłonów

Uniżenie mi składa.

Kiedy idę, lud pada.

A kto śmiało się zbliża,

Moc go moja poniża.

Na narodów podbicie

Potrzebne mi ich życie.

Od wschodu do zachodu

Uciskam sto narodów,

A kto śmiele poczyna

Głowę zaraz kat ścina.

Drżą przede mną monarchowie

Oraz wielcy wodzowie.

A gdy nad ludy wszystkimi

Będę Jak Bóg niezwyciężony,

Ody narody padną do ziemi

Składając mi pokłony,

I zostanie wolna już droga,

Wtedy chwycę się Boga!

Zobaczymy, kto silniejszy,

Czy On, czy ja, król najpotężniejszy!

DIABEŁ (wychyla się zza tronu):

Dobrze, bracie cesarzu, dobrze, krwawy mocarzu,

Połączmy się razem, walczyć z Bogiem żelazem!

HEROD (po chwili wstaje i zaczyna przechadzać się wzdłuż sceny ciągnąc przerwaną tyradę):

Otom ja sam, król Herod okrągłego świata.

Ze złotem i faworem kwitną moje lata.

Afryka, Azyja i podziemne kraje.

Wszystko to w mojej mocy królewskiej zostaje.

Mnie hołduje na klęczkach różni Azjatowie,

Mieszkańcy Europy, Mongoł, Murzynowie!

Zmęczony siada na tronie; i ociera pot z czoła. Halabardnicy rytmicznie potrząsają jego tronem.

HEROD:

Ale nie wiem, co się dzieje,

Że się tron pode mną chwieje?

Wstaje i ogląda zaniepokojony siedzenie krzesła. Siada i mówi:

Czemu jestem niespokojny,

Chociaż nie ma głodu, wojny?

Klaszcze w dłonie. Zjawia sie Hetman salutuje do tekturowego czaka.

HETMAN (recytuje automatycznie wyuczoną formułkę):

Stoję, stoję, najjaśniejszy panie.

Na twoje rozkazanie

Całe wojsko stanie.

HEROD:

Powiedz mi zaraz, co się w kraju dzieje,

Bo tron się dzisiaj pode mną coś chwieje.

HETMAN:

Królu Herodzie, kupy ludu wrogie wolności żądają,

Pracować nie chcą, czynszu nie oddają.

Okrzyki wznoszą przeciw Herodowi,

A nawet złorzeczą Rzymu cesarzowi.

HEROD:

Skąd się im w głowach bzdury takie jeżą?

Przecież króla Heroda z Rzymem nie zwyciężą.

HETMAN:

Pono bunty wchodzą gdzieś z obcego kraju,

A twoi poddani posłuch temu dają.

HEROD (władczo rozkazuje):

Kupy buntowników rozpędzać pałami,

A opornych w ciemnicy zakuć kajdanami!

HETMAN:

Najjaśniejszy Herodzie i mój Panie.

Jak rozkazałeś, tak ci się wnet stanie!

Zasalutowawszy odwraca się i odchodzi.

HEROD (wielce strapiony śpiewa lub mówi):

Oj, biada, biada mnie Herodowi,

Utrapionemu wielce królowi.

Żem ja takiemu czasowi złemu

Popadł kłopotowi.

W czasie Śpiewu Heroda zza kulis dochodzi jakaś niezrozumiała wrzawa, wrogie głosy tłumu. Herod wyraźnie zaniepokojony słucha. Halabardnicy z trwogą odsuwają się i usiłują ukryć się poza tronem. Po chwili żołdacy wpędzają na scenę grupkę przerażonych pasterzy. Za nimi wchodzi zziajany Hetman.

HETMAN:

Oto buntowników gromada

O nowo narodzonym królu opowiada!

HEROD (histerycznie):

Pościnać, pościnać harde im głowy,

Bo ja tu jestem król, a nie jakiś nowy!

Halabardnicy z pochylonymi halabardami zbliżają się w stroną zbitych w zwartą gromadkę pasterzy.

POSŁANIEC:

Najjaśniejszy monarcho-o-o-o!

Halabardnicy powracają, Posłaniec klepie z zadyszką nie zwracając na sens i na znaki przestankowe.

Pod twoimi wroty

Stanął ufiec Trzech Królów altenbaśny – złoty!

Każdy z nich ma koronę jakoby złocistą.

Każdy kroczy z dworaków przystojną asystą,

Są tam także wielbłądy i ucieszne simie,

Monstra oraz Roszące nieznane; nam imię.

Pierwszy z ziemi urjańskiej, drugi z Arabiji,

Trzeci król z czarnej pono przybył Etiopni,

Gęby ich tak cudaczne Jakoby maszkary

Mięsopustowe przywdzieli nie wiem zali czary

To są albo wesołków miejskich krotochwile…

HEROD (wpada w ten sam ton):

Jakżekolwiek by było, podejmę ich mile.

Poufnie do Halabardnika stojącego obok tronu:

Dziś, gdy memu imperium grozi rokosz dziki,

Trzeba mi też zażywać inszej polityki.

Do Posłańca:

Idź, sługo…

Posłaniec nie czekając na dalsze rozkazy pędzi tam, skąd przybył. Herod woła za nim.

HEROD:

… I przyprowadź ich tutaj dostojnie!

Może mi wieści niosą o jakowej wojnie!

Wchodzą Trzej Królowie ubrani w barwne, egzotyczne kapy i korony.

KASPER (oddając pokłon Herodowi, mówi):

Witaj, królu Herodzie, mój sąsiedzie możny,

Jestem król Orientu, Kacper, władca zbożny.

Herod podnosi jabłko, Halabardnicy prezentują halabardy.

MELCHIOR:

We mnie widzisz Melchiora, króla arabskiego

I gwiazdarza w swej wiedzy nader uczonego.

Herod podnosi jabłko, Halabardnicy prezentują broń.

BALTAZAR (mówi pociesznym dyszkantem):

Jestem król Murzynów, czarne me oblicze

I znam jak moi bracia, kunszta tajemnice.

HEROD (przybrawszy poważną minę):

Witam władców Wschodu i arabskich włości,

A królewskiej Murzynów też rad jestem mości.

Mówcie, co was przywiodło do mojego państwa?

Czyli trzeba mi bronić…

KACPER (mówi podniośle, uroczyście):

Będzie już rok bez mała, jak na szczycie wieży,

Śledząc komet obiegi po niebieskiej ścieży,

Wpatrzony w ów świetlisty cherubinów tronus,

Ujrzałem, jako ku mnie Angelus Polonus

Spuszcza się uroczyście z wyżyny nachmurnej

I w te słowa rzekł do mnie

„Jest w cichym Betlejem –

Miasteczko niezbyt podłe, tam

Emanuel, przez Pismo od wieków głoszony.

W lichej szopie, będzie narodzony.

Jest ci to Król nad króle, jest to Pan nad pany.

On z nędzy wyswobodzi nieszczęsne ziemiany,

Z pierwotnego grzechu świat wszystek wybawi.

W czasie wypowiadania proroctwa Anioła wszyscy klęczą. Po tych słowach wstają.

Co rzekłszy Anioł Pański znikł

Jam zaś pielgrzymkę przysiągł odbyć święcie

Po onego miasteczka, do biedoty owej,

HEROD (podchodzi ze złością):

Co mówicie, królu Kacprze, czylim dobrze słyszał?

Któż się tu, prócz Heroda, będzie królem pisał?

Melchiorze, Baltazarze, a skądże to wiecie,

Iże król ma hyc zrodzon w tutejszym powiecie?

MELCHIOR:

Mnie takoż był się we śnie ów Anioł pokazał

I do szopy w Betlejem pątnować rozkazał.

 

HEROD (szyderczo):

l gdzież to, jeśli łaska, jest ów król zrodzony?

Powiedzcież, abym i ja oddał mu pokłony?

BALTAZAR:

O królu Herodzie, my sami nie wiemy,

Jeno za promieniem gwiazdy wędrujemy

Dzisiaj gwiazda nie świeciła,

Więc nam drogę zagubiła.

HEROD (wyraźnie zaniepokojony, po chwili klaszcze w dłonie, zjawia się Posłaniec):

Sprowadźcie arcykapłanów

Lub uczonych ludu,

By nam powiedzieli,

Kędy szukać cudu!

Posłaniec wychodzi, za chwilę wprowadza Arcykapłana, który niesie zwój lub wielką księgę pod pachą.

HEROD:

Arcykapłanie, który z Biblia zwykłeś chodzić,

Mów, gdzie i kiedy Mesjasz ma się zrodzić?!

ARCYKAPŁAN (rozwija zwój lub otwiera księgę, mówi):

W Betlejem w Judei,

bo tak jest napisane u proroka:

Czyta:

I ty Betlejem, ziemio Judy,

nie jesteś zgoła najlichsze pośród głównych miast Judy,

Albowiem z ciebie wyjdzie władca,

Który będzie rządził ludem moim, Izraelem.

HEROD (Do monarchów łagodnie, poufnie):

Udajcie się tam i wypytajcie starannie o Dzieciątko.

A gdy je znajdziecie, donieście mi,

Abym i ja mógł pójść i złożyć mu pokłon.

BALTAZAR:

Idący z powrotem

Powiemy ci o tem.

Trzej Królowie wychodzą, za nimi Arcykapłan. Po chwili Herod wstaje z tronu, biegają po scenie trzyma się oburącz za głowę.

HEROD:

Ha, niestety, co za trwoga

Duszę moją wskroś przeszywa.

Nie wiem, gdzie mam szukać wroga.

Spogląda za kulisy.

Ale hetman mój przybywa…

HETMAN:

Stawam przed tobą, miłościwy panie,

Składam ci hołd mój i uszanowanie,

A choć cię widzę w okrutnej boleści,

Niosę tobie takowe wieści,

Które przerażą twą duszę

l sam na nie zadrżeć muszę…

HEROD (mówi w tym tonie co Hetman):

Co takiego, mów mi śmiało,

Choćby się niebo zaćmiło.

HETMAN:

W całym państwie twoim słynie

Wieść o narodzonej dziecinie.

Nie wiedzieć z jakiej rodziny,

Przewyższa królewskie syny,

Ma być król nad wszystkie ludy.

HEROD (lekceważąco):

Słyszałem od królów, co tu u mnie byli,

Że jakąś na niebie gwiazdę zobaczyli,

Ale któż by tam słuchał bajania takiego

I pokłony składał dla dziecka małego.

HETMAN (z przejęciem):

Królu! W Betlejem mieście jest On zrodzony

I w szopie na sianeczku wonnym położony.

Zza tronu Heroda wychyla się Diabeł i z radością zaciera ręce.

HEROD (po chwili):

Sługo mój wiemy i hetmanie prawy,

Idź żywo, zbierz zewsząd żołnierski orszaki.

Diabeł wychyla się zza tronu i podpowiada.

DIABEŁ:

Wytnijcie wszystkie dzieci.

HEROD:

Wytnijcie wszystkie dzieci i niechaj mam znaki.

DIABEŁ:

Nikomu nie przepuszczajcie.

HEROD:

Nikomu nie przepuszczajcie!

Po chwili:

I memu synowi pardonu nie dajcie!

Diabeł wyraźnie uradowany zaciera ręce.

HETMAN (salutuje wyprężony):

Idę dopełnić, panie, co kazałeś.

Za kilka godzin spać będziesz bezpiecznie,

A gdy lak wielki rozkaz wydałeś

Pamięć o nim przetrwa wiecznie!

Herod zasiada na tronie, zakrywa rękawami twarz. Zjawia się Anioł. Halabardnicy ukrywają się za tronem.

ANIOŁ:

O Herodzie, okrutniku,

Cóż za przyczyna,

Że Maryi Syna

Nie uznajesz?

Nań nastajesz?

Wielka twa wina.

Anioł odchodzi.

 

 

AKT III

Przed kurtynę wychodzi Anioł. Jak zwykle dzwoni swoim dzwoneczkiem. Wkrótce z obydwu stron przybywają za nim Pasterze.

ANIOŁ

Śliczna Panienka Jezusa porodziła,

W stajni powiwszy, siankiem Go przykryła.

Kolęda: „Gdy śliczna Panna”

Wchodzą pasterze.

Kolęda: „Do szopy, hej pasterze”

Wstają, ustawiają się z boku, by innym zostawić miejsce. Po ustawieniu się Pasterzy jeden z nich wychodzi przed żłóbek i śpiewa.

PASTERZ II (może być ubrany w strój góralski):

Oj Maluśki, Maluśki, Maluśki, jako rękawiczka,

Albo  tez jakoby, jakoby, jakoby, kawałecek smycka.

Cy nie lepiej by Tobie, by Tobie siedzieć było w niebie.

Wsak Twój Tatuś kochany, kochany, nie wyganiał Ciebie.

Tam wciurnasa wygoda, wygoda, a tu bieda wsędzie.

Ta Ci teraz dokuca, dokuca, ta i potem będzie.

Tam Ty miałeś pościółkę, pościółkę i miękkie piernatki,

Tu na to Twej nie stanie, nie stanie ubozuchnej Matki.

Tam kukiełki jadałeś, jadałeś, z carnuską i z miodem,

Tu się tylko zasilać, zasilać musis samum głodem.

Tam pijałeś ceć jakie, ceć jakie słodkie małmazyje.

Tu się Twoja gębusia, gębusia łez gorzkich napije.

Tam Ci zawsze słuzyły, słuzyły prześliczne Janioły,

A tu lezys Sam jeden, Sam jeden,jako palec goły.

Hej, co się więc takiego, takiego Tobie Panie stało,

Ześ na ten kiepski świat, kiepski świat przychodzić zachciało?

Oj, gdybych ja jako Ty, jako Ty tam królował sobie,

Nie chciałbym ja przenigdy, przenigdy e tym spoczywać złobie.

Chociazbym za pańszcyznę, pańszcyznę i chociazby pono

Talar jeden idrugi, i drugi na rękę kładziono.

PASTERZ:

W tej kolędzie, kto dziś będzie, każdy się ucieszy,

A kto co ma podarować, niechaj prędko śpieszy

Dać dary z tej miary dla Pana małego,

By nabył po śmierci zbawienia wiecznego.

Kuba podchodzi do żłóbka i klękając składa dar.

Kuba stary przyniósł dary masła na talerzu,

Sobek składa dar:

Sobek parę goląbeczków takich jeszcze w pierzu.

Tomek składa dar. Pozostali za nim:

Wziął Tomek gomołek i jajeczko gęsie,

A Bartek nie miał co dać, dobre chęci niesie.

Kolęda:

Mędrcy świata, monarchowie,

Gdzie śpiesznie dązycie?

Powiedzcież nam, Trzej Królowie,

Trzej królowie wchodzą włączając się do śpiewu:

Chcemy widzieć Dziecię.

Ono w żłobie nie ma tronu

I berła nie dzierży…

A proroctwo Jego zgonu

Już się w świecie szerzy.

Trzej Królowie ustawiają się przed żłobkiem i z pokorą w głosie mówią.

KACPER:

Bądź pozdrowion, Królu nowy,

Synu Boży, Jezu miły,

Racz na nas dzisia łaskaw być,

A poganami się nie brzydzić.

MELCHIOR:

Oto masz mirrę i złoto,

Kadzidło też, prosimy za to:

Raczy się z nami rozmawiać,

A swe rączki dać całować.

BALTAZAR:

Bowiem znamy Twoje panstwo,

Choć widzimy też ubóstwo,

Iżeś Ty jest Bóg prawdziwy,

Z Panny czystej narodzony.

TRZEJ KRÓLOWIE (razem):

Maryjo, Matuchno Jego,

Tyś Panna wieku wszelkiego,

Podajże nam Syna Twego,

Jezusa najmilszego.

Skłąnia się nisko udeżając czołem o podłogę,podnosi się i odchodzi na bok. Wchodzą trzej królowie z Polski. Są to Mieszko I, Władysław Jagiełło, Jan Sobieski.

RAZEM (mówią):

Za mędrcami idziemy,

Dary też niesiemy,

My z polskiej krainy

Wierne Twoje syny.

MIESZKO:

Jam Mieszko, książę Polan,

Gnę się do Twych kolan,

Przywiodłem swój lud pogański

Do wiary chrzścijańskiej.

JAGIEŁŁO:

Ja Litwę ochrzciłem,

Z Koroną złączyłem,

A potęgę i dumę Krzyżaków

Upokorzyłem u stóp Twoich i Polaków.

SOBIESKI:

Po Wiedeń przybyłem

Bronić chrześcijaństwa

I tam zobaczyłem,

Jak mocą polskiego oręża

Bóg Turków zwycięża.

Kolęda: „Jezus malusieńki”

Kolęda: „Lulajże Jezuniu”

PASTERZ:

Za kolędę dziękujemy.

Zdrowia, szcześcia wam życzymy,

Abyście nam długo żyli,

Z Narodzenia Pana się cieszyli,

O naszych jasełkach rozpowiadali,

Coście tu dziś oglądali.

Jako Panna Święta

Dziatki małe w dom przyjmujcie,

Życiem nowym się radujcie.

A tym co w niedoli lub cierpią niedostatki

Nieście jako ci pasterze szczere z serca datki.

Bądźcie Państwo weseli,

Jako w niebie Anieli.

Na ten nowy Rok!

WSZYSCY (kłaniając się nisko):

Na ten nowy Rok!

 

Jasełka
Jasełka

Jasełka dla zerówki

przez Posted on 0 Comments 10 min read 1270 wyświetlenia

 JASEŁEKA W GRUPIE 5 – LATKÓW

 

 

POWITANIE

 

Witam was goście mili

Kłaniam się niziutko

A do wszystkich dzisiaj gości

Śmieję się cichutko.

Gości witać to niełatwa sprawa.

Ale potrafią to i mali,

A na dowód, że to prawda

Mnie tutaj przysłali.

Wszystkich chętnie, więc zapraszam

No i witam wszystkich mile

Mieć w przedszkolu tyle gości

To najmilsze dla nas chwile.

 

KOLĘDA:

Cicha noc, święta noc,
Pokój niesie ludziom wszem,
A u żłobka Matka Święta
Czuwa sama uśmiechnięta,
Nad Dzieciątka snem,
Nad Dzieciątka snem.

Cicha noc, święta noc,
Pastuszkowie od swych trzód,
Biegną wielce zadziwieni,
Za anielskim głosem pieni,
Gdzie się spełnił cud
Gdzie się spełnił cud.

 

Narrator:

Zaczynamy jasełka, nasze przedstawienie.

Maryja i Józef będą w pierwszej scenie.

Patrzcie, co się dzieje – idą do Betlejem.

A noc ciemna, że aż strach.

 

Scena pierwsza (wchodzą Maryja i Józef, zatrzymują się przed domami).

 

Maryja:

Zimno i głodno,

I ciemno wszędzie.

Józefie kochany,

Co ze mną będzie?

Buty pogubiłam, suknię podarł wiatr.

Józefie kochany, jak iść przez ten świat?

Józefie, Józefie, już nie mam siły.

Może zapukasz do kogoś?

(Józef puka do drzwi jednego z domów).

 

Kobieta:

Kto tam puka?

Czego szuka?

 

Józef:

Jestem cieślą.

 

Kobieta:

Cieśla nam zawraca głowę.

Lepiej idź gdzieś na budowę!

 

Józef:

Nie wpuścili nas bogacze.

 

Maryja:

Tylko wiatr nad nami płacze…

Tylko wiatr i nikt już więcej,

Żeby, chociaż ogrzać ręce…

 

(Na scenę wchodzi Babcia).

 

Maryja:

Ostrożnie, Babciu, tu są kamienie.

 

Babcia:

A Wy skąd tutaj?

 

Józef:

Z dalekiej drogi.

 

Babcia:

I pewnie bardzo bolą Was nogi.

Głodni, zmarznięci, a wicher wieje.

Macie Wy tutaj kogoś w Betlejem?

 

(Maryja i Józef kręcą przecząco głową.)

 

Babcia:

Nie??? No to się nie trapcie,

Boście w Betlejem spotkali babcię.

Dam Wam schronienie w tę noc grudniową.

Mam tu stajenkę, jest dach nad głową.

(Wszyscy wychodzą).

 

Narrator:

Kamień spadł mi z serca.

Znaleźli schronienie.

Co się dalej działo?

Będzie w drugiej scenie.

 

Scena druga:

(Pasterze siedzą i grzeją się przy ognisku).

 

Pasterz:

Dołóż drzewa do ogniska!

 

Pasterz:

Jak się człek utrudzi,

To i spocząć trzeba.

Gdy nocka gwiazdami

Zaświeci u nieba.

 

(Pasterze zmęczeni zasypiają)

 

KOLĘDA:

Był pastuszek bosy, na fujarce grał,
w górach pasał owce i w szałasie spał.
Nagle aniołowie z nieba w bieli przyfrunęli
obudzili go, gdy spał, gdy spał.
Obudzili go, gdy spał, gdy spał.

Ref.
Dziś do Betlejem trzeba nocą iść,
bo narodzenia czas wypełnił dni,
tam gdzie stajenka razem z bydlątkami
leży dzieciąteczko i na sianku śpi.
Świat na to czekał wiele już lat
i narodzenia dziś wita czas,
biegnij pastuszku jasną drogą, niebo płonie,
na niebie pierwszej gwiazdy blask,
na niebie pierwszej gwiazdy blask.
Był pastuszek bosy, zimne nóżki miał,
ale dobry anioł piękne butki dał.
Wziął pastuszek owce, pobiegł
tak jak wiatr przed siebie,
a na niebie blask od gwiazd, od gwiazd.
A na niebie blask od gwiazd, od gwiazd.

Ref.
Dziś do Betlejem…

 

(Wchodzi anioł).

 

Anioł:

Witajcie pastuszkowie!

Wielką nowinę wam powiem:

Tu w szopie, w polu i chłodzie

Mały Jezus się narodził.

Anioł:

Chodźcie ze mną, zobaczycie

I pierwsi Go pozdrowicie.

W stajence Go znajdziecie,

W żłobie leży to dziecię.

 

KOLĘDA:

Dziś w stajence mały Jezus się urodził

I pobożnie swoje małe rączki złożył,

Chociaż jest maleńki, błogosławi już

Wszystkim, którzy zaśpiewali Mu:

 

Ref. Zaśpiewajmy kolędę Jezusowi dziś,

Niech kolęduje z nami cała ziemia.

Zaśpiewajmy kolędę Jezusowi dziś,

Niech kolęduje z nami cały świat.

 

W takt kolędy wieją wiatry, szumią drzewa,

Cały świat kolędę Jezusowi śpiewa,

Niech kolędy nuta mocno w świecie brzmi

Maleńkiemu Jezusowi dziś.

 

Pasterz:

Hej, pasterze! Jak pójdziemy?

Z gołą ręką tam staniemy?

Trzeba dać coś maleńkiemu,

Dziś w szopie narodzonemu.

 

Narrator:

W następnej odsłonie

Wielka radość będzie.

Wszyscy do stajenki

Przyjdą po kolędzie.

 

Scena trzecia

 

(Odsłona stajenki.

Maryja siedzi kołysze dzieciątko, Józef stoi obok).

 

KOLĘDA:

Lulajże, Jezuniu, moja perełko,
lulaj, ulubione me pieścidełko.


Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj,
a Ty Go, Matulu, w płaczu utulaj.

Zamknijże znużone płaczem powieczki,
utulże zemdlone łkaniem usteczka.


Lulajże, Jezuniu…

(Maryja kładzie dzieciątko do żłóbka)

 

Maryja:

Wielka to nowina, Józefie kochany:

Jezus się narodził od Boga zesłany.

 

Józef:

Czy coś słyszysz?

Ktoś się zbliża do stajenki.

 

KOLĘDA:

Przybieżeli do Betlejem pasterze
Grają skocznie Dzieciąteczku na lirze.

 

Ref: Chwała na wysokości, chwała na wysokości,
a pokój na ziemi.

 

Oddawali swe ukłony w pokorze
Tobie z serca ochotnego, o Boże!

 

Ref: Chwała na wysokości, chwała na wysokości,
a pokój na ziemi.

 

Pasterz:

Witaj Dzieciąteczko!

My skarbów nie mamy,

Lecz przyjmij pokłony,

Które Ci składamy.

 

(Pasterze kłaniają się).

 

Pasterz:

Oto bochen chleba

I słodkie kołacze.

Niechaj mały Jezus

Z głodu nam nie płacze.

 

Pasterz:

Dam ja Maleńkiemu

Piękne jabłuszko

I jeszcze dołożę

Z lukru serduszko.

 

(Pasterze składają swoje dary)

 

Narrator:

Przylecieli aniołowie jak ptaszęta z nieba

I śpiewają Dzieciąteczku Małemu jak trzeba.

 

KOLĘDA:

Aniołek maleńki jak wróbelek
przyfrunął do szopy do Betlejem,
zapalił na niebie wielką gwiazdę
aż noc się zrobiła jak dzień jasna.

 

Ref. Kolęda na niebie
kolęda na ziemi, kolęda.

Kolęda na niebie
kolęda na ziemi
dla Ciebie kolędujemy.

 

Zaśpiewał głosikiem jak dzwoneczek,·

że w szopie na sianie leży dziecię,
kto widział te cuda nad cudami,
że Bóg, choć maleńki będzie z nami.

 

Ref. Kolęda…

 

A n i o ł
Kochamy Cię Boże Dziecię
I chwalimy szczerze
Dobry Jezu – kiedyś będziesz
Najlepszym pasterzem
Będziesz swoje pasł owieczki
Od zguby ratował
Wszystkim, wszystkim ludziom świata
Będziesz pasterzował

A n i o ł  

Czy nie zimno Ci maleńki
W Twoje święte nóżki?
Jak pozwolisz to je troszkę
Ogrzeję serduszkiem
A n i o ł  
W żłobku leżysz, Jezu mały
W szopie masz mieszkanie
Ale chciałeś przyjść na ziemię
Kochasz ludzi, Panie
A n i o ł  
Zasnął Jezus ze swą matką
Aniołki czuwają
A do żłobka na wielbłądach
Królowie zjeżdżają
Pasterz
Hej pasterze zróbmy miejsce
Dla zamorskich króli
Boże Dziecię wszystkich przyjmie
Każdego przytuli

(Pasterze wychodzą)
(na scenę wchodzą Trzej Królowie)

 

KOLĘDA:

Skrzypi wóz wielki mróz, wielki mróz na ziemi     2x

 

Ref.: Trzej królowie jadą

Złoto mirrę kładą

Hej kolęda, kolęda     2x

A komóż takiemu, dzieciątku małemu     2x

 

Ref.: Cóż to za dzieciątko

Musi być paniątko

Hej kolęda, kolęda   2x

 

Król Kacper:

W moim kraju – stąd daleko
Słyszałem o Tobie
Witam Ciebie – Królu Dziecię
Urodzony w żłobie
Gwiazda Twoja mnie do Ciebie
Prosto prowadziła
Złoto w darze Ci przyniosłem
Dzieciąteczko małe
Król Melchior:

Ja przyniosłem Ci kadzidło
Wonne i pachnące
By Cię uczcić Dziecię Boże
Na sianku leżące

 

Król Baltazar:

A ode mnie wonna mira
Dla Ciebie zebrana
Boś z wielkiego nieba zeszedł
Aby cierpieć za nas

 

Królowie razem
Już nie chcemy nosić koron
Złocistych na głowie
Gdyśmy w stajni hołd złożyli
Więc przed Tobą j składamy
Na Twą większą chwałę
Bo Ty jeden Królem Świata
Jesteś Jezu mały
(Królowie składają dary)

(wszyscy wychodzą na scenę)

 

Dzieci
Przez zimowe białe dróżki
Przedszkolaków tupią nóżki
Puśćcie nas do szopki progu
Chcemy pieśni zaśpiewać Bogu
KOLĘDA:

Mali kolędnicy

Idą do stajenki.

Zabiorą ze sobą

Wesołe piosenki.

                       

Ref.: Oj, wesoło nam.

Przyszedł do nas Pan.

Malutki Jezusik

U boku Mamusi.

 

Damy sobie ręce,

Zatoczymy koło.

Zanucimy razem

Kolędę wesołą.

 

Ref.: Oj, wesoło nam…

 

Dziecko:

Żłóbek masz zimny

I sianko kłujące.

 

Dziecko:

My Ci przynosimy

Serduszka gorące.

 

Dziecko:

Serduszka, które Cię

Za to bardzo ukochały,

Żeś się nam narodził,

Nasz Jezusie mały.

 

Dziecko:

Zostań Jezu mym braciszkiem,

Podzielę się z Tobą wszystkim.

Dam Ci swoje klocki lego,

Dam Ci misia pluszowego.

 

Dziecko:

Będę Cię na rączkach nosił,

Nie daj się Jezuniu prosić.

W mym łóżeczku miejsce zrobię

Będziesz pięknie sypiał sobie.

Dziecko:
Pokłoniliśmy się Panu
Zaśpiewali skocznie
Teraz cicho odejdziemy
Niech Dziecię odpocznie
Lecz nie smućmy się
Że trzeba odejść od żłóbeczka
Zabieramy ze sobą w sercu
Uśmiech Dzieciąteczka
Zakończenie: (anioły)

 

Anioł:

Rodziną Bożą jesteśmy,

Błogosław Jezu, pracę i sny,

Daj zgodę, blask miłości Twej.

Strzeż, broń i króluj w rodzinie Twej.

 

Anioł:

Kto się uniży jak dziecię,

Kto złoży w Bogu nadzieję swą,

Ten w sercu Boży ma pokój,

I wszędzie znajdzie rodzinny dom.

 

Anioł:

Rodziną Bożą jesteśmy,

Nikt nie jest obcy, każdy nam brat,

Daj Jezu, nam zrozumieć to,

Że trzeba dobrem zwyciężać zło.

 

KOLĘDA:

Przy żłóbku Pana w Betlejemie
Zbieramy się, co roku
I blisko w szopce, w krąg stajemy
W zachwycie jaj uroku.

Ref. Kolęda głosi wszystkim krajom
Niech będzie Bogu chwała
I pokój ludziom, który daje
Dzieciątka rączka mała.

A jeśli wiesz, czym jest Betlejem
Dla Boga i człowieka
To blask tej gwiazdy nie ściemnieje
Przez wszystkie wieki wieków.

 

 

 

 

Nowy Rok – pora życzeń, a więc z życzeniami

wszystkie wasze wnuki stoją tu przed Wami.

 

Babcia z Dziadkiem dziś świętują,

wszystkie dzieci więc pracują.

Zetrą kurze w każdym kątku,

przypilnują dziś porządku.

 

W kuchni błyszczą już talerze,

wnusia Babci bluzkę pierze.

Wnusio już podaje kapcie-

Bardzo kocha swoją babcię.

Dzisiaj wszystkie smutki – precz!

Święto Dziadków – ważna rzecz!

 

PIOSENKA:

Rzecz się wydarzyła ogromnie wesoła.
Babcia z dziadkiem przyszli dzisiaj do przedszkola.
Z nami się radują, z nami podśpiewują,
Hej, kolęda, kolęda.    2x

 

Składamy życzenia bardzo kolorowe,
żeby babcie były wesołe i zdrowe,
a dziadek nie płakał, tylko z nami skakał
Hej, kolęda, kolęda.     2x

 

Z Babcią wszystko jest pyszną zabawą:

Szczotka tańczy

Raz w lewo, raz w prawo,

Jakby tańczyła walczyka.

A odkurzacz, choć trochę uparty,

Nie pozwala dziś sobie na żarty

Tylko kurz posłusznie połyka.

 

Chociaż dziadziuś mój jest stary,

Lubi robić wciąż kawały;

To pomyli cukier z solą

I posłodzi nią herbatę.

 

Lubię dziadka, bo ma humor

I nie gniewa się za rumor,

Który co dzień i od święta

Robią w domu wciąż wnuczęta

 

PIOSENKA:

Kiedy babcia była mała

to sukienkę i fartuszek krótki miała.
Małe nóżki chude rączki

i lubiła jeść cukierki oraz pączki.

Ref. I co, i co, że babcia nam urosła ,
że lat ma trochę więcej niż ja i brat i siostra.
I co, i co, to ważne, że mam babcię,·

że bardzo kocham ją i śpiewać lubię z nią.

A gdy dziadek był malutki,

to nie nosił adidasów tylko butki.
Nie miał wąsów ani brody,

no i nie chciał jeść marchewki tylko lody!

Ref. I co, i co, że dziadek urósł trochę,·

że lat ma trochę więcej niż dwa plus trzy plus osiem.
I co, i co, to ważne, że mam dziadka,·

że bardzo kocham go i lat mu życzę sto!

Dawno temu babcia z dziadkiem

w piaskownicy się kłócili o łopatkę.
Dziś na spacer idą sobie,

a gdy wrócą ja im kawę dobrą zrobię.

Ref. I co, i co, że trochę nam urośli,

że nie są dzieciakami, że ważni z nich dorośli.
I co, i co, to ważne, że są z nami,·

niech żyją długi czas i zawsze lubią nas.

 

Dziadku, Dziadku, czy to ty?

Coś na Twojej głowie lśni.

To korona!

Słowo daję!

Przecież znam korony z  bajek

Czy to fotel?

Ale skąd!

To nie fotel tylko tron!

i w ogóle i  w szczególe

Jesteś Dziadku dzisiaj królem

Pytasz co to za zagadka?

To po prostu Święto Dziadka!

Moja Babunia najlepsza na świecie
wszystkim wam powiem, bo wy nie wiecie
Ja Babcię kocham, ściskam za szyję,
Niech będzie zdrowa i  sto lat żyje!

Tobie mój kochany Dziadku
życzę szczęścia i dostatku.
Uśmiechaj się zawsze, ·bo kocham Cię szczerze

W domu, kinie i na spacerze.

W tym dniu zimowym składamy życzenia,
Zdrowia, pomyślności i  marzeń spełnienia!
Bardzo was kochamy, o  tym dobrze wiecie!
Bo jesteście dla nas najukochańsi w świecie!

 

Jasełka
Jasełka

Jasełka z Małym Księciem

przez Posted on 0 Comments 10 min read 780 wyświetlenia

        Jasełka  z Małym Księciem 

 

                BÓG SIĘ RODZI.

 

Narrator         Wszystkich miłych gości bardzo serdecznie i gorąco witamy.

W klimacie świąt Bożego Narodzenia i blasku choinkowych świec,

zapraszamy do refleksji nad tajemnicą narodzin KRÓLA, który jest MIŁOŚCIĄ.

Dziś niebo się otwiera.

Dziś Bóg człowiekiem się staje.

Dziś rodzi się BÓG – MIŁOŚĆ.

Życzymy głębokich duchowych przeżyć, zapraszamy do wspólnego kolędowania,

a za wszelkie usterki serdecznie przepraszamy.

 

Diabełki                     /muzyka – wchodzą tanecznym krokiem na scenę, siadają w kole                   i prowadzą konferencję/

 

  1. Witam was wszystkich na kolejnej światowej konferencji upadłych aniołów.

Dziś obradujemy nad najbardziej pilnymi i ważnymi sprawami.

Zastanówmy się wspólnie;

co zrobimy, aby wśród ludzi zniszczyć miłość.

zniszczyć ich wzajemną miłość i miłość do Boga.

 

  1. To bardzo trudne zadanie.

– Nie możemy im przecież odebrać Pisma świętego,

– nie możemy zabronić chodzić do kościoła,

– nie możemy zakazać stylu życia,

A więc pytanie? Jak zniszczyć miłość?

 

  1. Już wiem. U Boga liczy się tylko miłość, ale dla niej trzeba mieć czas. Zabierzmy więc ludziom czas.

4          – Ale jak to zrobimy?”

Musimy im towarzyszyć przez cały dzień.

  • Zajmujcie ich błahostkami korzystając ze wszelkich trików
  • Wabcie ich, aby ciągle wydawali, wydawali i wydawali a następni pożyczali i pożyczali.
  • Zapychajcie ich skrytki reklamami, ofertami i promocjami.
  • Podsuwajcie im darmowe promocje, niepotrzebne usługi i fałszywe nadzieje.
  • Niech pieniądze zawsze będą pierwsze!
  • Zapełnijcie ich domy gazetami, bombardujcie wiadomościami przez 24 godziny.
  • Postarajcie się o ich weekendy. Niech wracają do pracy zmęczeni i nieprzygotowani do niej.
  • Niech nie mają czasu na modlitwę, aby przypadkiem nie myśleli o Bogu i szli do kościoła.
  • Dajcie im chleba i igrzysk! Niech podburzają ich mecze, zagłuszają koncerty, niech tracą czas przy filmach.
  • Nie zapomnijcie o billboardach na ulicach. Nie zostawiajcie ich samych na urlopie. Wysyłajcie ich w egzotyczne miejsca, do parków rozrywki. Byle się bawili i bawili.

 

  • Przekonajcie ich, żeby zawsze mieli włączony telewizor, video, komputer czy wieżę.     To wszystko ich zagłuszy na drugiego człowieka, na miłość i Boga.
  • Nie będą jedni słuchać drugich i rozbije się ich jedność z Chrystusem, który jest Miłością.
  • Dajcie im tysiące powodów –  dobrych powodów, aby nie mieli czasu na modlitwę             i słuchanie Słów Bożych.

 

  1. A więc do dzieła. Nie traćmy czasu, zabierzmy ludziom czas.

Odbierzmy ludziom  miłość.
/ na tle muzyki schodzą ze sceny, a wchodzi Mały Książę – z różą  w ręku/

śpiew: Gdzie jesteś Mały Książę gdzie …

Narrator:        Dzień dobry Mały Książę.

Książę:          Dzień dobry miła Pani.

Narrator:        Witaj na naszej planecie.

Książę:          Przybywam do was, bo szukam przyjaciół.                                                                                           Chcę się z nimi oswoić – tzn „stworzyć więzy’. Stworzyć prawdziwe więzy  przyjaźni i miłości.                                                                                                            Podróżowałem po wielu planetach i odkryłem wiele tajemnic.                                                         Podziwiałem gwiazdy, zachody słońca. Zaprzyjaźniłem  się z lisem i pokochałem piękny kwiat – moją różę.

Narrator;        Czy w swej wędrówce po krańcach świata spotkałeś kogoś wyjątkowego?  Opowiedz nam o tym.

Książę:          W mojej wędrówce spotkałem bardzo dziwnego, wielkiego, wspaniałego i wyjątkowego Króla.                                                                                                     Zachwycił mnie. To był zupełnie inny Król niż wszyscy królowie na świecie.                                               Nie miał pałacu, nie miał  wojska, ale był bogaty w miłość. On miał na imię MIŁOŚĆ.                                                                                                                     

Właśnie odkryłem tajemnicę, że przyszedł do ludzi, zamieszkał wśród nich i hojnie obdarza ich swoją miłością.                                                                                         Dlatego ja Mały Książę po długiej wędrówce przez piaski i skały przychodzę do Was,            Chcę z bliska popatrzeć na życie człowieka, którego Król Miłości kocha ponad życie.                             Pragnę poznać sekret Króla – przyjaciela ludzkiego serca i  spotkać swojego  przyjaciela.

Pokaż mi proszę – gdzie są ludzie? Jak wygląda prawdziwe życie człowieka?                                      Pokaż mi jak ludzie odwdzięczają się swojemu Królowi za Jego Miłość.

Narrator;        Jak sobie życzysz Mały Książę. Twoja prośba jest dla mnie rozkazem.

Zapraszam więc was najmłodsze dzieci naszej szkolnej planety.                                                                                        Pokażcie co najbardziej kochacie.

Narrator;        Co jest najważniejsze dla was – dzieci współczesnej  szkoły?.                      Pokażcie, czym się trudzicie na co dzień w domu,  w szkole, na zajęciach pozalekcyjnych.     Czemu poświęcacie najwięcej czasu?

/ Książę siada w rogu sceny i przygląda się/

pantonima dzieci – na tle muzyki  bawią się – skakanka, lalka, samolot – nie zwracając  uwagi na obecnego  P.J.          *   później wchodzą dzieci z książkami, tornistrami i pokazują że czytają, uczą się piszą, malują                               *  – na tle muzyki Wchodzą dzieci kółka tanecznego- tańcząc      nie zwracając uwagi na Jezusa

Piosenka:  Spotkałem dziś Jezusa…- śpiewają małe dzieci                                                                                        .

Narrator;        Nasza Kochana młodzieży.                                                                                                               Teraz wy pokażcie –  co dla was jest najważniejsze?                                                                        Czy macie już swoją różę?  – odkryty sens swojego życia?                                                     Oswojonego przyjaciela i prawdziwą miłość?

/ pantonima – na tle muzyki wchodzi młodzież (2 pary) z informatorami studiów – 1- przegląda   informacje o studiach i pracy,   2   para  zakochanych zainteresowana sobą –      nie zwracają uwagi na Jezusa –  a schodząc ze sceny – pokazuja napis- BRAK NAM  CZASU. /                                                         

Narrator;        Co o wartościach  w życiu powiedzą dorośli?                                                                                        Wy najlepiej wiecie co jest najważniejsze, co najpiękniejsze i za co warto życie dać.

pantonima – na tle muzyki wchodzą dorośli zabiegani, zapracowani z teczkami dokumentów, zakupami, rozmawiającymi przez komórkę…. – nie zauważają Jezusa.  Wchodzi też babcia, ale już nie ma sił zbliżyć się do Jezusa/. schodząc ze sceny – pokazuja napis- BRAK NAM  CZASU

Książę:          Dziękuje Wam moi Drodzy Przyjaciele.                                                                                          Widzę, że jesteście piękni jak tysiące róż, które spotkałem, ale czegoś wam jeszcze brak.                                                                                                             Myślę, że ludzie zapominają o bardzo ważnej życiowej prawdzie.                                          Zapominaja o tym, że Najważniejsze Jest Niewidoczne Dla Oczu.                                                      Za mało tej prawdzie poświęcają jej swojego czasu. Lecz Tobie nie wolno o tym zapomnieć. Zapamiętaj mój sekret; „ Dobrze się widzi tylko sercem”. W życiu liczy się tylko miłość.

Proszę Was. Popatrzcie w niebo. Poszukajcie gwiazdy!                                                         Zobaczcie jak cały świat  zmienia się dla was, gdy Miłość przychodzi na ziemię.

Piosenka.  Niebo przychodzi na ziemię…    – wchodzi szopka

Kolęda:     Cicha noc…

 

NARRATOR

Byśmy mogli ten dzień przeżywać , wszystko wypełniło  się 2005 lat temu. Małe miasteczko w Judzie było świadkiem  najważniejszego wydarzenia w dziejach ludzkości.

PISMO ŚWIĘTE:

W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie.

Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz.

Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna.

Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania.

Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.

 

Kolęda: Dzisiaj w Betlejem… – wchodzą pasterze, po nich Mędrcy

Anioł:

Oto Dobra Nowina.
Pokój ludziom dobrej woli;
Oto narodził się Pan-
Przyszedł,- by ludzkiej ulżyć niedoli
I zrównał wszelki stan.
Dziecina licha w żłobku na sianie
To Nieśmiertelny Bóg!
Niesie ze sobą wielkie kochanie
Najlichszym ze swych sług.
Pójdźcie! Niech każdy u żłobka stanie.
Wy mali, cisi, uczeni i prości…
Bo się narodził w szopie na sianie
Bóg! Nieskończonej Miłości!

 

Kolęda;        Maleńka Miłość

             

Książę;  Nie było miejsca.  Dla Króla Miłości – zamknięto drzwi.

To prawda. Ale dlaczego, Pa­nie, nie wybrałeś   pałacu, przecież jesteś Władcą świata?

Dlaczego wybrałeś stajnię ??

Ty  Mały Jezus  – Wielki Książę Pokoju  z nieba przyszedłeś do swoich  –   lecz oni Cię     nie przyjęli.

Leżysz teraz Boże Dziecię w stajni cichutko, patrzysz w drzwi i czekasz, by wśród witających zobaczyć swego przyjaciela – człowieka.

 

Piosenka; Od drzwi do drzwi stuka, puka i schronienia sobie szuka

 

Dziecko:          Jezus nie narodził się w luksusie, bogactwie, lecz w ubogiej stajni.

Pokazuje, że wie, co znaczy ludzka nędza, bieda i cierpienie.

On stał się ubogim, aby nas ubóstwem swoim ubogacić.

Wszystkiego  się wyrzekł w świętą betlejemską noc.

 

Zrezygnował z ziemskiego majestatu, wygodnego mieszkania,

Ale nie wyrzekł się ziemskiej ludzkiej miłości.

Matczynej miłości, troski opiekuna – świętego Józefa,

serdeczności ubogich pasterzy i pokory Mędrców.

 

On nie wyrzekł się rodziny.

On ukochał ludzką rodzinę.

Wybrał tę najprostszą i  najuboższą,

a w niej uświęcił ludzką miłość.

 

Kolęda  Pójdźmy wszyscy …

 

Dzieci:

Witamy Ciebie o ukochane Dzieciątko Boże, chcemy się pokłonić nisko Tobie i dary serca złożyć przy żłobie.     Przychodzimy do Ciebie  w imieniu wszystkich dzieci  Szkoły  Podst. Nr 11, by Ci powiedzieć, że Ciebie z całego  serca kochamy.

Panie Jezu. Dziękujemy Ci, że przyszedłeś do nas z nieba, by pouczać nas – jak żyć potrzeba.  Ty najlepiej wiesz, że nie zawsze było dobrze z nami, zarówno w szkole, jak i w domu i w Kościele.                                                                         Prosimy – dodaj nam sił do dobrego  i  pouczaj nas  co mamy czynić ,  by tak jak Ty – być  świętymi.

Kolęda:   Wśród nocnej ciszy ….

Młodzież:.

  • Przychodzimy do Ciebie także i my – pokolenie Jan Pawła II – uczniowie XVIII  LO.      Cóż możemy złożyć Tobie w darze?                                                                                                         Przynosimy:  naszą wiedzę ubogą,  armię jedynek w dzienniku,  stos lektur nie przeczytanych  i zadań nie odrobionych.

Oddajemy ci nasze niewłaściwe zachowanie,  szalone wagary,  zasmuconych rodziców i zatroskanych nauczycieli.  Oddajemy Ci także nasze radości, szkolne przyjaźnie i życiowe plany przyszłości.

Oddajemy Ci Jezu naszą małość, ale też gorące  serca.                                                                          Oddajemy Ci także nasze życie. Weź je, przemień i uświęć.                                                                        Chcemy być Twoim światłem i z Twoją pomocą  budować cywilizację miłości – jak obiecaliśmy Ojcu świętemu, który błogosławi nam z nieba

Kolęda: Przybieżeli do Betlejem ..

Święta Bożego Narodzenia – tajemnica serca, której  rozum pojąć nie może.

 

Po to są święta,

 

– aby nad tobą wciąż świeciła gwiazda.

– abyś się nie dał zamknąć w jarzmie codziennego życia.

Po to są święta:

–    abyś miał właściwe spojrzenie na swoje cierpienia, upokorzenia, krzywdy, których doznajesz.

  • abyś zobaczył w blasku swoją pracę, rodzinę, obowiązki.
  • aby nad szopą twoich spraw codziennych nie zgasła gwiazda
  • aby w twoich oczach i sercu na nowo zapłonął blask dobra i miłości

Po to są święta, Wigilia, opłatek

–    abyś  odnalazł Boga i uwierzył w Jego Miłość.

 

Przy wigilijnym stole, Łamiąc opłatek święty,

Pomnijcie, że dzień ten radosny    w miłości jest poczęty.

Że, jak mówi wam wszystkim dawne, odwieczne orędzie,

Z pierwszą na niebie gwiazdą Bóg w waszym domu zasiądzie.

Sercem Go przyjąć gorącym, Na ścieżaj otworzyć wrota

Oto co czynić nam każe Miłość największa cnota.

 

Śpiew: Jest taki dzień…..

Narrator:

 

Nie wystarczą jednak życzenia wszystkiego najlepszego, wszelkiej pomyślności,          aby rodzicom dzieci się dobrze chowały i aby dzieci bogatych rodziców miały.

Nie wystarczy stół wigilijny z siankiem i białym obrusem, ani łamanie się opłatkiem,

 

Książę ; Najważniejsze jest to – aby w sercach naszych  narodziła się Miłość.

 

Dzieci:

Niestety już finał, czas tak szybko leci,

Więc teraz poważnie,o czym marzą dzieci?

 

By naszym rodzicom kochać było dane,

A wszystkie dzieciaki czuły się kochane.

 

By zażegnać wszystko to, co ludzi różni,

Aby nasze ręce nie spotkały próżni.

By ludzie uśmiechem witali się co dzień,

Strudzonym nie brakło już miejsca w gospodzie.

 

Aby nikt przed nikim nie musiał czuć strachu,

A biedni, bezdomni mieli skrawek dachu.

Aby każdy głodny siadł do pełnej miski,

A w drzwi samotnego zapukał ktoś bliski.

 

By policja i lekarze nie mieli zajęcia,

A rodziny wyszły dobrze nie tylko na zdjęciach.

Już finał finału, panowie i panie,

Więc jakie z tej szopki wynika przesłanie?

 

Jeden wielki Polak, mądry kto go słucha,

By odnowić Ziemię wezwał kiedyś Ducha.

A my mu pomóżmy w tej wielkiej potrzebie,

I odnowę Ziemi zacznijmy od siebie

 

 

Szanownej Dyrekcji, całemu Gronu Pedagogicznemu i wszystkim  Pracownikom,

Aby w tę Betlejemską Noc, w Noc Szczęśliwego Rozwiązania,

wszystko wam się rozplatało; – węzły, konflikty, powikłania.

Oby się wszystkie trudne sprawy – rozkręciły jak supełki,

a własne ambicje i urazy – zaczęły śmieszyć jak kukiełki.

Oby Anioł podarł każdy  szkolny i osobisty dramat ,

a Boże Dziecię obdarzało pełnią swoich łask, spełniało  najskrytsze pragnienia serca,

i błogosławiło każdy trud pracy i troskę serca włożoną  w kształtowanie naszych umysłów,

serc, postaw i charakterów.

 

Wam zaś Drogie Koleżanki i Koledzy życzymy wielu radosnych chwil  w przeżywaniu

twórczej  młodości i samych sukcesów w zdobywaniu  życiowej i Bożej mądrości.

 

Kolęda: (śpiew wspólny – przekażmy sobie znak pokoju … )          

Opracowała: s.Adamina Chmura

                                                                                                                    Służebniczka BDNP

                                                                                                                                          Katechetka w ZSO Nr 2 w Lublinie

 

Jasełka
Jasełka

Jasełka dla starszaków – dzieci 5-6 letnich

przez Posted on 0 Comments 6 min read 2045 wyświetlenia

SCENARIUSZ JASEŁEK DLA DZIECI 5,6-LETNICH

 

 

 

  1. KOLĘDA – „Wśród nocnej ciszy”.

 

  1. NARRATOR – Marta M.

 

Gdy Pan Jezus się narodził w szopce w Betlejem,

Wielka gwiazda oświeciła jasnym blaskiem ziemię.

A Pan Jezus był maleńki – takie dzieciąteczko

Nie miał domu, ni kołyski i leżał w żłóbeczku.

 

  1. MARYJA – Klaudia S.

 

Oto moje Dziecię w żłóbku narodzone,

W ubogiej stajence na sianie.

Bo nie było dla nas miejsca w żadnym domu,

Dzieciąteczka nikt nie przygarnął.

Na ziemi mrok i wieje wiatr

Świat stroi dom w gwiazdkowe dni

Za progiem noc – narodzenia czas. I śpiewa dzwon kolędowe sny.

Dziś stajnią dom i z siankiem kąt,

Dziś chodzi świat przy blasku gwiazd

Tuli się Dziecię do matczynych rąk,

Srebrzy się niebo w narodzenia czas.

 

  1. KOLĘDA – „Lulajże Jezuniu”.

 

  1. NARRATOR – Marta M.

 

Zapaliła się gwiazda promienna na wschodzie

I rozbrzmiewa radosna nowina,

Że w ubogiej stajence Bóg się dzisiaj narodził,

Mały Jezus Najświętsza Dziecina.

Niech więc każdy pospieszy z sercem czystym, gorącym,

Oddać chwałę synowi Bożemu,

Który przyniósł na ziemię radość i spokój,

I zbawienie człowiekowi grzesznemu.

 

  1. ANIOŁOWIE (razem):

 

Witaj Jezu na tej ziemi położony w żłobie,

Witają Cię Aniołowie, kłaniają się Tobie.

 

  1. ANIOŁ I – Klaudia S.

 

Czy nie zmarzły Ci Maleńki Twoje święte nóżki?

Jak pozwolisz, to ogrzeję je serduszkiem.

Czy nie zimno Ci Dzieciątko w Twoje rączki obie?

W moich skrzydłach ciepłe piórko – ogrzej sobie.

 

 

 

  1. ANIOŁ II – Daria D.

 

W żłobie leżysz Jezu mały, w szopce masz mieszkanie,

Ale chciałeś przyjść na ziemię, bo nas kochasz Panie.

 

  1. ANIOŁ III – Martynka G.

 

Nim pastuszków pobudzimy, dalej aniołowie

Niechaj każdy Dzieciąteczku – jak je kocha – powie.

 

  1. ANIOŁ IV – Ola K.

 

Ja do Ciebie mały Jezu muszę znaleźć drogę Lalilali la gdzie Ty mieszkasz gdzie.

Gdzie Ty mieszkasz, kto mi powie w Gdańsku, czy w Krakowie Lalilali li powiedz mi.

 

Słucham jak mój zegar bije, lecz nie rozumiem Lalilali la gdzie Ty mieszkasz gdzie

Może jesteś mały Jezu gdzieś w ulicznym tłumie, Lalilali li powiedz mi.

 

Może jesteś tuż za oknem, gdzie bielutkie listki Lalilali la mama wszystko wie

Może się zapytam mamy, mama wie o wszystkim, Lalilali li powie mi.

 

Wiem już dobrze mały Jezu, gdzie mieszkanie Twoje, Lalilali la wiem, gdzie mieszkasz wiem

Tam w Betlejem dawno temu, a dziś w sercu moim Lalilali li w sercu mym.

 

 

Melodia „Do szopy hej pasterze” (wchodzą pasterze).

 

 

  1. PASTERZE (razem):

 

Boże Dziecię na tej ziemi szczerze Cię witamy

I w darze Ci przynosimy wszystko to, co mamy.

 

  1. PASTERZ I – Maksiu. M.

 

Tak się cieszę Dzieciąteczko, że już jesteś z nami,

Więc przyniosłem Ci w podarku koszyk z jabłuszkami.

 

  1. PASTERZ II – Kuba H.

 

A ode mnie masz Maleńki tę śmietankę w garnuszku,

Bo Cię kocha bardzo mocno moje małe serduszko.

 

  1. PASTERZ III – Filip M.

 

A ja chlebek Ci przyniosłem świeżo upieczony,

Żebyś głodny nie był Jezu – dzisiaj narodzony.

 

  1. PASTERZE (razem):

 

Zaśpiewajmy teraz Panu wesołe piosenki

Aby do nas się uśmiechnął Jezus malusieńki.

 

  1. KOLĘDA – „Przybieżeli do Betlejem Pasterze”.

 

  1. PASTERZ I – Maksiu M.

 

O! – popatrzcie do stajenki idą trzej królowie

Idą w pięknych drogich szatach, w koronach na głowie.

 

  1. PASTERZ II – Kuba H.

 

Hej pasterze! Zróbmy miejsce dla zamorskich króli,

Boże Dziecię wszystkich przyjmie, każdego przytuli.

 

  1. KRÓL I: KACPER – Jonatan B.

 

W swoim kraju hen daleko – słyszałem o Tobie.

Witam Ciebie Boże Dziecię położone w żłobie!

Gwiazda twoja mnie do Ciebie prosto prowadziła

Złoto w darze Ci przynoszę – Dzieciąteczko miłe.

 

  1. KRÓL II: MELCHIOR – Piotruś Ch.

 

Ja przyniosłem Ci kadzidło – wonne i pachnące

By Cię uczcić Dziecię Boże na sianku leżące.

 

  1. KRÓL III: BALTAZAR – Krzyś F.

 

A ode mnie wonna mirra dla Ciebie zebrana,

Boś z wielkiego nieba przyszedł, aby cierpieć za nas.

 

  1. KRÓLOWIE (razem):

 

Już nie chcemy nosić koron złocistych na głowie

Gdyśmy w stajni hołd złożyli Dzieciątku – Królowi.

 

  1. ANIOŁ II – Daria D.

 

Jezus zrodził się wśród ludzi, bo was kocha szczerze!

Cieszcie się aniołowie, króle i pasterze.

 

  1. ANIOŁ III – Martynka G.

 

Zostań Boziu mym braciszkiem, podzielę się z Tobą wszystkim

Dam Ci moje klocki lego, dam misiaczka pluszowego.

 

 

Dam zabawki, dam słodycze, babcię dziadka Ci pożyczę

Podzielę się mamą i tatą, bądź braciszkiem moim za to.

 

Będę Cię na rączkach nosić, nie daj się Boziu prosić

W mym łóżeczku miejsce zrobię, będziesz sypiał ze mną sobie.

 

Razem z kotkiem mym TIMONEM i Aniołkiem moim Stróżem

Pojedziemy wprost do Ciebie, czekaj na nas w wielkim niebie.

 

  1. ANIOŁ I – Klaudia S.

 

W noc Bożego Narodzenia chodźcie i wy dzieci,

Do stajenki Jezusowej, gdzie gwiazdeczka świeci.

 

  1. DZIECI (razem):

 

My Jezu dzieci Twoje biegniemy z daleka,

Aniołowie powiedzieli, że Ty na nas czekasz.

Hejże dzieci! – stańmy razem, otoczmy Jezusa wkoło

Zaśpiewajmy Mu kolędę, ochotnie wesoło!

 

  1. KOLĘDA: „Pójdźmy wszyscy do stajenki”.

 

  1. AFRYKAŃSKIE DZIECI – Magda W., Marta Gr., Kuba S.

 

Z dalekiej Afryki tutaj przybywamy

Ofiarować chcemy wszystko to, co mamy.

Przyjmij Jezu dary z naszego kraju

Smaczne owoce, takie jak z raju.

 

  1. MARYJA – Klaudia S.

 

Daleką drogę przeszliście, usiądźcie tu z nami.

Dziękujemy wam pięknie za kosz z owocami.

 

 

  1. AZJATYCKIE DZIECI – Ula S., Martynka D., Michał P.

 

Do nas również dotarła radosna nowina,

Że Panna czysta porodziła Syna.

Więc My tu śpiesznie też przybyliśmy,

Ryż z pola rankiem zebraliśmy,

Który Panu naszemu w darze dajemy,

Za to żeś jest Jezu z nami szczerze dziękujemy.

 

  1. JÓZEF – Wiktor S.

 

Witajcie dzieci i usiądźcie z nami

Razem Maleńkiemu ślicznie zaśpiewamy.

 

 

  1. KOLĘDA: „Dzisiaj W Betlejem”.

 

 

  1. DZIECI Z HAWAJÓW – Magda M., Łukasz Sz., Adam M., Patryk D.

 

Przypłynęliśmy z dalekich wysp Hawajów

Do Zbawiciela i Najświętszej Pani.

Przyjmij Jezu bukiet kwiatów z naszych pięknych łąk

A nam daj błogosławieństwo z Twoich świętych rąk.

 

 

  1. MARYJA – Klaudia S.

 

Dziękujemy wam bardzo – przyszliście z daleka.

Moje Dziecię maleńkie, na każdego czeka.

 

  1. ANIOŁ I – Klaudia S.

 

Nad stajenką gwiazda świeci,

I powoli do niej idą Europejskie dzieci.

 

  1. DZIECI Z EUROPY

 

1 dz. – Marta Gw.

 

Podareczków to nie mamy, bo my dzieci małe.

Szczere, czyste, kochające, przyjmij serca całe.

 

2 dz. – Wiktoria Ł.

 

Każde serce Jezu drogi, tak się ładnie świeci,

bo w nim dobre są uczynki od malutkich dzieci.

W dzień Twojego Narodzenia weź je Jezu  mały

I spraw, aby te serduszka

Zawsze Cię kochały.

 

3 dz. – Balbinka P.

 

Pokłoniliśmy się Bogu, zaśpiewali skocznie

teraz cicho odejdziemy, niech Dziecię odpocznie.

Lecz nie smućmy się, że trzeba odejść od żłóbeczka

Zabierzemy z sobą w sercach uśmiech Dzieciąteczka.

 

  1. MARYJA – Klaudia S.

 

Podnieś rękę maleńka, błogosław im Dziecię

Wszystkim dzieciom błogosław, co żyją na świecie.

Niech od żłóbka w świat idzie braterstwo i miłość,

By już głodnych, bezdomnych na świecie nie było.

 

 

 

 

 

  1. KOLĘDA – „Gdy śliczna Panna”.

 

 

  1. JÓZEF – Wiktor S.

 

Wszyscy się tu zebraliśmy

W tę noc w stajence.

I każdy się pokłonił Jezusowi, Panience.

Teraz idźcie Nowinę głosić

Na te wszystkie kraje,

Że jeden jest tylko Bóg

I oto Syna nam daje.

 

  1. KOLĘDA – „Gdy się Chrystus rodzi”.

 

 

OPRACOWAŁA: mgr Agnieszka Ciołek

Jasełka
Jasełka